BLOGCZEJNalpha

Architektura dla opornych #11 - Zwierzęce inspiracje

Natura zawsze była jedną z największych inspiracji w sztuce. Rzecz jasna musiało się to odbić również na architekturze. Co ciekawe, architekci korzystali z motywów zwierzęcych nie tylko przy tworzeniu wizualnych kompozycji i dekoracji. Niektórzy szli krok dalej i podglądali osiągnięcia inżynierskie naszych mniejszych braci.

Zanim to się jednak stało motywy zwierzęce występowały przede wszystkim w sztukach pięknych czyli w naszym przypadku w dekorowaniu budynków. Motywy zwierzęce malowane w głębokiej starożytności na ścianach nie były w pełni integralnymi składnikami architektury a raczej ówczesną odmianą graffiti. W starożytnym Rzymie zwierzęta pojawiały się najczęściej na mozaikach i rzeźbach. Głównie były to lwy, słonie czy ryby. Przeważnie motywy te miały odniesienia do mitologii a ich symbolika była pokrewna do dzisiejszej, np. lew symbolizujący majestat, siłę i władzę.

77.jpg
Lizbona, fot. własna

W sztukach średniowiecza motywy zwierzęce nie były zbyt popularne. Architektura romańska stawiała na surowość. W gotyku pojawiały się raczej przeróżne chimery, maszkarony czy inne straszydła jak smoki. Jednym z najsłynniejszych motywów z tych czasów jest fontanna w hiszpańskim zamku Alhambra, noszącym znamiona stylu bizantyjskiego. Co ciekawe, fontanna mocno inspirowana tą andaluzyjską znajduje się w... Poznaniu.

143.jpg
"Alhambra" w Poznaniu, fot. własna

W renesansie maksimum były głowy lwów a w baroku raczej stawiano na aniołki. Trend powrócił pod koniec XIX wieku wraz ze stylami neoklasycznymi. Jednym z neostylów był klasycyzm nawiązujący do dziedzictwa architektury antycznej. Stąd powrót przede wszystkim majestatycznych lwów pilnujących efektownych rezydencji, kołatki w kształcie lwich głów lub groźne orły z rozpostartymi szeroko skrzydłami. Wciąż jednak zwierzęta były najczęściej elementami przeróżnych rzeźb, czy to w fontannach czy na potężnych cokołach przed wejściami. Na elewacjach pojawiały się ewentualnie płaskie reliefy głów niektórych zwierząt.

Urocze są wyobrażenia z zamierzchłych lat, kiedy to architekci nie mieli zbytnio dostępu do Internetu i rzadko kiedy widzieli dzikie zwierzęta chociaż na zdjęciu. Musieli się oni posiłkować niezbyt dokładnymi rycinami czy opisami często wykonanymi w stylu głuchego telefonu. Stąd często sylwetki zwierząt w dawnej sztuce dość mocno różnią się od faktycznego ich wyglądu. Można odnieść wrażenie, że wiele zwierząt mogłoby się czuć wręcz obrażonych.

2348.jpg
Sklepienie w Rynku w Świdnicy, fot. własna

Secesja oraz przede wszystkim powiązany z nią ruch Arts and Crafts promujący powrót do rzemiosła w architekturze na przełomie XIX i XX w. przyniosły całkowicie świeże spojrzenie na zwierzęta w sztuce. Król lew musiał ustąpić miejsca do tej pory niedocenianym zwierzętom, nawet największym łajzom. Na secesyjnych budynkach możemy zobaczyć żaby, pelikany, małpy, kury, jelenie, konie, łabędzie, ośmiornice, króliki, koniki morskie, wiewiórki czy sowy. Często pojawiały się one w bardzo luźnych, fikuśnych formach. Następujące po secesji art deco przejęło atlas fauny i jedynie formę zwierząt zgeometryzowało zgodnie z założeniami stylu.

003.jpg
Gmach Lasów Państwowych w Toruniu, fot. własna

Pewna zmiana nastąpiła wraz z nadejściem modernizmu. Modernizm rezygnował z dekoracji, stawiał na funkcjonalność i fundamentalną zmianę formy budynku. Rzemieślnicze ornamenty zostały zastąpione przez subtelnie podkreślony detal. Pole do popisu pojawiło się gdzie indziej. Dzięki nowym technologiom do świata zwierząt można było nawiązać kształtem budynku (w mniej lub bardziej figuratywny sposób). Aluminiowa elewacja katowickiego Skarbka może przypominać rybie łuski. Daniel Liebeskind (znany architekt z polskimi korzeniami) zaprojektował dla chińskiego developera Vanke pawilon z okazji EXPO 2015, którego elewacja nawiązywała do łusek smoka. Kratownica mostu Dragon Bridge w Wietnamie w przedszkolny wręcz sposób również przybrała kształt smoka. W Bangkoku wybudowano Elephant Tower - wbrew nazwie horyzontalny budynek delikatnie nawiązujący kształtem do słonia. W Mexico City Nautilius nawiązuje do ślimaka, oceanarium w Walencji przywołuje na myśl ryby a wielokolorowe cegły na elewacji jednej ze szkół we francuskim Lille zostały ułożone na wzór skóry węża.

73.jpg
Pawilon Vanke na EXPO 2015, fot. własna

2348.jpg
Szkoła w Lille, fot. designboom.com

Wzornictwo i urbanistyka

W latach 70. i 80. popularnym wzorem chodników była tzw. trylinka. Dziś modne są płytki ceramiczne w kształcie heksagonów. Jednym z popularnych rozwiązań urbanistycznych było ustawianie bloków w plastry miodu. Tak zrobiono m.in. w Bijlmer w Amsterdamie czy na Osiedlu Zawiszów w Świdnicy. Hitem mody ostatnich lat są pasieki pszczół uruchamiane na dachach budynków.

2348.jpg
Bijlmer w Amsterdamie, fot. failedarchitecture.com

Inżynieria

Wizjonerzy podpatrywali także naturalne domostwa zwierząt. Pod szczególną obserwacją znalazły się termitiery. Fascynowali się nimi najwięksi - m.in. Antonio Gaudi czy Le Corbusier. Ten pierwszy widział w nich dzieło sztuki, pod jego wrażeniem projektował słynny kościół Sagrada Familia. Ten drugi dopasował termitiery do swojej teorii maszyn do mieszkania i traktował jako argument do równania z ziemią starych miast i stawiania w ich miejsce wieżowców. Podczas Światowego Festiwalu Architektury w Barcelonie w 2011 roku główną nagrodę otrzymało Centrum Kulturalne Mapungubwe w RPA. Kształt dachu budynku nawiązywał do kopców termitier a sam obiekt został wykonany z lokalnych materiałów.

2348.jpg
Sagrada Familia, fot. Wikipedia

Pod względem technologicznym także można się czegoś nauczyć od mniejszych. Podczas obserwacji termitier zauważono, że świetnie działa w nich naturalna cyrkulacja powietrza. Podobne rozwiązanie spróbowano zaadaptować przy budowie centrum handlowego w Harare, stolicy Zimbabwe. W budynku nie zainstalowano konwencjonalnej klimatyzacji a zamiast tego postawiono na naturalny przepływ powietrza, co istotne, z dość dużym powodzeniem. Zadziwiające, że opierając się właściwie tylko na instynkcie, stworzenia te są w stanie wybudować tak zaawansowany obiekt inżynierski.

2348.jpg
Dom ze zwierzętami, Moskwa, fot. atlasobscura.com

Wśród zwierząt jest więcej inżynierów jednak ciężko stwierdzić czy idea zapór wodnych została zaciągnięta od bobrów lub czy minidomy na przyczepie zostały podpatrzone od ślimaków. Niemniej warto spojrzeć z innej perspektywy na wyczyny naszych mniej rozwiniętych braci - może ktoś z nas też zostanie dzięki nim wizjonerem?

#temaTYgodnia - zwierzęta

Źródła: 1 2 3 4 5 6

KOMENTARZE

  • grant-vegra

    Sagrada Familia piekna! TYLKO NATURA

  • dublinheadshot

    fajny artykul tak 3mac :-)

  • kamilkowalski

    perła-odnaleziona.jpg

  • bowess

    Świetny pomysł na temat postu!

    Może nie do mieszkania, ale skojarzył mi się jeszcze pekiński stadion - ptasie gniazdo. :)

  • lukmarcus

    Ten skarb został odkryty dzięki OCD Team! Odpisz na ten komentarz jeśli zezwalasz na podzielenie się nim z innymi! Akceptując to masz szanse na otrzymanie dodatkowej nagrody i jedno z twoich zdjęć z artykułu może zostać wykorzystane w naszej kompilacji postów! Możesz śledzić @ocd - i dowiedzieć się więcej na temat projektu i zobaczyć inne skarby! Dążymy do przejrzystości.

  • wolontariusz

    Motywy zwierzęce bardzo często są bogatą symboliką danej epoki. Pracując w Łodzi oglądałem kamienice z motywami sowy - jako symbolu mądrości i bogactwa.