BLOGCZEJNalpha

Buxton/Lervig Trolltunga - Recenzja

IMG_3498.jpg

Trolltunga to dziecko kooperacji między browarem Buxton z wysp brytyjskich, o którym już pisałem na blogu oraz browarem Lervig z Norwegi. Lervig Aktiebryggeri, bo tak brzmi pełna nazwa browaru Lervig, powstał w 2003 w Stavanger po tym, jak produkcja piwa marki Tou została przeniesiona do Oslo. Miedzy 2003 a 2005 piwo produkowane było pod marka Macs i był to głównie jasny pełny lager, który zastępował Tou. W 2005 roku Macs wyniósł się do Hillevåg a browar zatrudnił amerykańskiego piwowara Mike Murphy’iego. Tak rozpoczęła się przygoda Lervig z piwem rzemieślniczym. Dość nietypowy mit założycielski dla browaru kraftowego, ale na pewno ciekawy i zdecydowanie mniej oklepany.

Recenzowane dzisiaj piwo to Trolltunga, czyli język trola po norwesku i odnosi się do klifu, wiszącego 700 metrów ponad jeziorem Ringedalsvatnet w okręgu Hordaland, około 10 kilometrów na wschód od miasteczka Tyssedal. Rozciąga się stamtąd niesamowity widok, a samo miejsce z roku na rok staje się coraz większą atrakcją turystyczną Norwegii. Według Huffington Post, Trolltunga, jest najlepszym na świecie miejscem do zrobienia sobie selfie, z czym bardzo trudno się nie zgodzić, zważając na okoliczności przyrody. Czas na piwo!


_file=Liggande_motiv_foto_Trolltunga_Active_1036306681.jpg
source

Trolltunga to owocowe, kwaśne IPA, w tym wypadku z agrestem. Po raz pierwszy podobnego piwa spróbowałem na pierwszym Beer Geek Madness we Wrocławiu w 2015 roku. Pochodziło ono ze stajni mikkelera i zrobiło na mnie bardzo duże wrażenie. Od tego czasu nie spotkałem kwaśnego piwa z agrestem aż do teraz.

IMG_3494.jpg

Piwo ma zadziwiająco prosty skład. Słód pale, drożdże, chmiel Citra oraz agrest. Nie dotarłem do sposobu, w jaki piwo było zakwaszane, wiec nie wiem, czy po prostu dodano kwasu mlekowego, czy też zakwaszano piwo poprzez zaszczepienie lactobacillus. Piwo ma ciemnożółty kolor z bardzo słabą pianą, która niemal natychmiast znika, co jest dość typowe dla piw kwaśnych. Aromat to cytrusy, chmiel oraz kwaśny agrest. Smak jest dobrze zbalansowany. Osobiście nie przepadam za zbyt kwaśnymi piwami, bo po ich wypiciu bardzo cierpi mój żołądek, i często miewam zgagę, tutaj jest inaczej, gdyż kwaśność jest bardzo umiarkowana i przyjemnie owocowa do tego skontrowana słodyczą. Zdecydowanie wyczuwalny jest agrest, który doskonale współgra z kwaśnością piwa. Trolltunga to świetne, bardzo orzeźwiające piwo, o kwaśności na tyle umiarkowanej, że jego picie sprawia przyjemność oraz umiarkowanym ciele. Oceniam je na 3.5/5. Jeśli spotkam je ponownie, z cala pewnością do niego wrócę.



https://steemitimages.com/DQmam213y7QiHwvyHWSk7R6AyW1HpDKHhd9zkiitAYQpdQa/Buxton_Trolltunga_grande.jpg

source

KOMENTARZE

  • imperfect-one

    Agrest brzmi niezwykle ciekawie, koniecznie muszę spróbować ;)

  • fabrews

    Gooseberry Sour IPA sounds interesting. I am just beginning to develop my taste for sour beer. It's picking up momentum in Europe but still not quite my cup of tea.

  • silverfoxx

    O kurczaki
    Agrest ?????

    Spróbuje koniecznie ~!!!!!