BLOGCZEJNalpha

Na co komu Bitradio?

Na początku Steem gorącym tematem było Bitradio, czyli usługa, która płaciła nam za słuchanie radia. Zakładało się portfel Bitradio, rejestrowało na ich stronie i zarabiało się pieniądze. Dość małe pieniądze, ale jednak ... Tylko dlaczego?

Hype na wszystko

https://cdn.pixabay.com/photo/2012/11/28/10/34/rocket-launch-67643_960_720.jpg

Zastanawiam się czy świat kryptowalut nie zaczyna czasem jeść swojego ogona w różnych kwestiach. Na Steem jesteśmy nagradzani przez innych użytkowników i ma to jakiś sens. Pytanie co w przypadku Bitradio, które nagradza nas tak czy siak - nieważne czy słucha tego automat (potencjalnie) czy człowiek - nagradzani są wszyscy.

Stawia to dość ciekawe pytanie - dlaczego wszyscy są nagradzani? I dlaczego w ogóle Bitradio działa?

Wyobraźmy sobie, że wstajemy rano z łóżka. Za sen dostaliśmy parę tokenów, poszliśmy umyć zęby i Colgate nam za to zapłacił swoimi tokenami (wycenianymi na rynku), odpaliliśmy laptopa za którego użytkowanie dostajemy pieniądze. Dość dziwne prawda? W sensie fajna wizja, ale dość dziwna. Jaki jest powód dla którego to wszystko ma sens?

A może sensu nie ma?

Bitradio potencjalnie może sprzedawać dane o swoich użytkownikach, zarabiać na reklamach itd. opłaca się utrzymywać architekturę i to jest "git". Pytanie czemu użytkownicy zarabiają na tym. Nie tworzą nic co umożliwia zarobek tej organizacji, ba - przynosi nawet straty, gdyż musimy obsłużyć dodatkowego klienta.

Pump & Dump

https://cdn.pixabay.com/photo/2016/03/09/09/15/rocket-1245696_960_720.jpg

Wiele kryptowalut (Tokenów ICO szczególnie) nie powstało dla wyższego celu, a dla prostego zarobku. Napompować coś i zrzucić w dół póki coś jest warte. Cena BRO spadła z 20 centów do 5 (i jakoś się utrzymuje). Moim zdaniem idea tokenizacji wszystkiego nie ma sensu. Dlaczego używają własnego tokenu, a nie np. Bitcoina? Czyżby zarobek by się nie spinał?

Ogólnie taktyka Pump i Dump jest prosta - sprzedajesz ideę genialnego projektu, a ludzie kupują token (który należy do twórców), a potem oni zrzut robią i cena spada. Jako inwestor (czy nawet słuchający) jesteś mocno w plecy przez takie akcje. Kupiłeś coś po 20 centów, a jest warte 5, straciłeś 75% wyceny tokenu, który do niczego służyć nie będzie.

To nie jest Bitcoin, który jest akceptowany praktycznie wszędzie, a token z jednym zastosowaniem.

Ostrzeżenie

https://cdn.pixabay.com/photo/2016/10/11/21/21/sign-1732791_960_720.jpg

Dlatego radzę ostrożnie inwestować w kryptowaluty, szczególnie te "rewolucyjne". Jest taka strona jak Deadcoins skupiająca mnóstwo kryptowalut i tokenów, które upadły. Ludzie zainwestowali setki tysięcy dolarów w "następców Bitcoina" czy "Nowe technologie", które nie wypaliły.

Nigdy nie ufajcie nikomu w kwestii inwestycji. Szukajcie sami i myślcie. Moim zdaniem i Bitradio dołączy kiedyś do listy martwych coinów. Mając Steem możecie kupować gry komputerowe, czapki, kody do różnych usług itd. Mając Bitradio nic nie dostaniecie.

Szanse na to, że Bitradio będzie się do czegoś nadawać są małe tak naprawdę. To token o jednym zastosowaniu.

KOMENTARZE

  • olabisi01

    Nice post

  • browery

    Za mycie zębów zarabiasz Dentacoin-y xD a o Colgate nie słyszałem

  • kargul09

    Używałem kiedyś Bitradio z ciekawości, ale po tygodniu, gdy zarobiłem aż 13 groszy, a włączone było non-stop, bo i tak muzyki słucham to doszedłem do wniosku, że nie ma to sensu ani przyszłości.

  • lukmarcus

    Testowałem, zdobyłem grosze, więcej zachodu niż to warte :)

  • alcik

    To zróbmy sobie ćwiczenie myślowe i odwróćmy sytuację. :-)

    Tworzysz token/blockchain za którym naprawdę stoi genialny pomysł. Ale jakoś nikt tego nie widzi. Nawet doskonały pomysł totalnie zgubi się wśród tysięcy innych nowych tokenów i sieci - z których większość to w najlepszym wypadku bezwartościowy chłam a w najgorszym szyty grubymi nićmi scam.

    Poza tym, żeby to działało to musi nastąpić jakaś dystrybucja, jakieś rozproszenie do tej pory wydobytych coinów. Nie wróżę za dobrze wszystkim krypto, których 80% własności jest w posiadaniu 1% użytkowników. :-)

  • saladyn276

    Też zainstalowałem i używałem. Kilka godz i nic prawie zdobyte. Chyba, że ktoś dla zbierania tokenów słucha. Ważne aby twórcy nie mieli więcej niż 10% wszystkich tokenów bo bez sensu jest i tylko o kasę chodzi.

  • fat.music

    Na co komu Bitradio?

    Dobre pytanie, rozumiem że nie bardzo widzisz jego sens.
    Dla mnie jest to całkiem użyteczny projekt, nie znalazłem jego szukając sposobu na inwestycję tylko szukając radia. Znalazłem tą platformę i z niej do tej pory korzystam. BRO to jedna z pierwszych kryptowalut którą się zainteresowałem, oczywiście poza BTC.

    Oczywiście BRO służy do sfinansowania projektu. Do kiedy się interesuje tym projektem powstała aplikacja na IOS, nowa platforma Bitstre.am. Więc to co ludzie zainwestowali nie poszło w przysłowiowe wiatraki.

    BRO można też potraktować jako program lojalnościowy. Mogli by tą kasę przeznaczyć na kampanie w Google, zdecydowali się na taki model biznesowy.

    Jednak ja wolę patrzeć na ten projekt pozytywnie może jestem naiwny. Ale jeśli tak to przynajmniej wspieram ludzi którzy coś robią.

    Co do PoS to to raczej był pomysł by iść w tym kierunku by nie tworzyć jakiegoś kolejnego rozwiązywania hashy, które też nie wiele pożytku przynoszą.

    BRO ma jeszcze taką zaletę że nody są lekkie i można je sobie postawić gdziekolwiek. A niepokoi mnie to że masa węzłów wędruje do Amazona, co jest jest niebezpieczne bo może okazać się że decentralizacja wielu tokenów jest fikcją bo wszystkie węzły są u jednego dostawcy.

    Poza tym STEEM jest potwierdzana dPoS, właściwie ta metoda została stworzona przez twórcę Steemit. Różnica jest taka że węzły nie są wybierane na podstawie wagi, ale reputacji.

    Co do kursu to BTC na USD się bezpośrednio nie przelicza, tylko jeszcze przez kurs BTC. Niestety kurs BTC wygląda tak nie inaczej.

    Podsumowując, zdaje sobie sprawę że prawdopodobnie twój sceptycyzm jest bardziej uzasadniony niż mój optymizm. W swoim poście uprzedzałem że nie sądzę by większość projektów przetrwała próbę choćby 5 lat... Z każdym projektem IT (abstrahując już od samych kryptowalut) jest takie niebezpieczeństwo, powstaje wiele start-upów, wiele równie szybko znika jak powstaje. Ale z drugiej strony wiem że bez takiego crowdfundingu wiele by w ogóle nie powstało.