BLOGCZEJNalpha

Leczenie zwierząt na własną rękę - bo pani w aptece powiedziała......

Lekarze ludzcy mają tylko jeden rodzaj pacjentów LUDZI. Farmaceuci znają się na lekach dla ludzi, z podziałem na dorosłych i dzieci.
W naszym zawodzie jest nieco więcej rodzajów pacjentów, każdy o specyficznych wymaganiach.
Ograniczę się do psów i kotów.
Co z domowych leków przeciwbólowych można podać psu? - zapytała znajoma przez telefon.
Jakie masz? Co tam w domowej apteczce znalazłaś? - chcę pomóc.
Apap, ibuprofen, paracetamol... ketonal - wylicza.
Żadnego z tych nie wolno, zabijesz psa. To nie są leki dla psów tylko dla ludzi.
To co mu dać, Azorowi znaczy? Ibuprom nawet dzieciom się podaje...

Nic, do lecznicy, dostanie właściwy lek, a ty weź zapas tabletek przeciwbólowych z lecznicy (w domyśle: żebyś mi w przyszłości doopy nie zawracała).

To fakt, że niektóre leki wypisujemy naszym pacjentom, na receptę, do realizacji w ludzkiej aptece.
I tylko leki zalecone przez nas są bezpieczne.
Wyliczamy wtedy dawkę ile i jak podać itp.

Klientka chciał kupić w aptece jakiś lek na odrobaczenie dla kota.
Pani magister doradziła jej pyrantelum. A ile podać kotu? Kot jest mały to tak jak dziecku...bo też małe :(
Ręce opadają.....

Jakie leki można wydać dla zwierząt w aptece?
Najlepiej żadnych!
My mamy wszystkie leki dla psów i kotów w lecznicy.
Bez konsultacji z lekarzem weterynarii nie wolno stosować niczego
.

Jest wiele leków, które można podać i psom i kotom, a jaszcze więcej tych, których bezwzględnie NIE wolno stosować u kotów, chociażby preparatów z permetryną.
Dla kotów śmiertelna, dla psów spoko.
Przykładem jest Ektopar, krople "na pchły".
Wielu właścicieli chce zaoszczędzić, wykropią na psa, resztę na kota.
Pies straci pchły a kot życie.
Leczenie kota wyłącznie objawowe. Jeśli się uda :(

Na koniec zdjęcie psa, który dostał ibuprofen... bo go bolało a skoro pomaga ludziom to i psom.
ibuprofendla psa.jpg

Takiej żółtaczki "najstarsi górale nie widzieli".
Lek spowodował nieodwracalne zniszczenie wątroby.
Młody pies.
Nie będę dodawała, że zdjęcie pośmiertne.

NIE PODAWAJCIE LUDZKICH LEKÓW BEZ KONSULTACJI Z LEKARZEM WETERYNARII
Telefon do lecznicy nie boli, nie kosztuje. Pytajcie.

zgoda na zdjęcie.

KOMENTARZE

  • baro89

    A co jak pies ma biegunkę, bo słyszałem że można podawać ''ludzkie'' leki.
    Swoją drogą ludzie myślą, że skoro pies je to samo co my to i leki też mogą być te same...

  • sisters

    Nie mam psa ani kota ale dobrze wiedzieć - bardzo ciekawe :) dzięki! Pamiętaj Ania o tag’u #pl-kobieta. Tu nie chodzi o tematykę kobiecą ale o to o czym i co piszą kobiety. Tematyka dowolna :)

  • franino

    Dobry temat. Sam tylko wiedzy farmaceutycznej miałem okazje liznąć i poczytać ale na moje "wydaje mi się" wiem, że zwierzęta mogą mieć inny system metabolizujący substancje. Tak jak człowiek dobrze radzi sobie z teobrominą,to pies bardzo źle to trawi i duża szansa zatrucia się tym związkiem. Waga jak koleżance się wydawało niema znaczenia tylko dostosowanie organizmu do przyjęcia związku chemicznego w tym wypadku ibuprofenu.

  • jacekw

    Zanim jeszcze zacząłem czytać tekst, zacząłem się zastanawiać, czy ... są specjalne apteki dla zwierząt. Z tego co wywnioskowałem z tekstu, to taką funkcje pełni po prostu lecznica?

  • wolontariusz

    Dobry tekst. Ludzie często nie rozumieją, że jak w każdej dziedzinie tak również w leczeniu zwierząt, liczą się wiedza i kompetencje. Nie własne widzimisię i "porady" fachowców z google w stylu "ja podałem i nic mu nie było". Nóż się czasami w kieszeni otwiera jak się czyta takie "porady", a za niefrasobliwość właścicieli bólem i śmiercią płacą potem zwierzaki.

  • apiekarczyk

    A to co Goździkowej też nie wolno? :(

  • anka

    Dyskutowałam kilka dni temu z farmaceutką na czacie prywatnym. Pisała o konieczności doczytania farmakologii weterynaryjnej, żeby wiedzieć co podawać a czego nie. Odpowiedziałam jej, że jeśli masz receptę od nas to wydaj lek, w przeciwnym razie odsyłaj w diabły....

  • annanowicka

    Ja mam królika i na grupie króliczej najbardziej mnie bawią posty pt: mój królik dziwnie się zachowuje, nie je - jak myślicie co mu jest. Na odpowiedzi - jedź do weterynarza albo chociaż zadzwoń - nie reagują. Nie rozumieją też, że ten weterynarz który jest ekspertem od kota czy psa, nie zawsze musi być ekspertem od królika. A na grupie jest lista weterynarzy, razem z listą telefonów chociażby do konsultacji.

  • marekkaminski

    Do lecznicy - chodzić nie muszę. Moje zwierzęta mają ten luksus, że za płotem mamy dobrych sąsiadów - lekarzy weterynarii. I w razie potrzeby profesjonalna pomoc może być udzielona szybko.
    Więc suczka i koty - mogą spędzać na zabawie cały dzień...

    Czy taka pomoc była udzielona? Tak - bliżej niezidentyfikowane -spuszczone psy - zaatakowały kotkę - w wyniku czego jej ogon(koniec) został obdarty ze skóry i sterczała naga kość z mięchem...

    Od momentu kiedy udzielono pomoc i - wszystko się zagoiło - oczywiście kotka boi się - psów...(trauma pozostała), ale bawi się, przytula, poluje, normalnie funkcjonuje - czego chcieć więcej?

    Przez myśl mi by nie przeszło, żeby karmić na własną rękę lekami (dla ludzi) zwierzęta...

  • czcibor360

    Warto też napisać o "częstowaniu" psa czekoladą. Kakao jest dla psów śmiertelne. Powoduje palpitacje serca oraz zawał. Ślimaki za to zejdą na zawał po spożyciu kawy. podobnie może być z innymi ludzkimi przysmakami.

  • shogunma

    Często słyszę, że ludzie podają nasze lekarstwa zwierzakom. Nie mam żadnego, ale dobrze wiedzieć. Pozdrawiam.