BLOGCZEJNalpha

Gdy biolog dostanie kredki. Kropkami malowane. Konkurs kreatywny

Miałam poważne i uzasadnione obawy, że "Kropkami malowane" mnie pokona. Przez kilka dni nie miałam kompletnie pomysłu, jak ugryźć temat. W końcu siadłam do wyszukiwarki i wpisałam "dots art". I tak trafiłam na prace pani, która nazywa się Ana Enshina i maluje kropkami. Część jej prac to akwarele, a na filmach widać również kolorowe pisaki i farby akrylowe. No i poszło - Ana Enshina maluje zwierzęta. Od razu zapaliłam się do podjęcia próby malowania kropkami. Tylko jakie zwierzę wybrać na modela? Najlepsza jestem w ptaki i owady, a kropki pozwalają w sprytny sposób oddać barwy strukturalne piór i pancerzyków. Zatem lekko mieniący się model, którego bardzo lubię i z którym mam jak najlepsze skojarzenia - dzieciowe.

Ciconia nigra.jpg

Bocian czarny Ciconia nigra to rzadszy z dwóch gatunków polskich bocianów. Jego regionalna nazwa to hajstra. Często błędnie uważa się, że bocian czarny to pod względem upierzenia "negatyw" bociana białego, ale tak nie jest - bocian czarny nie ma białych lotek, ma po prostu znacznie więcej czarnych piór, a białe są brzuch, pierś i podogonie.
W odróżnieniu od białego krewniaka jest ptakiem gniazdującym w lasach, na drzewach. Buduje duże gniazdo lub korzysta z pustych gniazd ptaków drapieżnych. Ponieważ dietę ma bardzo zbliżoną do bociana białego, wybiera lasy sąsiadujące z rozlewiskami, bagnami - po prostu z wodą. Mam szczęście i przyjemność mieszkać w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Krajobrazowego Dolina Baryczy. Płytkie stawy rybne, rowy doprowadzające do nich wodę i rozlewiska powstałe w wyniku prac żyjących w Baryczy i Prądni bobrów to atrakcyjne środowiska dla wielu ptaków, również bocianów czarnych, które nieraz obserwuję z domu - gdy krążą nad łąkami, stawami i nad moim osiedlem, lub w sąsiedztwie stawów otoczonych przez lasy - gdy żerują na podmokłych łąkach lub siedzą sobie na gałęziach drzew.

glowa.jpg tulow.jpg

Bociana narysowałam kredkami bambino na zwykłej kartce z bloku technicznego. Kropki czy raczej grochy jak mi się tam rysowało, uwidziało, wydawało. Jak widać bocian jest sygnowany, z dzisiejszą datą.

Co z tym wszystkim ma wspólnego biologia? Gdy dość dawno studiowałam na tym kierunku, rysowania było naprawdę sporo. Oczywiście nie wymagano od studentów talentu plastycznego - mieliśmy umieć narysować czytelny schemat tego, co tam akurat pod mikroskopem lub binokularem tkwiło i prawidłowo go opisać. Tak było na ćwiczeniach z zoologii bezkręgowców, botanice systematycznej, mikrobiologii, paleozoologii, histologii i pewnie jeszcze paru innych. Na anatomii człowieka rysowaliśmy kości. Ponieważ lubiłam rysować, wybrałam sobie również z przedmiotów dodatkowych zajęcia w tak zwanych "bezkręgach", podczas których realizowany był projekt przygotowania rysunków wylosowanych preparatów. Wylosowałam błonkówki. Przygotować należało rysunki korpusu, oraz osobno skrzydeł, odnóży i czułków. Rysunki tuszem na kalce oddałam w ramach zaliczenia, a w starej teczce została mi na pamiątkę kserówka najtrudniejszego. Oto one - błonkówki. :)

IMG_6218.JPG

Czasem rysowałam sobie coś nieobowiązkowego. Najczęściej pastelami. Sikorka lazurowa z 2001(!) roku. Jak widać nie rysowałam "trochę" dawno. Wprawdzie przy tablicy rysowałam ku uciesze uczniów masę rzeczy kolorową kredą, ale to jednak było coś innego - rysunki miały być proste, śmieszne i czytelne. Jestem prawdziwym mistrzem kredowej żaby i jeża. Jeszcze formy krasowe umiem prima sort. :) Sikorka lazurowa jest średnio udana - taka wersja alfa, więc trzeba by usiąść jeszcze raz i odmalować wersję beta.

IMG_6220.JPG

Pozdrawiam wszystkich rękodzielników i osoby, które przeczytały mój wpis i uświadomiły sobie, że dawno nie robiły czegoś, co kiedyś sprawiało im frajdę! Do dzieła!

KOMENTARZE

  • grecki-bazar-ewy

    Oh, jaki radosny wpis :) A rysunki piękne!
    Masz zupełną rację, pomimo upływu czasu nie powinniśmy rezygnować z tego co sprawia nam frajdę.

    Szkoda że na Korfu nie widuję bocianów :(

  • alcik

    Pozazdrościć licznych talentów :-).

    Te ptaszki są super nie powiem, ale mnie zawsze jakoś fascynowały w starych podręcznikach czy encyklopediach właśnie takie rysunki tuszem. Owady całe i w kawałkach, fragmenty skrzydła albo rysunki pazurków i przyssawek. Oczu czy innych kiszek :-). Genialne.

  • wadera

    Owady są super! Uwielbiam ryciny.
    Całkiem nieźle Ci wychodzi to rysowanie, co jeszcze potrafisz robić? ;)

  • pl-rekodzielo

    Rysunki super :) Dziękuję za udział w Konkursie kreatywnym #5.

  • saunter

    A o Ernstcie Haeckelu słyszałaś? :)