BLOGCZEJNalpha

Puzzle dla Twojego dziecka

Kupić, nie kupić? Kolorowe pudełka można znaleźć w marketach, sklepach z zabawkami, artykułami papierniczymi, w księgarniach, czasem nawet w kioskach ruchu i sklepach "wszystko za 5 złotych". Często kuszą wizerunkami ulubionych postaci z bajek. Liczba elementów? Od kilku do nawet kilkunastu tysięcy. Jakie wybrać? Jakie walory ma taka zabawka? Czy nadaje się na prezent?

Puzzle to zabawka o specyficznych walorach i ze ściśle określonymi ramami zabawy. Wydaje się mniej atrakcyjna od innych zabawek, którymi można bawić się na więcej sposobów, nic tu nie brzęczy, nie świeci, nie zużywa baterii. Dlaczego jednak warto spróbować włączyć układanie puzzli do wachlarza zabaw z dziećmi? Powodów jest kilka.


1. Koncentracja i wyciszenie


Specyfika puzzli wymaga od uczestników zabawy chwil skupienia. U najmłodszych są to pojedyncze momenty dopasowywania nielicznych elementów układanki, u trochę starszych dzieci chwile poszukiwania w stosiku odpowiednich puzzli i dopasowywanie, u jeszcze starszych dzieci, które mają już przećwiczone wyszukiwanie i łączenie, koncentracja może objąć czas układania całości obrazka. Zdobycie umiejętności skupienia uwagi to ważny element harmonijnego rozwoju. Pamiętajmy, że problemy z koncentracją znacznie utrudniają przyswajanie wielu form wiedzy i umiejętności praktycznych.

Podczas układania puzzli zawsze możemy z dużą elastycznością wesprzeć dziecko w osiągnięciu sukcesu i ukończeniu obrazka - układać wspólnie, dzielić duże zadania na mniejsze ("ty ramkę, a ja niebo", "wybierzmy najpierw klocki z częściami Tomka").


2. Większe układanki i współpraca


Większe komplety puzzli uczą współpracy. Możemy początkowo sugerować podział zadań ("ja ułożę tę żółtą suknię, a ty zajmij się czerwonym mundurem księcia"), a z czasem dziecko lub dzieci w naturalny sposób zaczną stosować podobną praktykę.


3. Sprawne palce


Puzzle budują sprawność manualną. Dopasowywanie elementów rozwija pewność chwytu, precyzję ruchów dłoni i palców, zwiększa czułość dotyku. Dziecko uczy się rozróżniać wrażenia dotykowe, gdy elementy nie pasują do siebie i gdy dopasowanie jest prawidłowe. Wyszukiwanie elementów, mieszanie puzzli, przewracanie ich to również cała gama wrażeń dotykowych.


4. Pamięć i funkcje poznawcze


Układanie puzzli jest dobrym ćwiczeniem pamięci. Warto zwrócić uwagę na fakt, że są osoby, które układają puzzle biorąc do ręki pojedynczy element, odszukując jego położenie na obrazku umieszczonym na pudełku i próbując ustalić analogiczne położenie na stole. Te osoby po prostu układały mało lub mają problemy z pamięcią krótkotrwałą. Układając z dziećmi puzzle pozwalamy im rozwijać umiejętność zapamiętania zestawu szczegółów lub cech charakterystycznych obrazu. Wraz z rozwojem tej umiejętności dzieci albo potrafią bez spoglądania na obrazek wybrać od razu kilka - kilkanaście potrzebnych klocków lub wręcz ułożyć cały obrazek z pamięci.

Dodatkowymi korzyściami są nabywanie umiejętności rozpoznawania kształtów, rozróżniania i nazywania kolorów, ćwiczenie pojęć lewo - prawo - góra - dół.


5. Kompetencje matematyczne


Z przeprowadzonych na Uniwersytecie w Chicago badań wynika, że dzieci, które zaczęły układać puzzle w wieku 2-4 lat w późniejszych testach uzyskiwały lepsze wyniki w zadaniach sprawdzających wyobraźnię przestrzenną, umiejętność analizy obrotu i przemieszczenia figur.


6. Nauka przez zabawę


Układanie puzzli wraz z dzieckiem to świetna okazja do ćwiczeń logopedycznych, nauki nowych słów, uczenia liter, przyrody, geografii, wiedzy ogólnej. Wystarczy tylko wybrać odpowiedni zestaw.


Co kupić?


Puzzle to bardzo sympatyczny prezent. Zestaw powinniśmy dobierać do wieku dziecka i jego zainteresowań. Warto również zwracać uwagę na jakość puzzli, aby posłużyły bez łamania się i ścierania do przynajmniej kilkunastu ułożeń. Tu pomóc może doświadczenie z poszczególnymi producentami, albo sprawdzenie opinii w sieci.
Moje dzieci przepadają za puzzlami. Zaczęły układać mniej więcej w wieku dwóch lat. Pierwsze były kilkuelementowe układanki z Bobem Budowniczym. Teraz układamy wspólnie moje zestawy 500, 1000 lub 2000 elementów.

Oto, co wyjęliśmy dziś na potrzeby wpisu.

IMG_6441.JPG IMG_6450.JPG

Po lewej głównie bohaterowie bajek, choć jest tam również zestaw inny - przez długi czas absolutny numer jeden. O nim za chwilę. Jak widać głównie puzzle firmy Trefl. Mogę szczerze polecić - są naprawdę dobrze wykonane, na mocnym podkładzie, precyzyjnie cięte, często z dodatkową warstwą zabezpieczającą powierzchnię przed uszkodzeniem i pozwalającą zetrzeć na przykład ślady jedzenia. Raczej nie kupujmy puzzli zaniżając wiek obdarowanego dziecka. Jeżeli na pudełku znajduje się oznaczenie "6 lat", to ośmiolatek czy dziesięciolatek nie będzie zadowolony - układanka będzie trywialna. Proponuję wybierać równo z wiekiem lub "przyszłościowo". Puzzle oznaczone 4-7 mój syn z lubością układał jeszcze przed trzecimi urodzinami. Warto dokonać oceny skomplikowania obrazka, wielkości elementów i ich liczby.

Po prawej nasze puzzle geograficzne. Polska - Europa - świat. Europejskie stolice moje dzieci znają właśnie z tych puzzli. Przy okazji nauczyły się zarysów kraju, kontynentów i prawidłowego stosowania pojęć północ, południe, wschód, zachód.

IMG_6452.JPG IMG_6454.JPG

A to jest właśnie były numer jeden. Były, bo jednak dzieciaki już trochę wyrosły. Puzzle kupione na pchlim targu za 2 złote. Spodobały mi się od pierwszego rzutu oka. Przed zakupem policzyłam, czy w pudełku jest cała pięćdziesiątka. :)
Puzzle to specyficzne "małoperspektywiczne" miasto. Moje dzieci uwielbiały je za wielość szczegółów i myślę że również za to, iż są po prostu inne od ich pozostałych puzzli. Również bardzo dobrej jakości - dobra sztywność, precyzja cięcia, najsłabszy element zestawu to pudełko, które nieco się już rozłazi.

IMG_6455.JPG IMG_4807.JPG

Dokończyliśmy miasteczko i ułożyliśmy jeszcze puzzle z największego pudła. Tomek 10 w 1. Byłam dość sceptycznie nastawiona do tego zakupu, ale syn był wówczas fanem Tomka i wpadł w zachwyt. Pierwsze układanie rozwiało moje wątpliwości. Wprawdzie puzzle są w jednym pudle, ale każdy obrazek ma na rewersie inny nadruk. "Spody" są w kółka, kropki, trójkąty, kratkę, gwiazdki i jeszcze kilka wzorów. Idealne do współpracy - "ja wybieram trójkąty, a ty kółka" (przy okazji nauka nazw użytych symboli graficznych, wzorków). Również muszę pochwalić jakość. Układaliśmy je naprawdę wiele razy, a nie wyblakły, nie połamały się, nie starły. Trwałość więcej niż zadowalająca.

Jeżeli jeszcze nie układacie, to koniecznie dajcie szansę puzzlom. Gorąco polecam!


Post powstał w ramach Tematów Tygodnia #38 i nawiązuje to tematu 2. Ravensburger.

KOMENTARZE

  • lukmarcus

    Lubię układać puzzle, im większe tym lepsze, ale nigdy więcej niż raz. I potem pojawia się problem, bo po ułożeniu zawsze dzielę na równe kawałki i wkładam do pudełka oddzielając kartką papieru. A co dalej z tym zrobić?

  • pkocjan

    O super :) u nas również królują puzzle marki Trefl. Zaczynaliśmy od prostych układanek 2-, 3-, 4-, 5-elementowych, a teraz sam sam jest w stanie ułożyć małe zestawy około 30-elementowe oraz zaczyna się zabierać za układanie naszych. Puzzle to super zabawa dla wszystkich i przede wszystkim chwila spokoju oraz wyciszenia ;)

  • bartheek

    Układało się puzzle za dzieciaka. Pamiętam, że największe wyzwanie stanowiło ułożenie puzzli ze zdjęciem Świątyni Wang, składających się chyba z 1000 elementów. Najgorzej było z dopasowaniem części przedstawiających błękit nieba, ale się udało. Chyba jeszcze mam te puzzle. Wydaje mi się, że to pudełko z puzzlami chyba leży w szafie :)

    Jeśli ktoś jest introwertykiem, szuka wyciszenia, jest osobą bardzo cierpliwą i nigdy nie układała puzzli, to gorąco polecam. Bardzo dobry "zabijacz" czasu :)

  • lelon

    Ja ostatnio dorwałem puzzle 3D.
    20180720_234649s.jpg
    Złożone nie wytrzymały więcej niż 20 minut bo syn (level 3) rozrzucał po podłodze a koty urządzały polowanie na fruwające elementy.

  • anka

    Obrazy to świetny pomysł. Sama dostałam takowy z kociętami, do lecznicy. Wielkości połowy stołu. Ktoś to pracowicie układał i postanowił zrobić z tego obraz.
    Gabryś, zaprzyjaźniony pięciolatek, był fanem "dżondżirów". Wiecie o co chodzi, to ciągniki zielone John Deere. Kiedyś trafiłam na puzzle z 5 obrazkami dżondżirów. Natychmiast kupiłam Gabrysiowi. Ułożył wszystkie w 10 minut po 10 razy a potem jego mama oprawiła to w ramki. Oczu nie mógł oderwać od nich.
    jondeere.png

  • thermomania

    Dla mnie jedyna wada to, że się nudzą bo ułoży się raz i drugi i piętnasty a potem leżą. Mnóstwo tego z dzieckiem przerobiłyśmy, począwszy od fazy wywalania na podłogę i ładowania do wiadra łopatką ;), a potem już było układanie i układanie i układanie. Hm. W sumie trzeba by wrócić do tego. Ja też mam na ścianie naklejone i wpakowane w antyramę zestawy 5tys obrazy Moneta ;).

  • theadelina

    ja do dzisiaj uwielbiam układać puzzle! wspaniałe zajęcie! dobre dla każdego! :)

  • sweetsandbeyond

    Układamy i uwielbiamy! Mamy cały zastęp puzli i kolekcja się regularnie powiększa.