BLOGCZEJNalpha

Latvija nadaje 2018. Część 3.

![IMG_5898.JPG](https://cdn.steemitimages.com/DQmdy5vmskaakx2nr51Cd3xPF6fFfJ5dbo3FzN6mhNVn58n/IMG_5898.JPG) Droga do centrum jest długa, dlatego każdego dnia wybieramy inną trasę. Dziś była Miera iela i K. Valdemara. Przy tej pierwszej znajduje się m.in. stary cmentarz, który w sowieckich czasach został "zaorany" i zamieniony w park. Zachowało się niewiele nagrobków. Wzrok przykuwają przede wszystkim okazałe kaplice grobowe (niestety większość jest w opłakanym stanie). Miera iela to również miejsce, które przez niektórych postrzegane jest jako "kwartał hipsterów" (lub artystów). Ja osobiście tego zbytnio nie odczuwam, choć owszem - nie brakuje tu lokali z własnymi wyrobami. Jednak ani cmentarz, ani hipsterskie lokale nie były naszym celem, lecz Muzeum Secesji na Alberta iela. To ono determinowało wybór takiej, a nie innej, trasy. Muzeum składa się z dwóch części. Pierwsza to multimedialna ekspozycja, która nie zrobiła na mnie wrażenia. W kilku momentach odczułem nawet przerost formy nad treścią. Druga część to mieszkanie stylizowane na to z przełomu wieków XIX i XX. Ta ekspozycja akurat była ciekawa, choć nie wiem czy warta 5 ojro (dziś było taniej i za bilet zapłaciłem 2 ojro). Po wyjściu z muzeum wróciliśmy na ulicę K. Valdemara. Gdy doszliśmy do Rīgas Kongresu nams akurat wybiła 17.00 i rozpoczynał się drugi dzień festiwalu Staro Rīga (łot. <i>Błyszcząca Ryga</i>). Na fasadzie budynku wyświetlono kilkuminutowy spektakl pt. "Sprīdītis". Jego przesłanie było jasne: nie szukaj szczęścia w świecie, znajdziesz je w swojej ojczyźnie (czytaj: na Łotwie). ![IMG_5946.JPG](https://cdn.steemitimages.com/DQmZMzZdAv8NtdzL9NNvApF5NLxANVevS6kT7FiPoFzQX37/IMG_5946.JPG) Podobnych miejsc, które po zmierzchu nabierają nowych kolorów i opowiadają łotewskie historie jest w Rydze 43. Już dziś przyciągnęły one tłumy. Mijaliśmy je idąc do Św. Marii Magdaleny - mojego ulubionego ryskiego kościoła. Byliśmy kwadrans przed Mszą. Usiedliśmy w ławce. Ktoś grał na organach. Podeszła jakaś starsza kobieta i poprosiła, abym pozwolił jej zadzwonić z komórki. Prosiła, więc dałem, choć nie do końca zrozumiałem po co. Co jednak znamienne, rozmowę rozpoczęła życząc mi wesołych świąt (niepodległości). Trzy minuty przed Mszą zorientowałem się, że chyba jednak Mszy w Marii Magdalenie o 18.00 nie ma. Zapytałem dla pewności starszej pani przy wejściu, z przypiętą na płaszczu łotewską wstążką. "O tej godzinie nigdy nie było. O 7 jest." Poszedłem po @foggymeadow. Gdy wychodziliśmy pani zatrzymała mnie i rzekła: "W Matce Bolesnej jest o 6. Tylko chyba po polsku." Ale to akurat wiedziałem. I po polsku owszem, ale w piątek a nie w sobotę. Msza była po łotewsku. Kościół pusty. Kilkanaście osób. Po Mszy litania. Co jednak najciekawsze przez cały czas w konfesjonale siedział kardynał Jānis Pujats. To chyba największe zaskoczenie dnia. Sam nie wiem dlaczego, ale nie spodziewałem się go w "polskim kościele"... "Polski kościół" jest przy Polskiej alejce, która prowadzi do 11. novembra krastmala. To tutaj zwykle odbywa się niepodległościowa defilada. Dziś, gdy tu zaszliśmy akurat trwała próba. Byli nawet polscy żołnierze... ![IMG_5964.JPG](https://cdn.steemitimages.com/DQmSLEHtg1eoerrTULxJ5W6L7DoroWFMB1EBrZE1nK5wPna/IMG_5964.JPG) ...zresztą inni też. Hiszpanie, Kanadyjczycy, Albańczycy, Szwedzi, Włosi z kogutami na głowie i wielu innych. Łotwa nie świętuje sama. -------------------------- <center>Zobacz także: [Część 2](https://steemit.com/polish/@hallmann/latvija-nadaje-2018-czesc-2) / [Część 4](https://steemit.com/polish/@hallmann/latvija-nadaje-2018-czesc-4)</center>

KOMENTARZE