BLOGCZEJNalpha

"Morderstwo w Orient Expressie" - Recenzja

eb-morderstwo-w-orient-expre.jpg

Agatha Christie nazywana jest "królową kryminałów". Jej twórczość reprezentuje klasyczny angielski kryminał, bez szalonych pościgów i krwawych jatek, ale obfitujący w nieoczekiwane zwroty akcji i nierzadko trzymający w napięciu aż do ostatniej strony. Dobrym przykładem jest "Morderstwo w Orient Expresie".

Tytułowy pociąg Orient Express podczas swojej kilkudniowej trasy podczas godzin nocnych utyka w zaspach, gdzieś pomiędzy stacjami. Łączność telegraficzna jest odcięta przez warunki atmosferyczne, a na pokładzie przerażeni stewardzi odkrywają martwe ciało jednego z pasażerów. Szczęśliwym trafem pociągiem podróżuje również dyrektor spółki kolejowej, który natychmiast bierze sprawy w swoje ręce, oraz lekarz, który może od razu zbadać ciało i ustalić przybliżony czas zgonu. Pasażerem jest również sławny belgijski detektyw z imponującymi wąsami i jajowatą głową, a prywatnie przyjaciel dyrektora spółki kolejowej, któremu ten ostatni z ufnością powierza prowadzenie śledztwa. Reszta to splot niefortunnych okoliczności, które jedynie gmatwają i tak już niełatwą sprawę.

Zamordowanym okazuje się być mężczyzna o niesympatycznej twarzy, który bezskutecznie próbował wcześniej wynająć Poirota do ochrony swojej osoby. Czyżby naprawdę miał się czego obawiać? Denat zginął od ciosu nożem. W ciele znajduje się 12 ran kłutych, z których jedne wyglądają na zadane przez mężczyznę, inne przez kobietę. Znalezione w przedziale ślady również prowadzą do niejednoznacznych wniosków. Brak śladów na śniegu wskazuje, że zbrodniarz nadal znajduje się w pociągu. W wagonie nie ma miejsca do ukrycia się, a w przedziałach poza kamerdynerem ofiary oraz jego amerykańskim tłumaczem i sekretarzem podróżują same szacowne osoby: rosyjska księżna ze swoją niemiecką pokojówką, małżeństwo węgierskich dyplomatów, angielska guwernantka, szkocka misjonarka, wysoki oficer armii brytyjskiej, starsza gadatliwa amerykanka, włoski przedsiębiorca, teksański handlowiec. Czyżby ktoś nie był tym, za kogo się podaje? Ale jak to sprawdzić, gdy ma się do dyspozycji jedynie szare komórki, a przyjaciel prosi o dyskrecję i wzgląd na uczucia arystokracji?

Przypadkowe odkrycie detektywa co do prawdziwej tożsamości ofiary również nie ułatwia wyjaśnienia sprawy. Nikt zdaje się nie mieć żadnych powiązań z denatem. Pasażerowie nie znają się wzajemnie, a ich zeznania zapewniają każdemu z nich alibi. Niezmienna od lat obsługa pociągu też pozostaje poza podejrzeniami. Czy uda się wskazać mordercę? Warto przeczytać, by poznać rozwiązanie niecodziennej zagadki.

Zdjęcie: https://lubimyczytac.pl

KOMENTARZE

  • muaddib1983

    Film naprawdę dobry. No i w końcu wiemy dlaczego Herkules Poirot ma tak idealnie uformowane wąsy:)

  • kusior

    Czytałem kilka lub kilkanaście książek Agathy Christie i to większość z Herkulesem Poirot'em, ale tej książki jeszcze nie poznałem. Jak ją spotkam w bibliotece kiedyś, to sobie ją wypożyczę. Tym bardziej, że dawno kryminału nie czytałem.

  • onlybluesky

    Jak dla mnie, za mało akcji :(