BLOGCZEJNalpha

Saule Pērkons Daugava, czyli historia pewnego koncertu

DSC04004a.jpg

"Saule Pērkons Daugava" (łot. Słońce Piorun Dźwina) to jedna z najważniejszych dla Łotyszy pieśni, która opowiada o mitycznych początkach kraju. To również tytuł koncertu, który odbył się w Krakowie 22 kwietnia 2012 roku. Ostatnio przeszukując swój kanał YT przypomniałem sobie o nagraniach, które udało się wówczas zarejestrować. Niestety mało osób na nie trafia. A szkoda, bo mimo średniej jakości dobrze oddają klimat spotkania w krakowskim klubie muzycznym Imbir, który w owym czasie znajdował się przy ulicy Św. Tomasza 35.

Koncert był sporym sukcesem. Połączenie łotewskich pieśni z pokazem zdjęć i opowieścią o kraju nad Dźwiną okazało się strzałem w dziesiątkę. Poniżej kilka nagrań. Dwa pierwsze są lepszej jakości. Niestety bateria w aparacie nie wytrzymała zbyt długo i reszta była nagrywana przedpotopowym telefonem, który później też padł. Nie udało się zatem zarejestrować kilku pieśni, w tym finałowej "Saule Pērkons Daugava".

https://www.youtube.com/watch?v=s8IOhcszWQc

"Div dūjiņas gaisā skrēja" to pieśń o dwóch młodzieńcach jadących na wojnę i zastanawiających się nad sensem tego przedsięwzięcia. Wszak w domu jest dobrze, młode córki ścielą łoża, a żołnierzowi nikt nie pościele. Może co najwyżej przykryć się świerkowymi gałęziami a głowę złożyć na obrośniętym mchem pniu...

Dwa gołębie po niebie śmigają
Oba śmigają gruchając

Dwaj młodzieńcy jadą na wojnę
Obaj jadą myśląc

Jechać czy nie jechać,
Czy porzucić tą ziemię.

Na tej ziemi dobrze się żyje
Młode córki ścielą łoża

Kto ścieli żołnierzom,
Kto im kładzie pościel?

Gałęzie sosny, świerku igły -
Żołnierza pościel.

Omszały pień, kamyk -
Żołnierza poduszka.

https://www.youtube.com/watch?v=6yOp1H-yGJA

"Karavīri bēdājās" czyli "Żołnierze smucą się". Smucą, ale tylko na samym początku...

Żołnierze smucą się
Wschodzi krwawy świt
Nie smućcie się żołnierze
Wstaje srebrne słońce.

Pada śnieg, zawiewa
Jadą postawni żołnierze
Daleko jadą, nie pozna
Czy był mój chłopiec.

Jadą, jadą, daleko w dal
W wielkie dalekie nieznane
Cieżkie czasy dla ziemi ojców
Synowie muszą jechać pomóc.

Ziemię ojców wyzwolimy
Odkupimy swoją krwią
Miłość do ojczyzny
Pokażemy własną pracą.

https://www.youtube.com/watch?v=KEkzMFdfIJ8

"Jūrā gāju naudu sēti" to z kolei nostalgiczna pieśń o kuszeniu i trudnych życiowych wyborach.

Poszedłem w morze siać pieniądze
w rękach niosłem duszę
drogie były pieniadze morza
droga była moja dusza

Wszystkie białe pieniadze morza
nie są warte mojej duszy
panowie z Rygi przyszli się ze mną spotkać
ważąc pieniądze

Ważąc pieniądze
chcąc mojej duszy
ja za pieniądze nie oddam
mojej drogiej duszy.

https://www.youtube.com/watch?v=983Htgb8GbI

"Iedod zaļu zīmulīti man" czyli "Daj mi zieloną kredkę" to mocno abstrakcyjna piosenka Valdisa Atālsa. Może ktoś coż z tego zrozumie (tłumaczenie jest dosłowne):

Daj mi zieloną kredkę
tak zielono chcę
uwidzieć w tym świecie
zielone osobliwości

Niech po śniegu zielone drozdy
zielono zielono śpiewają
I pomimo zmierzchu słowa
Zielone słońce wschodzi

Jesień wszystko zmieniła
śpiewa złoto cicho
Ale ja zielono narysuję
byśmy nie zardzewieli.

https://www.youtube.com/watch?v=bKppnSvVqV8

"Dzimtā valodā" to jedna z moich ulubionych łotewskich piosenek, choć w zasadzie nie do końca jest ona łotewska. Autorem muzyki jest co prawda Łotysz - Ainars Virga, słowa jednak napisał mołdawski poeta Grigore Vieru (na łotewski przełożył Imants Ziedonis).

W jednym języku płaczą wszyscy ludzie
W jednym języku smieją się
Tylko język ojczysty usuwa ból
Szczęście da pieśń, oddaj ją światu.

Ref. Język ojczysty to matka, matka
W języku ojczystym wino słodsze,
W języku ojczystym uśmiechniesz się do siebie samego.

Kiedy nie będziesz mógł śpiewać, ani płakać
Kiedy nie będziesz mógł nic w ogóle
Z nieba usłyszysz ziemię
To będzie twój język ojczysty.

https://www.youtube.com/watch?v=fE7U54L9gmY

Powyższe nagranie to jedyny zapis opowieści o Łotwie, która przeplatała się piosenkami. Tu akurat o niebieskich krowach i moim pobycie w Sece.

https://www.youtube.com/watch?v=dnrHd5SuFmQ

Na koniec znów piosenka o żołnierzu, który marudzi, że musi iść w kamasze. W przeciwieństwie jednak do poprzednich, nie jest ona smętna, co sprowokowało publiczność do klaskania.

Ach jak byłem głupi
Młodo się ożeniłem

Rok nie minął
Pan chce mnie na wojnę brać

Ja panom odpowiadam:
Czy jestem jedynym żołnierzem?

Innym matkom
Rośnie dziewięciu synów

Oni mogą nosić zbroje
Dzierżyć miecz

Ach jak byłem głupi
Młodo się ożeniłem

Koncert Łotewski 2012.jpg

Plakat koncertowy z ruinami wiatraka w Sece.

KOMENTARZE

  • untamed-lands

    Koncert wspominam bardzo dobrze, tym bardziej, że pojawiła się na nim jedna (1) Łotyszka ;)