BLOGCZEJNalpha

Tuwim jest dobry na wszystko?

Czy to w ogóle możliwe - poznać wszystkie twarze poety? Można przejść przez całą dostępną literaturę, ale kto odgadnie, ile wierszy spłonęło? Ile uznanych za nieudane wylądowało w koszu? Ile powstało w głowie na granicy snu i jawy, by nigdy nie zostać przelanymi na papier? Są poeci, których zamknęliśmy sobie w szufladkach, bywają znani z jednego - dwóch wierszy, omówionych na lekcji polskiego, ale zdarzają się i ci, których osobiście cenimy i poznajemy wciąż na nowo. Odkrywamy kolejne wcielenia takiego poety, i dziwimy się, że to wciąż ten sam człowiek. Mnie nie przestaje zachwycać różnorodność twórczości Tuwima. Wydaje mi się, że napisał wiersz na każdą chwilę życia i na każde uczucie. Kilka z Tuwimowych wcieleń chciałabym Wam przedstawić.

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/dd/Laweczka_Tuwima.jpg/800px-Laweczka_Tuwima.jpg źródło zdjęcia

Podstawy - dla najmłodszych

Brzechwa i Tuwim - oto duet, od którego polskie dzieci zaczynają przygodę z rymami. Jesteśmy z tymi wierszami tak osłuchani, że często nie pamiętamy już, który jest czyj - wiemy tylko, że jednego z Dwóch. W ramach przypomnienia - to Tuwimowi zawdzięczamy: Lokomotywę, Ptasie radio (mistrzowsko recytowane przez Irenę Kwiatkowską), Słonia Trąbalskiego, O Panu Tralalińskim (kiedy jeszcze na rower mówiłam "jowej", a z radości wykrzykiwałam "hujja", ten wiersz należał do ćwiczeń logopedycznych), czy Bambo. Do moich ulubionych należy Spóźniony słowik, w którym poeta popisuje się znajomością kulinarnych obyczajów ptaków, wymieniając dania składające się na wykwintną kolację:

(...) zupka z muszek na wieczornej rosie,
Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie,
Motyl z rożna, przyprawiany gęstym cieniem z lasku,
A na deser - tort z wietrzyka w księżycowym blasku.

Na przebudzenie i na fazę buntu

Oto Tuwim poważny, patrzący na świat z dystansem i usiłujący otworzyć nam oczy - Do prostego człowieka:

Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
Że coś im w bankach nie sztymuje,
Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"

I Tuwim mający wszystkiego i wszystkich po dziurki w nosie - oto fragment Wiersza, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali:

I ty fortunny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Na pierwsze zakochanie

Gdy brakuje już własnych słów do wyrażenia burzliwych uczuć, zawsze można sięgnąć do twórczości mistrza słowa:

Gdybym był krzakiem świeżych, najczerwieńszych róż,
(A umieją one świeże być! Czerwone!)
Ty - oczy tylko (tak jak umiesz) zmruż,
A na ten rozkaz twój - spłonę.

I choćby szary, martwy, stał się ze mnie proch,
I beznadziejna gruda z mogilnego dołu,
Ty - znowu przyćmij tym zmrużeniem wzrok,
A róże trysną z popiołu.

Na rozjaśnienie codzienności

Kiedy przytłoczy nas życie i zapomnimy o dostrzeganiu piękna w zwyczajności, a resztki liryzmu ulecą w niebyt, poeta pomoże spojrzeć na świat od nowa. Oto mój ulubiony utwór Tuwima - oczyma wyobraźni widzę słoneczne błyski przeświecające przez liście, wyobrażam sobie jak musi być przyjemnie w letnim ogrodzie o świcie - ten wiersz stanowi esencję dawno nieodczuwanej wakacyjnej beztroski.

Rwałem dziś rano czereśnie,
Ciemno-czerwone czereśnie,
W ogrodzie było ćwierkliwie,
Słonecznie, rośnie i wcześnie.

Gałęzie, jak opryskane
Dojrzałą wiśni jagodą,
Zwieszały się omdlewając,
Nad stawu odniebną wodą.

Zwieszały się, omdlewając
I myślą tonęły w stawie,
A plamki słońca migały
Na lśniącej, soczystej trawie.

Na ostatku...

Trudno pominąć milczeniem ostatnie lata twórczości Tuwima. Po wojnie obwołano go "poetą państwowym", został piewcą Stalina i Lenina. Część mnie chciałaby jednak o tym nie pamiętać i usiłuje zagłuszyć zgrzyt historii melodią Grande Valse Brillante...

KOMENTARZE

  • mys

    Rwałem dziś rano czereśnie

    ;)

  • pl-spolecznosc

    Witam!
    Pragnę Cię poinformować, że dostałaś ode mnie wiadomość na portalu steem.chat Z góry dziękuję za odpowiedź :)

  • suchy

    Uwielbiam Tuwima, wujek Julian :) czasami otwieram losowe wiersze i nie mogę uwierzyć, że wciąż są aktualne :)