BLOGCZEJNalpha

Czy w ciągu 10 lat umrzesz na zawał? Poznaj swoje ryzyko w procentach!

Statystyki są nieubłagane. 175 tys. Polaków umiera co roku w wyniku chorób naczyniowo-sercowych, czyniąc je pierwszą przyczyną zgonów wśród naszych rodaków. Czy da się tę liczbę zmniejszyć? Zapewne tak. Przede wszystkim stosując odpowiednią dietę i styl życia, a także odpowiadając na sygnały wysyłane przez nasz organizm, które powinny alarmować do działania. Oczywiście wydaje się nam wszystkim często, że problem dotyczy każdego, tylko nie nas. Pokażę Wam dziś narzędzie stosowane do szacowania ryzyka wystąpienia chorób naczyniowo-sercowych. Taki obrazowy przykład może zmusi Was lub Waszych bliskich do zmiany stylu życia. W końcu statystyki mówią same za siebie, matematyki nie oszukasz!

heart-care-1040248_1280.png

Czarodziejska kula zwana tablicami SCORE

Przedstawiam Wam skalę SCORE (Systematic COronary Risk Evaluation). Jest to specjalnie opracowana przez grupę specjalistów skala oceny ryzyka sercowo- naczyniowego. W pewnym sensie przepowiada ona przyszłość, opierając się na obliczeniach statystycznych wykonanych dla naszej populacji. Do jej wypracowania przeanalizowano 7934 zgony spowodowane incydentami sercowo-naczyniowymi takimi jak zawały, udary, pęknięcia tętniaka aorty. Co ważne, szacowane ryzyko jest dość indywidualne, bo bierze pod uwagę wiele czynników. Są to: wiek, płeć, palenie lub niepalenie tytoniu, poziom cholesterolu całkowitego we krwi, czy wartość skurczowego ciśnienia tętniczego. Dzięki wykorzystaniu tej techniki możesz sam, w prosty sposób dowiedzieć się, jaka jest szansa, że w ciągu 10 lat umrzesz z powodu incydentu sercowo-naczyniowego (zawału, udaru, pęknięcia tętniaka). Brzmi strasznie, poważnie i nieprzyjemnie. Jednak do wielu osób zupełnie nie trafia cała ta pogadanka o zdrowym stylu życia, jeśli nie zobaczą na własne oczy LICZBY z indywidualnie oszacowanym ryzykiem. Taka ststystyka to jasny przekaz: HALO, TY! TAK TY, TO CIEBIE TEŻ DOTYCZY!

Dobrze przejdźmy do konkretów. Oto tablice SCORE opracowane dla populacji polskiej.

karta ryzyka SCORE.jpg
Źródło

Jak z nich właściwie korzystać? Musisz znać kilka podstawowych faktów: wartość ciśnienia tętniczego i poziom cholesterolu. Jeśli nie masz aktualnych wyników, koniecznie zrób badania krwi. W tym wpisie znajdziesz informacje o tym, jakie powinieneś przy okazji wykonać. Resztę potrzebnych danych (wiek, czy palisz papierosy, płeć) znasz. Odnajdź w tabeli kratkę przypisaną Tobie i Twoim czynnikom.

Jak interpretować wynik?

W kratce podano ryzyko zgonu z powodu chorób naczyniowo sercowych w najbliższych 10 latach. Przykład:
7 – masz 7% szans na śmierć z powodu incydentów naczyniowo-sercowych w ciągu najbliższych 10 lat!
To dużo?
Powyżej 5 to już dużo i powinno się podjąć stosowne kroki do obniżenia tego ryzyka. Czy to będzie rzucenie palenia, czy unormowanie ciśnienia tętniczego – wszystko zależy od Twojego przypadku.

Ah, nie dodałam tego, ale prawdopodobnie już się zorientowaliście. Jeśli masz mniej niż 40 lat, nie wykonasz tego testu. Twoje ryzyko jest w granicach 0-1%. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, abyś zadbał o zdrowie swojego serca już dziś, aby za kilkanaście lat dalej znajdować się w „zielonym polu”. Możesz także, aby pokazać test rodzinie, czy bliskim mieszczącym się w skali >40 i ich trochę postraszyć dla ich zdrowia. Z doświadczenia wiem, że szczególnie mężczyźni znacznie bardziej reagują na takie dokładne wyliczenia, niż na bombardowanie ich ze wszystkich stron hasłami „jedz zdrowo” „rzuć palenie” „uprawiaj sport”.

Uwaga, test jest niedokładny jeśli:

  • masz już rozpoznaną chorobę układu krążenia na tle miażdżycy (chorobę niedokrwienna serca, chorobę tętnic obwodowych lub gołogłowych)
  • masz stwierdzoną cukrzycę typu 1 lub 2
  • jeden z wymienionych czynników ryzyka jest znacznie nasilony (np. stężenie cholesterolu całkowitego przekracza 320 mg/dl, lub cholesterolu LDL powyżej 240 mg/dl)

Ryzyko jest w Twoim wypadku wtedy znacznie wyższe (pomnożone przez 2,3 może i więcej)!

Skala SCORE ma także inne wady, nie uwzględnia ona takich ważnych czynników jak: otyłość, siedzący tryb życia, obciążenia chorobami układu krwionośnego w rodzinie, zwiększone stężenie glukozy na czczo, zwiększone stężenie trigliycerydów czy homocysteiny we krwi.

Jeśli któreś z wymienionych występują i u Ciebie, to Twoje ryzyko znowu jest prawdopodobnie wyższe.

Dobrze, czuję się wystraszony. Co robić?

Temat na osobny wpis. Jednak aby nie pozostawiać sprawy zupełnie otwartej, dodam kilka najważniejszych punktów na ten temat:

• Ruch i aktywność fizyczna! Najważniejsze czynniki dla zdrowia serca.
• Dieta bogata w WARZYWA i owoce, najlepiej świeże.
• Antyoksydanty, czyli znowu warzywa i owoce, ale także czerwone wino(w umiarkowanych ilościach), herbaty i napary
• Częste badania krwi i kontrola ciśnienia tętniczego oraz zastosowanie technik obniżających ciśnienie w razie potrzeby
• Ograniczenie cukrów prostych (ciastka, wyroby cukiernicze, słodzone napoje, ale nawet zdrowy miód w nadmiernych ilościach)
• Utrzymywanie lub dążenie do prawidłowej masy ciała (BMI <25)

Ten niezbyt optymistyczny i przyjemny post zakończmy optymistycznym akcentem: o zdrowie serca możemy skutecznie dbać! Nigdy nie jest "za późno"! Warto jednak realnie stosować się do wskazanych zaleceń, aby nie zostać jednym z 46% (!) Polaków, którzy śmierć poniosą właśnie z powodu incydentu sercowo-naczyniowego.

Główne źródła:
Conroy RM, Pyorala K., Fitzgerald A.P. i wsp.: Estimation of ten-year risk of fatal cardiovascular disease in Europe: the SCORE project. Eur Heart J 2003;24:987-1003.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12788299
http://www.ikard.pl/karta-ryzyka-score.html

KOMENTARZE

  • hitsug

    SCORE dla Polski są autorstwem uniwersytetu, do którego mam "przyjemność" uczęszczać :p

  • annaburska

    Co do czerwonego wina to nie każde zawiera dużą ilość polifenoli, warto to weryfikować. Przy alkoholu, bo czerwone wino jest alkoholem, należy pamiętać o umiarze. Żeby dostarczać polifenole do organizmu wcale nie musimy pić czerwonego wina, bo inne produkty też zawierają spore ilości i są to np. orzechy włoskie, migdały, jagody czy herbata. Ruch i aktywność to podstawa. Co do słodyczy to większość niestety zawiera olej palmowy, bardzo niezdrowy, a do tego jego rosnące uprawy przyczyniają się do wycinania, wypalania sporych ilości lasów, jeszcze trochę i stracimy trzecie największe płuco świata :(. Olej palmowy jest tani i ma wysoką temperaturę spalania dlatego producenci tak chętnie z niego korzystają, poza tym mało kto zwraca na to czy on jest czy nie w składzie uwagę. Produktom z olejem palmowym mówmy nie dla naszego zdrowia i dla jakości powietrza na naszej planecie.

  • xuanito

    Bardzo ciekawy artykuł. Rzeczywiście to fakt, że do mężczyzn bardziej trafiają konkretne dan,e aniżeli powiedzenia typu jedz zdrowo ;) do 40tki mi jeszcze daleko, ale o serce staram się dbać już teraz

  • tomosan

    Wystarczy porzucić polską dietę i typowe dla naszego regionu nawyki żywieniowe, a wszystko będzie dobrze.

    Wegetarianizm, zielona herbata, regularna aktywność fizyczna, medytacja - oto zestaw długowieczności i siły.

  • danielmarkiewicz

    Co do "umiarkowanych ilości", jeżeli chodzi o czerwone wino, to zdania są podzielone. Dla dietetyków to jedna lampka dziennie, dla Portugalczyka to jedna szklanka do każdego posiłku... :D

  • malina1979

    Świetny artykuł -" Sursum corda" Pozdrawiam.

  • dobrykrzysiek

    Uwielbiam tego typu artykuły ze statystykami, wiarygodnymi źródłami :)