BLOGCZEJNalpha

Prawo simów - Tematygodnia

Symulacja to program (komputerowy), który wytwarza sztuczny system z prawami znanymi ze świata realnego. Można to przyrównać trochę do Simsów - Jedzą, piją, umierają w pożarach ... zupełnie jak ludzie. A jednak simy są wymyślone, a my nie ... czy aby na pewno?

https://cdn.pixabay.com/photo/2016/06/09/10/00/smartphone-1445489_960_720.jpg

Oczywiście tekst ten miał dotyczyć symulacji komputerowej i hipotezy życia w niej, ale uznałem, że to zbyt nudne i postanowiłem skupić się na prawach w urojonej rzeczywistości.

Mamy 24 sierpnia 2018 roku, piszę sobie wpis na bloga i o mój Boże, atakują nas koty na deskorolkach strzelającymi laserami.

Problem władczości

https://cdn.pixabay.com/photo/2014/09/30/11/55/neuschwanstein-castle-467116_960_720.jpg

Grand Theft Auto V jest pewnego rodzaju przejaskrawionym symulatorem życia. Gorące San Andreas, piękne dziewczyny, szybkie fury, miliony dolarów do wydania. Czego chcieć więcej? Aplikujmy się tam i żyjmy. Ale jesteśmy zarazem istotami o poziom wyższymi od tych z symulacji. Mamy wiedzę czy możliwości, które możemy wykorzystywać do swoich celów. Ba, jesteśmy ich władcami i możemy ich zmuszać do czego chcemy - przecież oni nie istnieją jak my. Mogą (jako, że są symulacją) mieć prawa czy obowiązki ale jako bóg nie musisz ich respektować.

Pierścień Gygesa

https://cdn.pixabay.com/photo/2016/01/19/17/27/fireball-1149724_960_720.jpg

Bardzo ciekawy artefakt, który ma zapewnić noszącemu niewykrywalność. Możesz robić co chcesz bez konsekwencji w swoich czynach. Czy skoro prawo nie obowiązuje to czy nie możemy np. dla zabawy zabijać ludzi? Bardzo ciekawy problem moralności człowieka. Jesteśmy dobrzy bo czegoś nie robimy czy dlatego, że boimy się kary? Jeśli zdejmiemy z człowieka sankcje to stanie się zły?

Wirtualny świat

https://cdn.pixabay.com/photo/2017/07/18/12/04/pillory-2515656_960_720.png

Uruchamiamy własny wszechświat, mamy alternatywny XXI wiek. Pokusa w wyborze jest silna. Iść i manipulować rzeczywistością skoro mamy takie możliwości? Skoro mamy własny "pierścień Gygesa" nie obudzą się w nas demony? A może ludzkość jest zła z natury?

Może powinniśmy dziękować bogom, że nie wchodzą co naszego świata kiedy by tylko chcieli? Albo, że są na tyle moralni, że nie modyfikują go za mocno. I jak wtedy respektować prawo? ;)


Tekst powstał na podstawie drugiego tematu tygodnia - "Postgenderyzm".

KOMENTARZE

  • theadelina

    bardzo dobry tekst! ostatnio modna jest teoria spiskowa odnośnie tego, że nasze życie jest naprawdę symulacją. ciekawie podszedłeś do tematu :)

  • mizej

    Świetny tekst. Aż mi się przypomina jeden z odcinków Serialu Black mirror. Dokładnie to "Hang the dj" s04e04. Odcinek opowiadał o aplikacji do randkowania. Aplikacja działała na zasadzie wrzucenia swojej kopii do systemu, a system zrobi resztę. Bardzo ciekawy odcinek - jeden z moich ulubionych. Bardzo polecam. I dzięki za twój tekst który przywrócił mi to wspomnienie :D Chyba obejrzę Black mirror po raz drugi ^^ Pozdrawiam

  • handofcat

    Jeżeli chodzi o to czy my żyjemy w symulacji wystarczy, że osiągniemy taki poziom, że sami będziemy w stanie stworzyć tak zaawansowaną symulację. Więc jeżeli my będziemy tworzyć takie symulacje to nasza symulacja musi mieć ograniczoną moc przerobową więc w końcu dojdziemy do limitu. Sci Fun to opisywał w jednym filmie:
    https://www.youtube.com/watch?v=L-aRFDlQ2M0

    A czy ludzie będą dobrzy czy źli, ciężko powiedzieć. Ciężko powiedzieć ale posłużę się przykładem jeżeli chodzi o dostęp do broni na terenie USA. Chicago, bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące dostępu do broni. Siedzisz w samochodzie w korku. Podbiega do Ciebie dwóch ludzi (kolor najczęściej przypadkowy w myśl poprawności politycznej) z bronią w ręku i każą Tobie oddać wszystkie kosztowności, jak będziesz się stawiać kulka w łeb i tyle. W stanach gdzie broń można nosić nawet przy sobie, a bodajże w Kolorado nawet nie musi być schowana od roku albo dwóch lat ( nie pamiętam czy to Kolorado, nie chce mi się sprawdzać) to napady z bronią są bardzo rzadkie a najczęściej występują w tak zwanych gun free zones. W Polsce jest ponad 400k broni czarnoprochowej. Ludzie chodzą i zabijają się? No nie. Średnio co 100 człowiek w Polsce może posiadać broń. Każda setna osoba którą mijasz może Ciebie zabić. No ale czy się tak dzieje? Szybciej możesz dostać w skroń podczas jakiejś pijackiej bójki niż ktoś postrzeli Ciebie z broni. A o Szwajcarii nie wspomnę w której statystycznie występuje ponad 40sztuk broni na 100 mieszkańców. Więc myślę, że i w tym przypadku będzie tak samo. Procent ludzkości będzie nadużywać tego pierścienia gdzie większość będzie raczej ostrożnie do niego podchodzić.