BLOGCZEJNalpha

Polskie sztuczne satelity Ziemi

Polska cannot into space? Nic bardziej mylnego! Ziemię okrążały już trzy statki zintegrowane w całości w Polsce. Dziś krótko o nich.

Z okazji Święta Niepodległości i okrągłej (w stosowanym powszechnie systemie dziesiętnym) rocznicy jej odzyskania, postanowiłem krótko napisać o polskich sztucznych satelitach Ziemi. W tej materii dzieje się dużo dopiero od ostatnich lat.

Dla tych zainteresowanych bardziej tematyką odsyłam do linków. Wkrótce na portalu Uranii oraz w najbliższym numerze czasopisma ukaże się też lista polskich osiągnięć w astronomii i badaniach kosmosu, a jest się czym chwalić!

PW-Sat


3_testy_1480.jpg
Źródło: A. Kotarba/SKA

PW-Sat był pierwszym polskim sztucznym satelitą Ziemi. Został zbudowany przez studentów Politechniki Warszawskiej we współpracy z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.

Pomysł na satelitę sięgał jeszcze lat 90., kiedy na Wydziale Mechanicznym, Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej utworzono Studenckie Koło Astronautyczne. Formalna realizacja projektu zaczęła się w 2004 roku. Satelita trafił na orbitę jako ładunek dodatkowy misji europejskiej rakiety Vega, która wystartowała z Gujany Francuskiej 13 lutego 2012 roku.

PW-Sat był satelitą standardu CubeSat 1U, czyli niewielkim satelitą o prostopadłościennym kształcie i wymiarach 10 cm na 10 cm na 11 cm. Wewnątrz jego aluminiowego szkieletu znalazł się tzw. ogon - sprężyna o przekroju kwadratu, pokryta elastycznymi materiałami fotowoltaicznymi. Jej celem było przyspieszenie procesu deorbitacji na niskiej orbicie. Niestety zawiódł moduł komunikacyjny i nie udało się rozłożyć struktury na orbicie.

Mimo nieudanego testu technologii deorbitacyjnej, misję PW-Sat możemy uznać za udaną. Z siedmiu wysłanych wtedy satelitów CubeSat jedynie 3 skomunikowały się z Ziemię na orbicie. PW-Sat spadł z niskiej orbity w październiku 2014 roku.

Już za kilka dni na rakiecie Falcon 9 poleci jego następca - dwukrotnie większy PW-Sat2!

Więcej:

Lem


V_Sieradzka_Konferencja_Kosmiczna_Satelita_Lem_-_model_2014_MZW_100_8550.jpg
Źródło: M Z. Wojalski

Lem to pierwszy naukowy satelita Polski. Statek został zaprojektowany i zbudowany w ramach międzynarodowego projektu BRITE, przeznaczonego do dokładnych obserwacji jasnych gwiazd. Głównym wykonawcą było Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.

Lem to również nanosatelita. W każdym wymiarze jest jednak dwukrotnie większy od PW-Sat. Statek ma kształt sześcianu o długości 20 cm. Satelita poleciał na rakiecie Dniepr z Rosji 21 listopada 2013 roku.

Satelita Lem wykonywał zdjęcia gwiazd za pomocą szerokokątnej kamery z teleskopowym obiektywem. Pozwolił wykonać precyzyjne pomiary jasności kilkuset najjaśniejszych gwiazd Drogi Mlecznej. Projekt pomógł w lepszym zrozumieniu mechanizmów transportu energii i momentu pędu we wnętrzach najgorętszych gwiazd.

Więcej:

Heweliusz

Trzecim polskim satelitą był bliźniak Lema - Heweliusz. To również satelita wyprodukowany w polskiej części projektu BRITE.

Heweliusz został wyniesiony jako ładunek dodatkowy w misji chińskiej rakiety Długi Marsz 4B.

Był to też ostatni satelita programu BRITE, który liczył w sumie 6 statków, z czego 5 z powodzeniem wysłano na orbitę. Na bazie danych z satelitów powstało kilka prac naukowych, opublikowanych w renomowanych czasopismach astronomicznych.


Podsumowanie

Oczywiście polski przemysł kosmiczny to nie tylko własne satelity. Mamy coraz więcej firm, tworzących sprzęt dla najważniejszych międzynarodowych misji. W niedalekiej przyszłości powinniśmy też zbudować pierwszego dużego satelitę naukowego.

Na koniec, życzę wszystkim radosnego przeżywania setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. To naprawdę niezwykłe, że potrafiliśmy się zjednoczyć, by z ziem trzech zaborców ponownie utworzyć państwo i mimo wojny oraz komunizmu znaleźć się teraz gospodarczo na takim poziomie. Doceńmy to!




@customuser
Jeżeli jesteś zainteresowany najnowszymi wieściami z eksploracji kosmosu, obserwuj mnie na Steemit!
Piszę też regularnie dla portalu Urania-Postępy Astronomii

KOMENTARZE