BLOGCZEJNalpha

Scorched 3D - Wolne granie

Chyba każdy słyszał o grze "Worms", te małe robaki skradły serca milionom osób na całym świecie - małe i uzbrojone po zęby dżdżownice gotowe siać anihilację. Niewiele jednak osób wie, że sam pomysł nie jest do końca oryginalny, a jest to często zlepek różnych gier takich jak np. Artillery czy Scorched Earth.

Ale czym jest Scorched Earth? Była to 16 bitowa gra, w której gracze mieli do dyspozycji własne czołgi i arsenał pocisków i próbowali się pozabijać. Czołgi z tego co pamiętam nie potrafiły jeździć same.

Scorched Earth to raczej zapomniana gra, ale świat idzie do przodu i czasem pojawia się następca - Przed wami Scorched 3D.

Scorched 3D to gra bazująca na oryginalnym pomyśle, lecz zamiast grania w środowisku dwuwymiarowym, wszystko odbywa się w trójwymiarze. Dzięki czemu gra pozornie jest trudniejsza. Oczywiście w porównaniu do innych gier 3D, jak niektóre (wszystkie?) części wormsów daje radę w tym stylu.

W skrócie gramy jako ... bóg (?) sterujący czołgiem i naszym celem jest zniszczenie możliwie najwięcej pojazdów przeciwnika. Mamy do tego rozmaity arsenał broni, ale poza małymi rakietami (baby missle) reszta jest płatna. W zestawie mamy różnego rodzaju arsenał, od mocniejszych rakiet po bomby atomowe czy pociski laserowe. Kwestia pieniędzy (jak to na wojnie).

Oprawa audiowizualna

Oprawa audiowizualna jest całkiem dobra, ale wymaga dobrego komputera, a na to mnie nie stać. Gram więc na średnich (na oko). Oczywiście dobra nie oznacza grafiki z Crysisa albo coś, ale na tyle, że nie będzie mocno masakrować wzroku.

Muzyka jest średnia - nic szczególnego, ale jest - mały plusik.
Efekty dźwiękowe są dobre i odzwierciedlają raczej realne odgłosy z pola bitwy - samoloty, rakiety ... spory plus.

Losowe zdjęcia

2018-07-25-164119_2048x1152_scrot.png

2018-07-25-164341_2048x1152_scrot.png

2018-07-25-164442_2048x1152_scrot.png

Na koniec

Wojna ... wojna nigdy się nie zmienia. Rozgrywka jest całkiem dobra moim zdaniem i można troszkę czasu jednorazowo stracić. Gra może nie jest dzisiaj popularnym gatunkiem, ale w swoich czasach ... Nic lepszego nie było ;) Może poza Missile Command. Warto w nią zagrać moim zdaniem jeżeli lubicie różne już-niespotykane-dzisiaj gry. Kiedyś to były czasy ... ;)

KOMENTARZE

  • ciapo

    Pamiętam Scorched :) Obok Wolfensteina, Prince of Persia jedna z pierwszych gier w jakie grałem u kumpla na 386 ;)

  • ayatollah

    Pamiętam, pamiętam "skorka", jdna zmoich pierwszych gier, jeszcze na 486, na czarno-białym monitorze...

    A pamiętacie RAMPART? Grę z jak na tamte czasy bajecznie szczegółową, kolorową grafiką i opcją grania w 3 osoby na jednym komputerze?

  • flocki

    W czasach DOS-a była też napisana w Basicu Gorilla. Trzeba było wstukiwać angle i velocity a następnie po wciśnięciu spacji rzucić bananem w nadziei, że trafi przeciwnika:)

  • bartheek

    Pamiętam jeszcze tę grę z czasów Commodore 64, napisaną jeszcze w BASIC-u. Z chęcią bym zagrał w wersję 3D :)

  • iphoris

    Jeżeli mówimy o tej samej grze, to czołgi potrafiły się poruszać, ale trzeba było coś kupić do tego (chyba paliwo) i było to raczej nieopłacalne, chociaż czasem ratowało tyłek.
    Mocną stroną gierki była potężna ilość broni i innych wspomagaczy, a także inne (w tym ciekawe) tryby gry.