BLOGCZEJNalpha

Dorastając w koszarach

Dorastałem w koszarach. Może nie dosłownie. Ani ojciec nie był wojskowym ani nawet nie miałem specjalnego drylu w domu, choć fakt, że ojciec lubi się bawić w wojsko a konkretnie w rekonstrukcje wojenne. Dorastałem w koszarach czyli w zespole pokoszarowym opuszczonym przez wojska radzieckie w 1989 roku.

BLOK.jpg
Ja (w czerwonym) i moi ziomale pod moją bramą

Nasi "wyzwoliciele" mieli w mojej rodzinnej Świdnicy dość dużą bazę. Może nie tak dużą jak w Legnicy, niemniej mieli dwa poniemieckie zespoły koszarowe, zamknięte osiedle bloków typu "Leningrad" i zamkniętą dzielnicę willową dla kadry oficerskiej. Mieli swoją szkołę, swoje sklepy. To ze Świdnicy dowodzono inwazją na Czechosłowację. Jednostka samochodowa ze Świdnicy była pierwszą jednostką radziecką wycofaną z Polski.

WOJSKA RADZIECKIE OPUSZCZAJĄ ŚWIDNICĘ (YT)

Na powyższym filmiku znajduje się moje osiedle. W 1989 roku byłem dopiero w planach, z rodzicami wprowadziliśmy się tam w 1992 roku kiedy to blok typu "Leningrad" został przejęty przez spółdzielnię nauczycielską i moja mama jako nauczycielka dostała przydział na mieszkanie. Rodzice do dziś żałują, że nie przystąpili do licytacji domów na poradzieckim osiedlu willowym - okazało się, że w pierwszej turze licytacji sporo pięknych willi sprzedano za śmieszne pieniądze. W drugiej turze wszyscy się rzucili i ceny wzrosły wielokrotnie...

PLAC.jpg
Plac defilad i opuszczone koszarowce

W naszym mieszkaniu znajdowało się jeszcze trochę mebli a na ścianie w kuchni namalowana była czarodziejka z księżyca. Radziecka myśl architektoniczna nie była zbyt przystosowana do naszych potrzeb więc czekał nas generalny remont. Sporo rzeczy trzeba było sprzątnąć, ponieważ w naszym mieszkaniu znajdował się wcześniej chyba jakiś magazyn rupieci.

Moje osiedle składało się z mojego bloku, 6 poniemieckich koszarowców, zespołu stajni i garaży oraz hali sportowej. Po drugiej stronie ulicy znajdował się poligon wojskowy ze strzelnicą i kolejne dwa koszarowce. Za kolejną ulicą kolejny duży zespół koszarowy. Drugi tak duży kompleks znajdował się po drugiej stronie miasta. Koszary na mojej dzielnicy powstały w dwóch etapach - pierwszy to lata 1899-1900 (w stylu neogotyckim), drugi to 1935-36 (modernizm w wykonaniu speerowskim). Tylko mój blok oraz hala sportowa zostały dostawione przez ruskich w latach 80.

koszary
Koszary ok. 1936, fot. dolny-slask.org.pl

Kompleks znajduje się w północnej części śródmieścia, na wzgórzu zwanym Wzgórzem Bolka (od klubu strzeleckiego nazwanego imieniem Księcia Bolka II Świdnickiego) lub też Szubienicznym Wzgórzem. Legenda głosi, że wjeżdżając do Świdnicy od strony Wrocławia przyjezdnych witał widok szubienic na tymże wzgórzu co miało powodować lęk. Faktem historycznym jest to, że w 1851 roku odbyła się tutaj ostatnia publiczna egzekucja wykonana poprzez ścięcie toporem. Samo wzgórze oprócz natury ukształtowała także Twierdza Świdnicka bowiem tutaj znajdowała się tzw. "Flesza Szubieniczna".

Kiedy się wprowadzaliśmy czuliśmy się niemal jak na wsi. Nasz blok znajdował się na samym końcu osiedla, odcięty od blokowiska działkami, drogą krajową oraz wielką opuszczoną fabryką aparatury pomiarowej. Z drugiej strony od centrum oddzielało nas 6 opuszczonych bloków. W roku ok. 1994 trzy z nich, te najdalej od nas zostały zaadaptowane na mieszkania. W nocy było u nas niesamowicie cicho, nocowaliśmy za blokiem w namiotach, odwiedzały nas jeże, lisy, kuny, zdarzały się sarny. Na poligonie mieszkało stado bażantów. Nasze ulubione miejsca zabaw to plac gimnastyczny, trybuna przy placu defilad oraz oczywiście opuszczone bloki, z których gonił nas stróż. W koszarach zostało jeszcze wiele pamiątek po radzieckich żołnierzach, m.in. zdjęcia, notatki, ubrania czy maskotki.

1958.jpg
Moja podstawówka

Na poligon chodziliśmy rzadko bo było już daleko. Jedna z takich podróży omal nie skończyła się tragedią, na szczęście tonącego w zbiorniku przeciwpożarowym kolegę wyciągnęliśmy podając mu patyk. Innego pokopał prąd kiedy próbowaliśmy podłączyć żarówkę do znalezionego na szrocie akumulatora i oświetlić bunkier.

W 1997 i 2000 roku wyremontowano kolejne budynki. Halę sportową, w której Polonia Świdnica zdobywała Mistrzostwo Polski w boksie w 1997 roku przerobiono na mieszkania. Na terenie poligonu wybudowano nowoczesną szkołę. Część kompleksu przy poligonie zajmuje dziś miasteczko ukraińskie - ulica opanowana przez wynajmujących mieszkania Ukraińców, gdzie nawet ogłoszenia na latarniach pisane są cyrylicą. Najstarsza część koszar zajęta jest przez szkołę, ZUS i zakłady usługowe. Dawne stajnie to warsztaty i magazyny. Plac defiladowy zamieniono na nowoczesny kompleks sportowy o jakim mogliśmy tylko pomarzyć, kiedy robiliśmy bramkę z płotu od fabryki i co chwilę lataliśmy na jej teren bo ktoś wykopał piłkę.

2720.jpg

Teoretycznie wszystko poszło do przodu ale dziś jest jakieś takie pogrodzone, nieswoje. Wszędzie płoty, samochody stoją jak popadnie, fabryka znów hałasuje a poligon, na którym pierwszy raz się upiłem już praktycznie nie istnieje. Dzieciństwo w tym miejscu wspominam bardzo dobrze, mieliśmy ogromną ekipę w podobnym wieku, która przy takiej ilości atrakcji wokół nie mogła się nudzić. Dorastanie w koszarach wcale nie musiało być takie złe jak może się wydawać ;)

Wszystko o czym piszę może potwierdzić @grant-vegra - mieszkał dwie bramy dalej
#tematygodnia - pytanie czy temat Koszary czy Tajemnica mojego miejsca ;)

Standardowo wzbogacam artykuł także o galerię własnych zdjęć - dla wzrokowców.

Obraz 007.jpg

1227.jpg

2163.jpg

2165.jpg

2377.jpg

2574.jpg

KOMENTARZE

  • shares

    This post has received a 13.31% UpGoat from @shares. Send at least 0.1 SBD to @shares with a post link in the memo field.

    Invest your Steem Power and help minnow at the same time to support our daily curation initiative. Delegate Steem Power (SP) to @shares by clicking one of the following links: 1000 SP, 5000 SP or more. Join us at https://steemchat.com/ discord chat.

    Support my owner. Please vote @Yehey as Witness - simply click and vote.