BLOGCZEJNalpha

Zmiana w steemit, czy uda się odczarować resteem?

Jakiś czas temu steemit wprowadził na widoku profilu w zakładce blog opcję hide resteems. Dużo wcześniej opcję taką wprowadził również steempeak. Do tej pory próżno szukać jej na busy, a chyba te trzy interface'y są głównie używane na komputerach.
resteem.png

Czym w moim mniemaniu powinien być resteem

Nie będzie to odkrywczy akapit, resteem na platformie steem pełni funkcję redystrybucji treści, która jest jak najbardziej potrzebna i rzekłbym że niezbędna, żeby ten serwis działał poprawnie, bo zauważenie dobrych treści wraz ze wzrostem użytkowników jest ciężkie, teraz ratuje nas niski kurs, ale gdy odbije znowu w górę, to problem będzie ponownie narastał.
Nowy użytkownik, póki nie zostanie zauważony przez szerszą grupę odbiorców, musi mozolnie budować swoją pozycję. Powiem więcej, jeśli nie wpadnie do obserwowanych osób prominentnych, to jeśli nawet szersza rzesza użytkowników będzie go obserwować, a nie skorzysta z funkcji resteem, to nie dostanie za swoją pracę godziwej nagrody.
Poza tym duża liczba resteemów może skłonić kuratora/opiekuna tagu/eksperta do zmiany decyzji, co do nie wspierania danego postu.

O różnicy między retweet a resteem

Funkcja ta bardzo kojarzy się mi z retweet serwisu twitter, gdzie sprawdza się dobrze. Twitter jako serwis krótkich wiadomości cechuje duża ilość postów i tam będąc aktywnym użytkownikiem ze średnią 20 tweet'ów dziennie, możemy sobie pozwolić na retweet bez obawy, że podanie dalej wiadomości wpłynie znacząco na wygląd naszego profilu.
Dlatego uważam, że bardzo źle wymyślono, aby na modłę twittera resteemowane treści pojawiały się w profilu razem z postami. Szkoda, że nie przygotowano do tego osobnej zakładki, a wszystkie znane mi interface'y powielają tą zależność. Brak możliwości usunięcia resteemowanych treści dodatkowo zniechęca do używania tej funkcji, bo co jeśli resteemujemy jakiegoś plagiatora, scamera albo osobę, która okażę się w swoich dalszych poczynaniach niegodna? Z taką pamiątką w miejscu najbardziej widocznym będziemy musieli żyć po kres działania steem

Nadzieja na zmiany

Wprowadzenie hide resteem do steemit napawa mnie optymizmem, że za jego przykładem pójdą wszystkie interface'y. Do pełni szczęścia we wprowadzonych zmianach brakuje mi możliwości zapamiętania, czy chcę pokazywać resteemy na przeglądanych profilach, czy nie, bo ostatnio kończy się to tym, że zaczynam oględziny od kliknięcia w tą funkcję, a tylko czasem powracam do pełnego wyświetlania profilu.
Może uda się odczarować tą funkcję. Wydaję mi się patrząc po innych, że nie jestem osamotniony, bo poza wyjątkami, raczej większość nie korzysta z tej funkcji tak często jakby mogła i zapewne chciała. W strumieniu (feed) treści resteemowane pojawiają się stosunkowo rzadko, co utrudnia wyszukiwanie dobrych tekstów. Zwłaszcza, że osoby, które cenię bardzo nieczęsto z tej funkcji korzystają i nie jest to przytyk, bo sam niestety z niej z powodów, które wyżej wymieniłem, nie korzystam za często.

Czy jesteśmy skazani na resteem w obecnej formie

Oczywiście nie musimy siedzieć z założonymi rękami. Wszystko zależy od tego, czy omawiana funkcjonalność jest rzeczywiście problemem, czy tylko moim urojeniem od aromatu herbaty.
Całość wywodu opiera się na założeniu, a patrzę głównie po sobie, że ilość poleceń postów wzrośnie, jeśli nie będzie zajmować miejsca w profilu. Być może głupio pisać funkcję od nowa, korzystając z trików, a nie wymagać zmian u źródła, ale przeforsowanie takiej zmiany jest trudniejsze niż wzięcie spraw w swoje ręce.
Ogranicza nas tylko wyobraźnia, chęć i czas, ale myślę, że można zastosować Custom JSON dla alternatywnego systemu dystrybucji treści (wise też tak wykorzystuje blockchain steem do działania), do którego najwygodniej byłoby stworzyć plugin do przeglądarki, dzięki któremu można by dodawać polecane materiały i wyświetlać je w strumieniu. Krótko mówiąc skroić tą funkcję na miarę naszej społeczności.
Myślę, że mógłby to być dopiero początek. Osobiście chętnie podpiąłbym traila (sytemy automatycznego głosowania), gdy nie mam czasu głosować albo pozostaje mi wolny voting power, pod system poleceń, który ludzie chcieliby używać, a to ja zdecydowałbym, pod jakich użytkowników i ich gust chciałbym oddać swój głos. Po co znowu dodatkowe rozwiązanie choć istnieją już inne oparte na regulach np oddania przez kogoś 100% głosu? Bo nie wiemy, czy ten głos oddał użytkownik, czy inny trail.

Pytanie brzmi, czy w resteem tkwi problem dla polskiej społeczności, dlatego proszę o wypowiedzenie się w temacie osób, które dotrwały do tego miejsca.

Pozdrawiam znad kubka herbaty.

KOMENTARZE

  • cardboard

    Moim zdaniem najlepiej byłoby sforkować steemit i zrobić jego lepszą wersje z masą ulepszeń :) Tylko trzeba do tego jakiegoś developera, który:
    a - potrafi
    b - ma czas
    Niestety te dwie opcje się wykluczają :D

  • moonwind

    Nie mam problemu z resteem. Często korzystam z tej funkcji na kontach, które prowadzę. Traktuję ją jako możliwość podzielenia się z innymi treściami, które w moim mniemaniu są wartościowe.

    Wszystko jest kwestią spojrzenia do czego chcemy używać tej platformy - ja do dzielenia się wartościowymi z mojego punktu widzenia informacjami i pisania, które sprawia mi przyjemność i rozwija mnie.

    Społeczność ma różne cele ale zawsze lepiej mieć opcję, z której można skorzystać niż nie mieć jej wcale. Każdy może sam dokonać wyboru czy z niej korzysta.

  • iphoris

    Moim zdaniem w Steemie brakuje funkcji podrzucania podobnych materiałów oraz (co już jest dla mnie bardzo dziwne) obserwowania tagów.
    Resteem (bardzo słabo, ale jednak...) czyni ten pierwszy brak mniej bolesnym, ale nadal nie ma narzędzi do tego, żeby nowy mógł się pokazać, bo nawet do bycia beneficjentem resteemu ;) potrzeba być zauważonym.
    Przydałoby się np. żeby Steem podrzucał w jakimś boksie np. materiał nowy (np. bez upvotów), kilka materiałów "które polubił ktoś, kto polubił materiał, który polubiłeś" (może być całkiem losowo po tej ścieżce nawet), czasem coś z przecięcia tagów itp.
    To by pomogło w eksploracji treści, bo teraz wchodzę, przeczytam artykuł i nie mam którędy pójść dalej. Wystarczy spojrzeć jak to robi YT, FB, Demotywatory, jakieś podserwisy typu "popularne"...
    Tam wchodzę i treść nigdy się nie kończy, gdzie na YT na przykład wchodzi się obejrzeć śmiesznego kota, a za jakiś czas widzisz kupę filmów o tym, o czym najbardziej chcesz oglądać.
    Obecnie tagi mają mniejszą funkcjonalność niż na Wykopie... kiedy nie działały. Nie jest dobrze.