BLOGCZEJNalpha

[ART][PHOTO]Najlepszy przyjaciel człowieka


     Chciałbym podzielić się z wami historią o moim najlepszym czworonożnym przyjacielu -  Torres.  







        


 Zimą 2017 roku po dłuższych rozmowach i przemyśleniach doszedłem do wniosku, że chce psa. Z góry założyłem, że chce go adoptować z pobliskiego schroniska, które z każdym dniem jest coraz bardziej przepełnione, a właściciele potrzebują każdej złotówki dla zwierzaków.  


         


Pierwszego dnia pojechałem obejrzeć schronisko. Z daleka słychać było jeden wielki hałas. Obejrzałem wszystkie psy, było ich bardzo dużo. Spodobał mi się jeden taki fajny, mały ale strasznie głośny co szybko odrzuciło mnie od niego. W oczy wpadł mi Torres poszedłem z nim na spacer, był strasznie dziki i żywy.  







         




  Na miejscu pies szybko poznał nowe miejsce. Miał duże legowisko i cały dom dla siebie. W domu zachowywał się spokojnie, ale na dworze był jak sam diabeł. Po 30 minutowym spacerze od ciągnięcia bolały ręce. Miałem coraz większe problemy z jego ciężkim zachowaniem i licznymi ucieczkami. 


         


 Po paru miesiącach stwierdziłem że potrzebuję pomocy. Spotkałem się z policjantem, który pracuje z policyjnymi psami. Dał mi kilka cennych rad oraz pokazał kilka lekcji posłuszeństwa. Po paru spotkaniach doszedłem do wniosku że największym problemem nie jest nauka psa ale wyszkolenie przewodnika jak takiego psa uczyć i wychowywać. 




         


 Dzisiaj Torres potrafi wiele sztuczek jak i komend. Jednak cały czas trzeba powtarzać i ćwiczyć.






  






         Chciałbym was zachęcić do adopcji zwierząt. Nie warto wydawać mnóstwo pieniędzy gdy możemy dać dom zwierzęciu, które większość swojego życia spędziło w klatce. To właśnie my możemy odmienić ich życie i dać sobie jak i im ogromne szczęście! 




 


  Nie kupuj! Adoptuj!


KOMENTARZE