BLOGCZEJNalpha

Freecraft i Aleona's Tales - Wolne granie

Moje gamingowe życie nigdy nie było na dużym poziomie. W sensie lubiłem grać (dalej troszkę lubię), ale nigdy nie miałem dostępu do najnowszych tytułów, gdyż albo nie było internetu, a pieniędzy nie opłacało się wydawać na czasopisma jak CD Action, albo komputer nie dawał rady (tak, karta SIS albo VIA nie były fajnymi technologiami).

Oczywiście miałem dostęp do klasyków, którymi się zagrywałem, ale nigdy nie poznałem wielu gier, bo nie chodziły, albo nie miałem dostępu :)

Pewnego razu mój ojciec przyszedł z wojska, w którym pracował i kazał wywalić wszystko co pirackie i wgrywać Linuksy - obawiał się kontroli legalności oprogramowania, która pojawiała się czasem w domach żołnierzy.

Ostatecznie sprawiło to, że moje rozumienie gier troszkę różni się od innych. Nie oznacza to, że nie grałem w różne ciekawsze produkcje, ale lubię też te "Linuksowe" gierałki.

Kiedyś oczywiście gaming na Linuksie (FLOSS) był w gorszym stanie - to naturalne, ale ludzie próbowali robić co się da, by sytuację polepszyć. Jednym z ciekawszych projektów był dla mnie Freecraft, który niestety dzisiejszego dnia nie dożył w pełni. I to dziś o nim pogadamy.

Freecraft to w zasadzie klon Warcrafta II, który powstał dopiero przy Warcraft 3 ;) Ogólnie mechanika dużo się nie różni - zbuduj miasto, zbuduj wojsko, zniszcz wroga.

Po kolei

Oczywiście FreeCraft lub Aleona's Tales (to chyba kontynuacja gry, po tym jak Blizzard pogroził pozwami sądowymi) to RTS, w którym stajemy po stronie ludzi lub orków. Głównym celem jest "zniszcz wrogów".

Gra oficjalnie ma kampanię, ale nie działa mi ;) No niestety. Gra ogólnie pod względem gameplayu jest zrobiona (brakuje paru elementów graficznych, ale nie wiem czy się pojawią), jednak troszkę trzeba ogólnie posiedzieć nad innymi elementami.

Oprawa audiowizualna

Jeśli mówimy o tym co jest w oprawie wizualnej - jest dobrze. Gra miała być klonem Warcrafta 2 (i nawet na podobnym silniku jedzie), więc Warcrafta 3 z niej nie zrobimy (prędzej z Megaglesta). Ogólnie większość rzeczy jak nie wszystkie są dobrze odwzorowane (pod względem graficznym, ale i funkcjonalnym).

Efekty dźwiękowe są dobre - wiadomo co jest czym. Troszkę jak w prawdziwym Warcraft ;)

Muzyka ... ogólnie jest dobrze zrobiony i nie wnerwiający utwór klasyczny (kojarzę ze słuchu, ale nie znam nazwy). Jest on wkomponowany tak, że ciężko go wyczuć. Przydałyby się jednak znacznie większe pokłady "mp3" czy innego formatu używanego. To tak jakby w GTA było tylko radio z jedną piosenką. Odpowiednio zrobiona nie masakruje uszu, ale jednak mało.

Zdjęcia

screen01.png

screen02.png

screen05.png

I rozwalili mnie

Coś więcej

Nie wiem dokładnie co powiedzieć więcej, gra działa i jest dobra - najlepiej byłoby ją reanimować (o ile już nie ma takiego projektu) i dokończyć by była kolejną grą w pełni grywalną na Linuksa (a nie grywalną). Rozumiem, że wiele osób grających w nowości może kręcić nosem, ale od przybytku głowa nie boli ;)

Gra jest grywalna - nie wiem czy Multiplayer działa, ale z kompem można grać i nie ma problemów - często nawet on nam dokopie co się zdarzyło.

Czy warto zagrać?

Tak, jeśli lubisz Warcrafta 2. Możliwe, jeśli lubisz strategie, klasyki itd. gra działa w trybie walki z botami, a być może gdyby nie Blizzard - byłaby bardzo dobrą alternatywą dla Warcrafta. Podstawy w grze działają i bardzo szkoda, że nie została do końca zrealizowana. Gra ma parę bolączek i nawet na screenie widać, że była projektowana pod ekrany 4:3, a nie 16:9.

Gra jednak może spalić wam dziesiątki godzin czasu. Warto. Za tydzień pokażę podobną grę (ale w pełni zrealizowaną) - chyba inspirowaną Total Annihilation.

Steemit? Praca praca ... :)

KOMENTARZE

  • hallmann

    a pieniędzy nie opłacało się wydawać na czasopisma jak CD Action

    CDA to Ty szanuj. Mam chyba z 50 numerów począwszy od drugiego. W II połowie lat 90-tych było to okno na świat gier. Jeszcze dema dodawali :)

  • shogunma

    Uwielbiałem grac w Warcraft. Moja ulubiona gierka z dość odległych czasów. Miodzio.