BLOGCZEJNalpha

Tajemnica Leonardo da Vinci

Zerkając ostatnio na tematy tygodnia, zdumiałam się, ze wśród jednych znajduje się temat dotyczący mistrza renesansu. Wiec tak, będzie o Da Vincim.

Nie chcę rozpisywać się tutaj o biografii tego wszechstronnego artysty, wrzucę jedynie odnośnik do Wikipedii tutaj.
Z ciekawostek, ostatnio jeden z jego obrazów Chrystus Zbawiciel, który po latach odnaleziony został sprzedany za bagatela 450 milionów dolarów przez nowojorski oddział Christie’s.

Co najważniejsze w twórczości artysty jest fakt, ze był on samoukiem. Nie studiował na żadnej akademii, uczył się pobocznej zlotnicwa i podstaw malarstwa u jednego z Florenckich artystów, Andrei del Verrocchia.
Był wegetarianinem, ważne było dla niego dobro zwierząt. Pisał od prawej strony do lewej, gdyż był leworęczny i uważał, ze tak mu wygodnie. Nie zachował się tez żaden jego portret olejny, prócz szkicu.
Dzisiaj mówi się o nim jako o najbardziej tajemniczym mistrzu - choćby i w tytule słynnej książki, w której próbowano złamać kod.

A ja wyjawię Wam jego sekrety.

95633473-603F-4BA0-80FC-4558AF144726.jpeg
Wybaczcie za jakość zdjęcia, lecz ekspozycja uniemożliwia dokładne odzwierciedlenie poprzez sfotografowanie iPhonem

Mieszkam sobie teraz w Londynie, w dodatku pracuje tuz obok National Gallery, do której wpadam codziennie i w przerwie na lunch na herbatę i drożdżówkę. (Mają dobre muffiny czekoladowe, które mogę polecić i podobno dobra kawę, tego stwierdzić nie mogę, gdyż kawy nie pijam)
No i tak zahaczam sobie o jakąś sale, zwykle wybieram jedną, żeby się za bardzo nie rozstroić i nacieszyć oko. Albo szkic zrobić od czasu do czasu.

Wczoraj więc poszłam odwiedzić Leonardo i jego Maryję z dzieciątkiem, Janem Chrzcicielem i aniołem.
Madonna wśród skał taki tytuł nosi to dzieło.

Przejdźmy płynnie do analizy dzieła.

Światłocień, czyli chiaroscuro
Pisałam o tym w artykule Światło i cień. Da Vinci napisał jeden z pierwszych podręczników definiujących światło i cień pod względem artystycznym, jak i naukowym. Zdefiniował on różne rodzaje światła, jak odbite, pochodne, etc. Oraz jego od inny, czyli na przykład rozproszone. Światło w jego obrazach jest zwykle delikatne, nie ma mocnych kontrastów, nie zarysowuje konturów. Podkreślał, aby światło i cień przechodziły po sobie płynnie. Światło w jego obrazach jest płynne, rozproszone, wpadające przez północne okno pracowni. W tamtych czasach nie malowano jeszcze w plenerze, Leonardo robił tylko i wyłącznie szkice ludziom w mieście. Toteż malowane, przedstawione światło w tej epoce nie charakteryzuje się takim skoncentrowaniem i budowaniem postaci, jak np u Caravaggio. Światło u da Vinciego jest raczej drugoplanowym, w mniejszym znaczeniu istotnym swoistym bohaterem dzieła, jedynie delikatnie oznaczającym jego cechy.

Perspektywa
Da Vinci przy szkicach węglem na obrazach dokładnie zaznaczał perspektywę linearną, punkty zbiegu. Mistrzowsko opanował perspektywę barwną (ciepłe, ciemniejsze kolory na pierwszym planie, chłodne, jaśniejsze w tle) oraz powietrzną, czyli w miarę dalszych planów, jest „namalowane” więcej powietrza, oddalone kształty są mniej wyraźne, bardziej niebieskie, które dodaje głębi obrazom. Ponoć sam skonstruował jeden ze spektografow, czyli narzędzi pomagającemu malowanie perspektywy, które chętnie używał i polecał.
Co do perspektywy, ważna jest technika sfumato, którą sformułował jako tę, którą należy malować powietrze, aby tworzyć przestrzenie pomiędzy obiektami i odległościami.

44D083DC-DF09-4E0C-93EF-FB3E11128161.jpeg
Zwróćcie uwagę na chłodne i ciepłe tony wody, skał i wielkość krajobrazu w stosunku do głowy postaci, oraz na sfumato

Człowiek
Ciało człowieka nie było obce mistrzowi, bowiem za howalo się wiele szkiców (na przykład z kostnicy) dokumentujacych pieczołowitą pracę w jak najdokładniejszym rysunku anatomicznym. Dłonie, stopy, pozy, mimika, wszystko jest dopracowane w najdrobniejszym szczególe.

0088F514-581D-4024-8FC2-21CE677CD3B4.jpeg
Fibonacci
Co Leonardo i Fibonacci mają wspólnego? Ano złoty podział.

F776DEE7-0B0C-4B63-B658-2C96E51E1A31.jpeg

Kolor
Choć dzisiaj wydaje się, ze w obrazach Leonarda kolorystyka jest dosyć przyblakła, mało nasycona, trzeba wiedzieć, ze z kolorem mistrz postępował jak ze światłocieniem, najdelikatniej. Ważne było dla niego zachowanie jak najdokladniejszej naturalności. Pigmenty ziemi, jak umbry, glinki, sepie, żółcienie sjeny, ugrów, zielenie ziemi, malachit i zieleń wenecka, oraz lapis lazuli - najcenniejszy, dla kobiecej bohaterki obrazu. Da Vinci mógł wybierać najdoskonalsze, najlepsze i najdroższe wtedy pigmenty (jak purpura użyta w tempera przy fresku Ostatniej wieczerzy). Skonstruował również maszynę do mieszania pigmentow, jak i swoją technikę, której wielokrotnie używał (tempere połączone z olejami).
Jak przystało na przedstawiciela renesansu, stosował również podmalówek z koloru ziemi (w tym obrazie to jakaś umbra lub ciemna siena widoczna w partii skał, cieniach karnacji, oraz innych cieniach), która poprzez delikatne zespojenie warstw malarskich przebija się w obrazie).
Wydaje mi się, ze w partii sukni Maryi dostrzegam aurypigment wymieszany ze sjeną (choc nie jest to partia świecąca), momentami na żywo wydawał się dodawać blasku dziełu.

Metafizyka, czyli odbiór własny
Pole do własnej interpretacji, czyli po garści „jak czytac obraz”, zostawiam to Tobie, drogi czytelniku, abyś sam ocenił symbolikę dzieła, jego odbiór i niezakwestionowane stwierdzenie dlaczego da Vinci wciąż jest jednym z największych geniuszy.

Dlaczego kobieta smutnym wzrokiem otacza dziecko, jednoczenie wyciągając dłoń, ku drugiemu?
Kto błogosławi?
Kim jest postać anioła, która obejmuje jedno z dzieci?
Jaki wyraz ma dzieło?

KOMENTARZE

  • serfer307

    Kurde , byłem kilka razy w tej '' national gallery'' ale nie zdawałem sobie sprawy że to było dzieło wielkiego Leonardo. Bardzo dużo tam obrazów , można przeoczyć.

  • fervi

    https://memeguy.com/photos/images/the-fibonacci-spiral-256416.jpg
    Ale to tylko moje zdanie :D

  • veggie-sloth

    Bardzo fajna analiza. Będę w NG w przyszłym tygodniu to popatrzę własnym okiem :)

  • tomii

    No nieźle. chyba się zainteresuje sztuką, lubię iść czasami do różnego typu galerii z obrazami, ale nigdy tego tak dokładnie nie analizowałem. A to ciekawa sprawa zastanowić się też na tym co artysta chciał nam pokazać.