BLOGCZEJNalpha

Elon Musk - pierwsze testy międzyplanetarnego statku kosmicznego już w przyszłym roku.

CEO SpaceX i Tesli, Elon Musk, wystąpił dziś na festiwalu muzyczno - filmowo - technologicznym, SXSW 2018, który odbywa się w Austin w Teksasie. Podczas wystąpienia, popularny wizjoner i przedsiębiorca, odpowiadał na zadawane przez zgromadzoną publiczność pytania, jak i prowadzącego. Większość wystąpienia była niczym innym, jak luźną rozmową, podczas której Elon podzielił się swoimi przemyśleniami na temat prowadzonych przez siebie firm, przyszłości ludzkości i sztucznej inteligencji. Nie dowiedzieliśmy się niczego zaskakującego poza tym, że prace nad następcą Falcona 9 i Heavy, są dużo bardziej zaawansowane niż moglibyśmy przypuszczać.

Pierwsze ważne pytanie zostało zadane przez prowadzącego sesję i dotyczyło systemu transportu BFR i BFS, nad którym obecnie pracuje SpaceX. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że prace nad boosterem rakiety (BFR) i statkiem (BFS) postępują, a budowa samego statku już się rozpoczęła. Jego pierwsze testy, polegające na suborbitalnych “skokach”, mają rozpocząć się w pierwszej połowie przyszłego roku. Planowane testy możemy porównać do Grasshoppera, który był odchudzoną wersją pierwszego stopnia Falcona 9 i służył do przetestowania systemu lądowania. Testy BFS będą czymś podobnym, ale na dużo większą skalę. System BFR będzie posiadał dwa raz większy ciąg od Saturna V, a koszt startu ma wynieść 5-6 milionów dolarów, czyli mniej niż w przypadku Falcona 1, pierwszej rakiety firmy SpaceX.

https://www.youtube.com/watch?v=9ZDkItO-0a4

Krótkie przypomnienie dla mniej wtajemniczonych. System transportu SpaceX, który będzie następcą Falcona 9 i Heavy, składa się z dwóch części. Pierwszą z nich jest wyposażony w 31 silników Raptor, booster (BFR). Jego zadaniem będzie dostarczenie drugiego stopnia (BFS) w przestrzeń kosmiczną i powrót w jednym kawałku na Ziemię, a dokładniej mówiąc, na platformę startową, z której kilka minut wcześniej wystartował. BFS może z kolei być wykorzystywany w trzech formach. Wersja załogowa dostarczy setkę ludzi na Czerwoną Planetę. Oprócz tego powstanie wersja przystosowana do transportu satelitów i innego rodzaju sprzętu oraz tankowiec, który uzupełni paliwo w oczekującym na orbicie drugim egzemplarzu BFS. Całość ma być oczywiście całkowicie wielokrotnego użytku i to ma być głównym powodem, dzięki któremu koszt startu ma być tak niski.

Rozpoczęcie testów BFS w przyszłym roku oznaczałoby, że budowa centrum startowego w Boca Chica w Teksasie, zostanie ukończona w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy. Informowaliśmy już o tym nie tak dawno: SpaceX planuje uruchomić kolejną platformę startową w 2018 roku. Kompleks startowy w Boca Chica i budowa BFS są ze sobą ściśle powiązane, bo to najprawdopodobniej tam przeprowadzone zostaną pierwsze testy. Suborbitalne skoki połączone z lądowaniem na barce i wprowadzaniem statku kosmicznego z bardzo wysoką prędkością w atmosferę będą z pewnością spektakularne. Dostarczą nam i SpaceX wielu emocji (o ile będą transmitowane, co nie jest takie pewne). W ten czy inny sposób. Cieszy jednak bez wątpienia fakt, że prace nad systemem idą bez większych problemów. Jako ludzkość potrzebujemy taniego dostępu w przestrzeń kosmiczną, co z biegiem czasu poskutkuje kolonizacją innych ciał niebieskich, na początek w Układzie Słonecznym.


Obserwuj @glodniwiedzy - znajdziesz tu najciekawsze informacje ze świata.


Źródło: Konferencja SXSW na Youtube

KOMENTARZE

  • mazelin

    Yay... Nie sądziałam, że to aż tak szybko. Elon ma jednak rozmach ;)

  • aditor

    Super wpis!