BLOGCZEJNalpha

Zespół, który miał potencjał, ale... #3

W świecie muzyki jest wielu wartościowych wykonawców, którzy doszli do szczytu popularności. Jest także spora lista artystów, którym się to nie udało pomimo wielu prób i starań oraz tworzenia dobrej muzyki, której słuchało wiele osób, po dłuższym bądź krótszym okresie swojej działalności, zespoły się rozpadły. Dzisiaj skupię się na zespole, który był u szczytu kariery, lecz zawiesił działalność.

Indios-Bravos_article.jpg

Indios Bravos


Znacie ten zespół? Z pewnością znacie, a najlepiej kojarzą go uczestnicy Przystanku Woodstock. Jeśli jednak nie mieliście okazji poznać, polecam zapoznać się z twórczością tego zespołu.

Zespół powstał w 1997 roku. Założycielem był Piotr Banach - znany gitarzysta, perkusista i producent muzyczny, który był również założycielem zespołu Hey. Patrząc na utwory z lat świetności zespołu Hey można się domyślić, że i tym razem musiało być ciekawie.

Banach dobrze wiedział, kogo chce w zespole. Biorąc pod uwagę, że zespół miał być mieszanką bluesa, reggae z domieszką rocka, postawił na jedno główne nazwisko, które kojarzone jest do dzisiaj z zespołem, ciekawymi i bardzo klimatycznymi tekstami oraz nieprzeciętnym wokalem.

Mowa oczywiście o Piotrze Gutkowskim znanym jako "Gutek", który najlepiej czuł klimaty reggae i dzięki temu stał się rozpoznawalny na polskiej scenie muzycznej.

W 1999 roku powstał pierwszy, półoficjalny album Part One, głównie dzięki Kubie Wojewódzkiemu, który na potrzeby wydania płyty otworzył swoją wytwórnię muzyczną Pałac kultury. Nakład szybko się wyprzedał mimo braku szerokiej dystrybucji albumu.

Po małym sukcesie grupy, drogi zespołu rozeszły się. W tym czasie Gutek przygotowywał swój własny projekt albumu o nazwie Mustafarai, który finalnie nie został zakończony, a płyta nigdy się nie ukazała.

Dopiero w 2003 roku drogi Banacha oraz Gutkowskiego znowu się połączyły, dzięki czemu w 2004 roku ukazała się pierwsza oficjalna już płyta zespołu o nazwie Mental Revolution, która przyniosła takie utwory jak Pom Pom czy Tak to tak. Zespół zyskiwał na popularności i zrzeszał coraz większą rzesze fanów.

https://youtu.be/i-Iaq_zOMTE

W 2006 i 2007 roku zespół wystąpił na wspomnianym wcześniej Przystanku Woodstock, co dało mu niezwykłą popularność i dalszego "kopa" do działania. Sukcesem okazał się rok 2007, kiedy został wydany kolejny album o nazwie Peace, którego promowały utwory takie jak Wolna wola czy Mówię do Ciebie i siebie.

W 2013 roku wyszła kolejna płyta zespołu zatytułowana Jatata. Utwór Lubię to promował płytę i zarazem został najlepszym utworem albumu.

https://youtu.be/DehAuQZ4aEs

Indios Bravos dalej koncertował i osiągał coraz większą popularność. W 2015 roku nieoczekiwanie grupa wydała oświadczenie o zawieszeniu na dłuższy czas swojej działalności muzycznej po zakończeniu jesiennej trasy koncertowej.

Zespół jedynie sporadycznie wspólnie koncertuje. Drogi osób z grupy rozeszły się w różne strony. Banach stworzył nowy zespół w 2018 roku o nazwie BAiKA, natomiast Gutek realizuje swoje solowe albumy.

Ostatni skład zespołu:

Piotr Banach – gitara
Piotr "Gutek" Gutkowski – śpiew
Krzysztof Sak – gitara
Ryszard Łabul – gitara basowa
Lech Grochala – perkusja


Zespół miał wielki potencjał i generalnie zyskał dość sporą popularność. Muzykę zespołu można była słuchać w stacjach radiowych i telewizyjnych, mnóstwo koncertów i... zawieszenie działalności. Wielka szkoda dla polskiej muzyki reggae.

Atutem zespołu był sam Gutek, z którym koncerty były pełne emocji. Można było odnieść wrażenie, że wersje utworów na koncertach były lepsze od oryginałów na płytach. Bardzo dobrze również wychodziły im covery innych zespołów.

Pamiętam utwór Pidżamy Porno "Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości". Wiele osób twierdzi, że utwór zaśpiewany przez Gutka brzmi lepiej od oryginału śpiewanego przez Krzysztofa "Grabarza" Grabowskiego. Oceńcie sami.

https://youtu.be/ZyXOSsE7z6Q

Indios Bravos miał potencjał i podejrzewam, że do dzisiaj znajdowałby się wysoko na listach przebojów. Może kiedyś zespół powróci do tworzenia razem muzyki i znowu będzie nas zachwycał swoimi emocjonującymi i emocjonalnymi kawałkami.

Moja ocena zespołu: 8/10


Przy pisaniu posta wspomagałem się Wikipedią.

KOMENTARZE

  • fat.music

    Tak, pamiętam ten zespół. Swego czasu miał sporą grupę fanów. Choć jakoś mnie to nie urzekło, trochę mało rockowo. Mimo to i tak dzięki za przypomnienie tej kapeli.

  • zwora

    O w morde! Nawet nie wiedziałem że oni już dali sobie spokój. Mocno promował ich wówczas Leszczyński. Byłem na ich koncercie w małej mieścinie Grojec koło Oświęcimia. grali razem ze Strachy na Lachy. Ech!

  • nieidealna.mama

    Moje życie twoje życie nasze życie to czekanie
    to nadzieja że dziś właśnie coś wielkiego się stanie
    zapatrzeni w to co wzniosłe i spektakularne
    przegapiamy to co ważne i elementarne

    Uwielbiam ich ;)

  • andzi76

    Ten post został podbity przez użytkownika @mmmmkkkk311 i jego program #perpetuummobile. Z jego inicjatywy zostało przydzielone opiekunom Tag'ów po 10 SBD na wspieranie dobrych treści na platformie #steemit, ja dostałem na wspieranie Tagu #pl-muzyka.