BLOGCZEJNalpha

Dziecięce odloty i doświadczenia psychodeliczne.

Dzieci tak jak i dorośli szukają odmiennych stanów świadomości i są w tym dość kreatywne.
Z braku dostępu do używek, szukają naturalnych sposobów i eksplorują swoje ciało.
To nie jest poradnik dla dzieci i takie zabawy mogą być szkodliwe !

galeria_olaf_asia.jpg

Życie płodowe.

Podejrzewam, że pierwsze doświadczenia psychodeliczne zaczynają się przed porodem.
To są tylko moje hipotezy, gdyż ciężko mi było znaleźć wiarygodne badania na ten temat.
Dziecko zanurzone w wodach płodowych i odcięte od bodźców zewnętrznych może mieć podobne odczucia jak osoby zanurzone w komorze deprywacyjnej.
Komora taka odcina nas od świata zewnętrznego i może powodować różne halucynacje. Ciężko stwierdzić co dziecko wtedy czuje, możemy się tylko domyślać, że świetnie się bawi.
Wiadomo, że dziecko słyszy rytmiczne bicie serca swoje (120-150 BPM) i matki (60-90 BPM) słyszy też dużo basów ze świata zewnętrznego i różne szumy.
Jest to psychodeliczna mieszanka, tempo (120-150 BPM) to szybkość muzyki transowej, dodajmy do tego dźwięki odczuwane całym ciałem, ruch w wodach płodowych
i mamy niezłą imprezę. Wszystko to wykorzystują dziś nieświadomie albo świadomie muzycy, aby wprowadzić nas w odmienne stany.

Niemowlę.

Dziecko po urodzeniu znajduję się w zupełnie innym świecie pełnym kolorów, kształtów, dźwięków i nowych doznań.
Rozpoczyna swą podróż i na dobry początek uzależnia się od ssania mleka matki, które na pewno ma wiele uzależniających substancji.

W przerwach między wchłanianiem i wydalaniem maleństwo obserwuje świat i zdobywa nowe doświadczenia, które później mózg przetwarza w snach.
Sny to nurkowanie w innej rzeczywistości i najczęstsze doświadczenie psychodeliczne.
Nie będę się o nich rozpisywał, gdyż każdy wie jakie marzenia senne bywają ciekawe i odjechane.

artblog_drewniana_karuzela_2011-07-23_0110.jpg

Dziecko kilkuletnie.

Stoi już twardo na nogach i rozumie różnice między snami a rzeczywistością.
Ma jednak małą wiedzę i wiele zjawisk jest dla niego magicznych i niesamowitych.
Często samo sobie wkręca różne historie i w nie wierzy, buduje na tej bazie zupełnie inną rzeczywistość.
Poza eksplorowaniem świata wyobraźni dzieci eksplorują też swoje ciała.
Mają lepiej rozwinięty błędnik i odporność na długotrwałe kręcenie, szaleją więc na karuzeli.
Uwielbiają ten stan, kiedy im się w głowie kręci po zejściu z karuzeli i zataczają się jak pijane.
Bez karuzeli też można się bawić, pamiętam jak z siostrą, kręciliśmy się w kółko, tak długo aż trudno nam było stać na nogach.
To jest świetne ćwiczenie na błędnik, ale też zmienia postrzeganie rzeczywistości.
Jeśli kręcimy się w koło, ogłupiamy błędnik i mózg wariuje, próbując przystosować się do nowych warunków.
Gdy przestajemy się kręcić, mózg nie nadąża za zmianą i cały świat zaczyna wirować.
Obraz staje się rozmazany i porusza się falami, dochodzą do tego różne doznania fizyczne.

Patrzenie na słońce i naciskanie na gałkę oczną też daje ciekawe efekty.
Doświadcza się powidoków, widzi się kontury obrazy, ale w negatywie barwy są odwrócone.
Można też zezować i palem przemieszczać oko, aby widzieć podwójnie.
Wielokrotnie tak robiłem, żeby zobaczyć inaczej świat.

Pamiętam też, że jako dziecko lubiłem jeszcze zanurzanie głowy wodzie i słuchanie zniekształconych dźwięków.
Efekt zdrętwienia nogi albo ręki też mi się podobał, takie efekty można było samemu osiągać, siedząc długo na niej.

Starsze dziecko.

Kilkuletnie doświadczenie i liczne obserwacje dorosłych na wszelkich uroczystościach prowadzą do niezdrowego zainteresowania się alkoholem i innymi używkami.
Pamiętam jak z całą zgrają dzieciaków, dopijaliśmy resztki z kieliszków.
Więc rada na koniec nie pij przy dzieciach, a jeśli już pijesz, to pij do dna nie zostawiaj krasnoludkom bo się narąbią.

Ciekaw jestem jakie wy mieliście doświadczenia, też tak robiliście?

Artykuł zgłaszam do tematów tygodnia

jako nawiązanie do tematu pierwszego " Efekt McGurka"

KOMENTARZE

  • fraktale

    Artykuł zgłaszam do tematów tygodnia
    jako nawiązanie do tematu pierwszego " Efekt McGurka"

  • pkocjan

    O z tym kręceniem się przez dzieci to prawda. Sama tak robiłam, a teraz robią to samo moje maluchy ;)

  • deepresearch

    Dochodzą jeszcze eksperymenty z hiperwentyalcją i podduszaniem, ale to już za starszaka :) No i syrop na kaszel :D

    A gałki oczne to dzisiaj sobie ściskam od czasu do czasu:)

  • liljjblockchain

    Moim zdaniem to chęć poznawcza
    Każdy lubi odkrywać siebie, świat
    I jak coś usłyszymy to sami chcemy się przekonać jak to jest
    tacy już jesteśmy, wciąż lubimy odkrywać

  • katayah

    Ciekawe, i rzeczywiście coś w tym jest, że poszukiwanie odmiennych stanów świadomości to coś naturalnego i wrodzonego. Super zdjęcie tytułowe. Pamiętam, że te wszystkie eksperymenty dawały uczucie połączenia z ziemią/światem, szczególnie jak się upadło i leżało na wznak po kręceniu w kółko a świat wirował :)

  • lukmarcus

    Hej - jeżeli jest to zgłoszenie do Tematów Tygodnia to uzupełnij informację o Temacie. Jeżeli nie - proszę usunąć tag do końca niedzieli - w innym przypadku zostanie to potraktowane jako spam i otrzyma flagę.

  • morveska

    Bardzo fajny artykuł :D Rzeczywiście masz rację, w mleku matki naturalnie występują m.in kannabinoidy, które mają sterować apetytem.. a przy okazji na pewno powodują bardzo przyjemne doznania ;) Kto widział niemowle "upite" mlekiem ten wie ;)