BLOGCZEJNalpha

Mity o Bitcoinie #01 - Cena Bitcoina jest zależna od kosztu wydobycia


https://image.ibb.co/ex22Xd/kopanie.jpg


Mity o Bitcoinie #01 - Cena Bitcoina jest zależna od kosztu wydobycia




W ostatnim czasie, kiedy cena Bitcoina zaczęła mocno spadać, coraz częściej słyszę opinie, że nie może ona spaść poniżej opłacalności kopania. Wiele osób w to wierzy, jednak nie jest to prawda, co zamierzam jasno i logicznie wytłumaczyć.


Koszt energii elektrycznej




https://preview.ibb.co/mr17Fy/hashrate.jpg




Pomijając koszta zakupu koparek, koszt opłacalności kopania zależy głównie od ceny prądu. Cena za 1kWh jest bardzo zróżnicowana na świecie (na końcu artykułu umieszczam dużą infografikę z porównaniem cen prądu w różnych rejonach świata).


Najtańszy prąd kopalnie uzyskują z elektrowni wodnych oraz elektrowni geotermalnych, głównie na Islandii. Miasto Sichuan w Chinach jest "stolicą" kopalni Bitcoina ze względu na tanią energię elektryczną. Również w Waszyngtonie znajdują się wielkie kopalnie ponieważ w pobliżu znajduje się elektrownia wodna.


W pobliżu takich elektrowni najbardziej opłaca się stawiać kopalnie. Pomijalny jest koszt transferu energii elektrycznej, oraz problemy z doprowadzeniem odpowiednio dużej mocy do kopalni. Cena 1kWh dla takich kopalni wynosi jedynie ~3,5 centa! Po obecnym kursie to niecałe 0,13zł. W Polsce możemy liczyć na cenę ok 0,55zł. Jak widzimy dla potentatów w kopaniu koszta są niewspółmiernie niżesz niż dla zwykłego "kopacza".


Cena Bitcoina nie dąży do kosztu kopania. Koszt kopania dąży do ceny Bitcoina!




https://image.ibb.co/dGOtoJ/difficulty.jpg




Przede wszystkim należy zastanowić się co się dzieje kiedy koszt wydobycia BTC dochodzi granicy opłacalności? W pierwszej kolejności kopalnie z najdroższym prądem po prostu wyłączają koparki. To logiczne. Domowi amatorscy kopacze często popełniają błąd, nie wyłączając koparek, kiedy wartość kryptowaluty mocno spadła.. Twierdzą że najwyżej przetrzymają wykopaną kryptowalutę i odsprzedadzą ją w przyszłości, kiedy zyska na wartości. To całkowicie nieekonomiczny i błędny sposób myślenia. Jeżeli dla przykładu zużywam miesięcznie prąd za 1000 zł a w tym czasie wykopuję kryptowalutę za 900 zł, dużo bardziej opłaca się wyłączyć koparki i zamiast zapłacić za prąd, kupić tą samą kryptowalutę :) W sumie kupimy jej więcej za 1000 zł niż wykopiemy. Kolejną rzeczą jest fakt że kopalnie nie spekulują i są zmuszane do ciągłych inwestycji, sprzedając wykopane kryptowaluty. Jeżeli nie będą inwestować w rozbudowę kopalni, po prostu konkurencja zacznie ich przeganiać...


Kopalnie z najdroższym prądem zaczynają wyłączać koparki. Wraz ze spadkiem ceny Bitcoina coraz więcej kopalni będzie wyłączało swoje koparki. Efekt? Trudność kopania spadnie a więc i koszt wydobycia 1 BTC. Jak widzimy nawet gdyby cena BTC spadła do $1000, koszt wydobycia zrównałby się z tą ceną. Większość kopalni wyłączyłaby koparki, pozostaliby tylko ci z najtańszym prądem a koszt wydobycia doszedłby znów do okolic 1000$.


Jak widzimy obecna granica opłacalności kopania kompletnie nie ma znaczenia a koszt wydobycia 1 BTC dąży do ceny BTC. W 2017 roku cena Bitcoina bardzo szybko rosła, Bitmain był największym klientem najnowocześniejszej fabryki półprzewodników, czyli TSMC zamawiając w niej ponad 20 000 wafli krzemowych miesięcznie. Również w tej fabryce swoje chipy zamawiają nVidia, AMD, producenci pamięci ram i wiele innych. Opłacalność kopania BTC w 2017 roku była bardzo duża, ponieważ wraz ze wzrostem wartości BTC, producenci koparek, głównie Bitmain nie był w stanie wyprodukować odpowiedniej liczby koparek do zaspokojenia popytu na nie. Mimo wszystko w ciągu ostatniego roku trudność kopania BTC wzrosła aż 8,5x. 


Cena bitcoina




https://image.ibb.co/mA8toJ/op_acalno_kopania.jpg




Cenę bitcoina reguluje rynek. Cena Bitcoina jest regulowana przez spekulantów na giełdach. Oni nie są górnikami i nie interesuje ich ile wynosi obecny koszt wydobycia BTC. Czy handlarzy którzy sprzedają BTC wywołując spadek jego ceny, coś przed tym powstrzyma? Jakaś niewidzialna siła? ;)


Podsumowując. Gdy cena 1 BTC spada poniżej granicy opłacalności wydobycia, powoduje to przesunięcie tej granicy w dół, wraz ze spadkiem ceny, poprzez wyłączanie koparek. Nie ma kompletnie żadnego uzasadnienia żeby cena 1 BTC nie mogła spaść poniżej jakiejś wartości.


Koszt wykopania 1 BTC na świecie. Infografika pochodzi z serwisu www.cointelegraph.com


https://cointelegraph.com/storage/uploads/view/1b8d090a7254f2c2614fcc7d341f103b.png


KOMENTARZE

  • nero12

    Mnie co innego ciekawi.

    BTC zbliża się krok po kroku do punktu kiedy faktycznie wiele kopalni zacznie się wygaszać. Zostało już niespełna 4 miliony sztuk do wykopania, wiadomo, że prędkość wykopywania BTC będzie coraz mniejsza. Z jednej strony będzie albo rosnąć wartość BTC albo spadać trudność - tak czy siak będą kopać.

    Ale pytanie brzmi. Czy spowalniająca podaż BTC będzie miała większy wpływ na cenę niż odpływ kopaczy. Czyli czy cena będzie rosnąć czy spadać - pomijając oczywiście aspekt stricte spekulacyjny. Więc to są hipotetyczne rozważania nie mające odniesienia do realnych cen.

  • herbacianymag

    Zgodzę się z główną tezą, która zresztą została ładnie wyjaśniona, ale..
    To trochę jak samospełniająca się przepowiednia. Dużo osób wierzy w ten mit, bądź sądzi, że rynek będzie grał pod ten mit, więc może być tak, że bitcoin nie spadnie poniżej kosztów wydobycia.
    Poza tym nie zapominajmy, że wielu z kopaczy, to własnie wieloryby i w ich interesie jest wysoki kurs, więc nie zdziwiłbym się jakby skupowali bitcoina w celu podbicia kursu, za pieniądze, które wcześniej zarobili, w ramach inwestycji.