BLOGCZEJNalpha

Rozpoznajemy motyle #1

Motyle Polski


Lato w pełni, zatem zapraszam Was do obserwacji pełnego uroku rzędu owadów - motyli. Samo oglądanie, jak rozwijają ssawki i spijają nektar z kwiatów jest fascynujące, lecz satysfakcja ta może być jeszcze większa, gdy nauczymy się rozpoznawać i nazywać gatunki, które spotykamy w ogrodach, parkach i na łąkach.

Najefektywniej uczymy się wtedy, gdy wiemy, że wiedzę będziemy komuś przekazywać, dlatego przed przystapieniem do powtórki (gatunki nam znane) i przyswajania (nowe nazwy gatunków) polecam wyobrażenie sobie, dla kogo będziemy przewodnikiem po motylim światku. Dzieci i wnuki są doskonałym wspomagaczem takich ćwiczeń pamięci - są ciekawe świata (w pewnym wieku wręcz do granic wytrzymałości - co ty? a dlaczego? a po co?), chłonne jak gąbki i uczą się całkowicie naturalnie i bez uprzedzeń. Nazwy motyli czy drzew zapamiętują równie łatwo jak nazwy pokemonów czy imiona bohaterów kreskówek, więc aż szkoda ich naturalną ciekawość zbywać ogólnikami typu jakiś motylek, jakiś ptaszek. Równie miło będzie zaprezentować wiedzę przyrodniczą dziewczynie, chłopakowi, rodzicom. A może będzie okazja błysnąć w szkole na biologii?

Tym razem stawiamy na rozpoznawanie, więc krótko i na temat. Po czym rozpoznać, gdzie wypatrywać. :)

O motylach ogólnie - zapamiętujemy, że dorosłe formy (imago) zawsze mają sześć nóg (trzy pary), dwie pary skrzydeł, czułki i ssawkę do picia nektaru. Ciało ma widoczny podział na głowę, tułów i odwłok.


Rusałka pawik (Inachis io)


Pawik.jpg

Na początek gatunek najłatwiejszy. Rusałka pawik - rodzina rusałkowate, na skrzydłach plamy układające się w oczka kojarzace się z pawimi. Motyl spory - szerokści damskiego palca wskazującego, w rzucających się w oczy kolorach, pospolity w całym kraju. Spotkać można go od wiosny do jesieni, zwykle w roku pojawiają się dwa pokolenia. Chętnie spijają nektar z kwiatów ogrodowych (bardzo lubią astrowate, budleje, mniszek lekarski - to akurat zwykle nieporządany przyozdobnik trawników), jak również soki drzew z pęknięć kory i soki z opadłych owoców (szczególnie tych najsłodszych - śliwek i gruszek).
Od dziś nie mówimy motylek, pawie oczko tylko rusałka pawik - dla znajomych pawik.


Polowiec szachownica (Melanargia galathea)


Szachownica.JPG

Bardzo charakterystyczny motyl również z rodziny rusałkowatych. Choć może jego nazwa nie jest zbyt często używana, to jest chyba jedną z najłatwiejszych (zaraz po pawiku) do skojarzenia i przypomnienia sobie w terenie. Ten motyl po prostu ma nazwę na skrzydłach - polowiec szachownica. Jest czarno-biały - w słońcu kontrast będzie jeszcze wyrazistszy. Czerń czasem przechodzi w brąz lub szarość. Skrzydła złożone (od spodu) mają jaśniejsze wybarwienie ciemnych pól. Zdjęcie powyżej zrobiłam, gdy polowiec wleciał do mojego domu i usiadł na szybie od wewnątrz. Jest nieznacznie mniejszy od rusałki pawika.
Spotkać można go na drobniejszych kwiatach łąkowych i przydrożnych, na zachwaszczonych nieużytkach. W ogrodach chętnie korzysta z budlei i lawendy.


Fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum)


Zawisak.jpg

Łatwy do rozpoznania, a przy tym mało znany z nazwy. Bardzo często jest brany za kolibra. Tak - udaje mu się nabrać również mieszkańców Polski. Krępe ciało, charakterystyczna praca skrzydeł, która (podobnie jak kolibrowi) umożliwia mu zawisanie przy kwiatach. No i dość masywna ssawka, którą najwyraźniej można wziąć za wąski dziób. Nawet w furkoczącym locie da się zauważyć pomarańcz drugiej pary skrzydeł. Lot tego motyla jest słyszalny - furkot skrzydeł brzmi ja ciche trrrrrr. Tego przedstawiciela zawisakowatych zaobserwujemy w dzień - moja lawenda była najliczniej odwiedzana w godzinach południowych.
Zauważenie fruczaka gołąbka bywa w niektórych krajach uważane za dobrą wróżbę. Do ogrodu sprowadzi je również jaśmin, budleje, tawuły i floksy.

800px-Macroglossum_stellatarum_BMNHE813418_male_up.jpg Fruczak gołąbek w bezruchu. Czasem można napotkać osobniki martwe i jest to właściwie jedyna okazja, aby przyjrzeć się szczegółom ich budowy.

fot. The Trustees of the Natural History Museum, London CC-BY 3.0

C.D.N.


Post powstał w ramach Tematów Tygodnia #38 i nawiązuje to tematu 1. Efekt motyla.
Zdjęcia nie opisane w tekście są mojego autorstwa i zostały wykonane w przydomowym ogródku lub w domu małą cyfrówką Canon Ixus 220 HS.

KOMENTARZE

  • thermomania

    Ja tak z córką obserwuję motyle od kiedy mamy budleje, były u nas wszystkie wyżej wymienione, a w tym roku miałyśmy wielką radość jak pojawił się paź królowej. :) Ja mam zawsze telefon w garści, jak się tylko pojawi coś nowego od razu sprawdzamy co to. Młoda rzeczywiście wszystko od razu zapamiętuje i sypie wiedzą do innych dzieci. ;)

  • wadera

    Fruczak gołąbek - przepiękny! Chciałabym go kiedyś zaobserwować na żywo.

  • rozku

    a wiecie, jak przeglądałam początkowo steemitowe posty na telefonie,
    i mignęło mi to pierwsze zdjęcie z pawikiem, to byłam przekonana, ze to oczy jakiegoś kociska :) jak oczy kota ze shreka trochę)
    sami spróbujcie, zerknijcie jeszcze raz, ale na telefonie :)
    co za piękne kropy i upierzenie, nie? :)

    bardzo wdzięczny i uroczy artykuł

  • kamilkowalski

    Gratulacje: https://steemit.com/polish/@kurator-polski/tygodnik-kuratorski-22

  • wolontariusz

    Fruczak gołąbek... Sam się w pierwszej chwili nabrałem :D Stałem na balkonie i zastanawiałem się skąd w blokowisku koliber ?! :D