BLOGCZEJNalpha

Dokąd zmierza ten świat?

Co rusz widzę ludzi, którzy nie mogą żyć bez współczesnej technologii. Każdy ma w kieszeni telefon komórkowy, coraz to nowszy model i oprogramowanie. W tej chwili 70 % użytkowników technologii nie potrafi się obyć bez telefonu i internetu. Na ulicach, w tramwajach, autobusach, samochodach wszędzie telefony. Ludzie wpatrzeni w mały ekranik i przeglądający internet lub wiadomości na portalach społecznościowych. Do czego to zmierza ?
0007314HNUB16TOU-C431.jpg

Widziałem jak młoda dziewczyna z słuchawkami w uszach i telefonem w rękach weszła wprost pod tramwaj. Była tak zajęta pisaniem w telefonie i słuchaniem muzyki, iż nie słyszała jak wchodzi na tory wprost pod tramwaj pomimo dzwonka i ostrego hamowania. To była chwila. Później w gazecie przeczytałem, że w tym dniu skończyła 18 lat i właśnie umawiała się na spotkanie. :(

Niedawno nastolatek jadąc na rowerze, słuchał głośno muzyki i pisał w czasie jazdy na telefonie, wjechał w 4 letnią dziewczynkę, zrobił z niej kalekę, sam spadając z roweru wpadł prosto pod koła nadjeżdżającego samochodu. :

Takich wypadków tygodniowo jest wiele. Dziś sam widziałem, na przejściu dla pieszych, bez sygnalizacji 4 osoby przechodzące po pasach z głową w telefonie, żadne z nich wchodząc na pasy nawet przez ułamek sekundy nie spojrzało w bok czy coś jedzie czy nie.

Mam w domu już 19 latka, który bez telefonu żyć nie może, cały czas w ręku i co chwilę głowa w małym monitorku. Młodzież teraz nie potrafi się zachować, nie szanuje spotkań rodzinnych, wspólnych posiłków, wspólnego spędzania czasu z rodziną jeśli tylko nie ma prze sobie wypasionego telefonu z dostępem do sieci.

Mój niby dorosły człowiek, bez telefonu prawdopodobnie zabłądziłby do domu, nie potrafi korzystać ze słownika i encyklopedii w formie papierowej. O historii Polski coś tam słyszał, a resztę może sprawdzić w internecie. Czy technologia nie jest czasem zgubą ludzkości?

A co będzie gdy nagle to wszystko zniknie, przestanie działać, jak poradzą sobie nasze dzieci? Wyginą jak mamuty? Przecież większość z nich nic nie wie o normalnym życiu, jak przetrwać wrazie czegoś. Kiedyś próbowałem o tym porozmawiać z synem, no cóż to była rozmowa z samym sobą, jestem pewien że ani jedno słowo do niego nie dotarło, jednym uchem wpadło drugim wypadło. Pogadał se stary i już.

Zastanawiam się jak daleko to zajdzie i kiedy ludzie zrozumieją, że życie nie kończy się na technologii, istnieje jeszcze coś takiego jak sens życia. A co Wy o tym sądzicie?

KOMENTARZE

  • hankreirden

    Spokojnie, dzisiaj po prostu postęp technologiczny jest bardzo szybki. W ciągu jednego pokolenia zmienia się bardzo wiele. Ale przecież wystarczy wyobrazić sobie życie jakieś sto lat temu. Ludzie radzili sobie bez lodówek czy pralek.
    Problemem może jest kwestia więzi międzyludzkich. Ale to jest problem nas, "starych pierników", którzy wolą się spotkać przy piwie czy kawie i pogderać. Młodzi robią to w sieci. Dla nas to dziwne, dla nich normalne. Takie życie.

  • trampmad

    A ja myślę, że jesteśmy świadkami miękiego przejęcia władzy przez sztuczną inteligencję. Jesteśmy już zakładnikami technologii. Bez prądu w większości społeczności zaniknie życie, pozostaną jedynie ci, którzy obywają się bez niego. Coś za coś. Poza energią elektryczną nie mamy raczej powszechnego źródła alternatywnej.
    Stworzyliśmy technologię, ożywiamy ją, a kiedy będzie inteligentna nie będziemy już potrzebni bo decyzję będą podejmowały samoprogramujące się algorytmy. Nie wygląda to dobrze.
    Sensem życia powinna być nauka i jej ekspansja, a nie wprzęganie technologii do napędzania konsumpcji i wygody. Obawiam się, że kiedyś role się odwrócą.
    Myślę, że serial który pobudza do głębokiej refleksji doskonale wpisuje się w tą prognozę.
    Koniec dzieciństwa