BLOGCZEJNalpha

Niebezpieczna podróż do rubieży Układu Słonecznego

Już tylko nieco ponad 90 dni zostało do bliskiego przelotu sondy New Horizons obok planetoidy 2014 MU69, nazwanej przez członków misji Ultima Thule. Gdy 1 stycznia 2019 roku statek przeleci obok tego obiektu, wykona coś historycznego - nigdy bowiem nic tak odległego nie było badane przez człowieka z tak niewielkiej odległości!


KBO_Comparison_parker.jpg
Jedna z artystycznych wizji wyglądu planetoidy Ultima Thule. Już wkrótce jednak będziemy mogli zweryfikować ją z rzeczywistością! Źródło: NASA/Johns Hopkins University Applied Physics Laboratory/Southwest Research Institute/Alex Parker

Gdy wejdziemy na oficjalną stronę misji New Horizons po prawej stronie widzimy dwa liczniki. Jeden odmierza czas do spotkania z Ultima Thule - to teraz już ledwie ponad 90 dni. Drugi z kolei liczy dni od startu misji 19 stycznia 2006 roku - to już ponad 4600 dni!

Spektakularna misja

I na początek może krótko o tej drodze.

Dla tych, którzy chcieliby poznać szczegóły walki politycznej i naukowego zaplecza tego jak trudna do zrealizowania była to misja i jak wiele spektakularnych odkryć przyniosła, odsyłam do świetnej książki Chasing New Horizons: Inside the Epic First Mission to Pluto. Książka, której współautorem był inicjator i szef całej misji Alan Stern, opowiada o kilkudziesięcioletnim projekcie życia wielu ludzi, którzy pracowali przy New Horizons.

New Horizons była pierwszą sondą wysłaną do Plutona i Pasa Kuipera. Po starcie w 2006 roku wykorzystała korzystne ułożenie planet, które umożliwiło jej dotarcie do niegdyś-planety Układu Słonecznego, dziś planety karłowatej w nieco ponad 9 lat.

14 lipca 2015 roku sonda przeleciała obok Plutona. Zadziałały wszystkie instrumenty naukowe i statek zaskoczył swoimi odkryciami naukowców. Dziś mówi się, że gdyby sonda ta poleciała wcześniej, to astronomowie nigdy nie wykluczyliby Plutona z grona planet.


tumblr_inline_ot3ma0VEoK1tzhl5u_540.png
Zdjęcie Plutona wykonane przez sondę New Horizons w trakcie jej przelotu obok planety karłowatej w 2015 roku. Źródło: NASA/APL

Tak możemy podsumować odkrycia dokonane przez sondę:

  • wysoki stopień aktywności powierzchni Plutona i stosunkowo młode struktury geologiczne
  • atmosfera planety karłowatej grubsza niż się spodziewano, z mniejszym stopniem ucieczki gazów w przestrzeń kosmiczną
  • złożoność geologiczna Plutona i jego księżyców
  • w Charonie, księżycu Plutona niegdyś musiał istnieć ocean zamarzniętej wody
  • wszystkie księżyce Plutona mają podobny wiek - wskazuje to na ich wspólne powstanie w wyniku dawnej kolizji z planetą w Pasie Kuipera
  • czerwona czapa polarna Charona - nic podobnego nie znaleziono w Układzie Słonecznym. Jest to wynik przechwytywania gazów, które uciekły z atmosfery Plutona
  • “serce” Plutona - słynny znak rozpoznawczy na powierzchni, mierzący 1000 km to lodowiec azotowy
  • Pluton ma dowody na znaczące zmiany ciśnienia atmosferycznego. Wskazują one, że niegdyś mogła tam istnieć substancja ciekła na powierzchni - takie rzeczy do tej pory zostały zaobserwowane tylko na Ziemi, Marsie i Tytanie
  • nie zostały odkryte nowe księżyce Plutona - to też odkrycie, bo spodziewano się ich kilka

Odkrycia dotyczące Plutona są nadal opracowywane. W czerwcu tego roku relacjonowałem na łamach Uranii odkrycie wydm z lodu metanowego na powierzchni planety karłowatej.

To tyle w wielkim skrócie o dotychczasowych wnioskach z badań Plutona przez New Horizons. Sonda pobiła oczywiście też wiele inżynieryjnych rekordów. Jako jeden przykład podam rekord najdalej od Ziemi wykonanego zdjęcia.

Rekordowe zdjęcie

Długo ten rekord należał do sondy Voyager, która 14 lutego 1990 roku wykonała słynne zdjęcie Pale Blue Dot, które pokazało jak niewielką kropką w kosmosie jest Ziemia z odległości 6 miliardów km.


nh_ultima_thule_first_detection_v3.jpg
Pierwsza detekcja Ultima Thule przez kamerę LORRI na sondzie New Horizons. Na prawym zdjęciu została odjęta jasność gwiazd tła, by lepiej zidentyfikować sam obiekt. Źródło: NASA/JHUAPL/SwRI.

Najdalej wykonanymi fotografiami stały się w 2018 roku najpierw zdjęcia obiektów 2012 HZ84 i 2012 HE85 z Pasa Kuipera, a potem zdjęcie następnego celu New Horizons - planetoidy Ultima Thule. Więcej przeczytacie tutaj.

W odległe zakątki Układu Słonecznego

Teraz sonda mknie już do Ultima Thule - obiektu w pasie Kuipera, w który wyceluje swoje instrumenty naukowe w Nowy Rok. Sonda już rozpoczęła kampanię obserwacyjną obiektu, chociaż dzieli ją od niego ponad sto milionów kilometrów.

Statek znajdzie się podczas bliskiego przelotu zaledwie 3500 km od planetoidy transneptunowej, która mierzy jakieś 37 km szerokości. Zadanie obserwacji obiektu do prostych nie należy. Sonda mknie z prędkością 14 km/s. Będzie tylko jedna możliwość dobrego wycelowania kamery podczas przelotu, a o tym czy zadanie się powiodło dowiemy się po 6 godzinach. Sonda jest bowiem oddalona od Ziemi już o ponad 6 godzin świetlnych.

Obiekt z Pasa Kuipera jest jak kapsuła czasu dla badaczy. To jak podróż w przeszłość o 4 miliardy lat, podczas formowania się Układu Słonecznego. Powierzchnia planetoidy będzie ledwie 40-50 stopni Celsjusza powyżej zera absolutnego.

Oprócz trudności związanych z samą prędkością statku, kontrolerzy misji obawiają się, że mogą natrafić na odłamki skalne, które uszkodzą sondę zanim dotrze do celu. Nie znamy też dokładnie orbity obiektu. O ile Pluton był już bardzo dokładnie zbadany, to Ultima Thule została odkryta przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a dopiero w 2014 roku. Dlatego zespół misji musi ciągle śledzić obiekt i reagować korekcjami kursu, gdy zajdzie taka potrzeba.

Dla fanów eksploracji kosmosu nie może być chyba piękniejszego rozpoczęcia roku jak tak przełomowe wydarzenie!

Więcej informacji




@customuser
Jeżeli jesteś zainteresowany najnowszymi wieściami z eksploracji kosmosu, obserwuj mnie na Steemit!
Piszę też regularnie dla portalu Urania-Postępy Astronomii

KOMENTARZE