BLOGCZEJNalpha

Wędrówka po Drawieńskim Parku Narodowym


Kiedy góry są daleko, a ma się wielką chęć na pieszą wędrówkę w naturze, niedocenianą atrakcją zdaje się być turystyka nizinna. Góry stały się rozchwytywane, w szczególności Bieszczady oraz Tatry. Podczas gdy przy dobrej pogodzie na wejście na Tarnicę trzeba ustawiać się w kolejce, w ostatni weekend wakacji w Drawieńskim Parku Narodowym przez 15 kilometrów nie spotkaliśmy nikogo oprócz kilku wędkarzy.


Drawieński Park Narodowy leży mniej więcej w połowie drogi między Poznaniem i Szczecinem. Jest całkiem spory i rozciągnięty w literę V, a ponad 10% zajmują obszary wodne. Ja przeszedłem tylko małą pętlę niedaleko Głuska, ale zdążyłem poczuć różnorodność tego parku. Z góry przepraszam za niską jakość zdjęć, ale zapomniałem spakować aparat (ಠ_ಠ), więc zmuszony byłem wykorzystać ziemniaczany telefon.


Lokalizacja Drawieńskiego Parku Narodowego, na podst. Google Maps.




Fragment mapy Parku

W większości występują tam lasy bukowe i dębowo-bukowe. Co ciekawe, to właśnie buczyny i dębiny są najbardziej naturalnym stanem leśnym dla Polski, wynikającym z gleby i klimatu. Wszechobecne bory sosnowe to zmiana przeprowadzona przez człowieka. Po wycięciu lasów najłatwiej je przywrócić w ten sposób – sosna szybko rośnie i nie potrzebuje dobrej ziemi. Powoli zmienia się to na lepsze i przywraca się drzewostany liściaste.





Wspomniany bór sosnowy, również obecny w Drawieńskim Parku Narodowym.



W borze w Parku można zauważyć bardzo dużo młodych siewek dębu. Podejrzewam, że ptaki roznoszą żołędzie z pobliskich dębin, czasem niezdarnie upuszczając w trakcie rozłupywania. Prawdopodobnie w takim miejscu, za kilkadziesiąt lat, dęby i buki wyprą sosnę, przywracając naturalny stan.



Na powyższej siewce dębu widać zniszczenia liści. Przyczyną tego są tzw. owady minujące, czyli niektóre owady uskrzydlone (na przykład błonkówki, motyle). Taka „mucha”, składa jaja wkłuwając się pokładełkiem w liść. Następnie, wylęgająca się larwa powoli zjada liść od środka. W ten sposób larwa ma dostęp do łatwo strawnej części liścia – miękiszu, a skóra liścia wokół zapewnia jej ochronę. Kiedy jest gotowa do wyjścia, wygryza się na zewnątrz.




Na tych zdjęciach widać „miny’’ na dorosłym dębie. Od spodu liścia dziurka przez którą wyszedł owad.




Miny na liściach buka.

Jestem przekonany, że ktoś mógłby chcieć szukać w takich zaroślach czterolistnego okazu. Lecz prawdopodobnie nie przyniósłby mu szczęścia, ponieważ jest to szczawik zajęczy, a nie koniczyna. Choć wygląd liści jest podobny, są to całkiem inne rośliny. Szczawik używany jest jako roślina lecznicza: na rany, obniżenie gorączki i jako odtrutka. Jest kwaśny w smaku przez obecność kwasu mrówkowego. Polecam spróbować, często występuje w lasach :D




Jezioro Ostrowiec ciągnie w południowo-wschodniej części parku. Jest miejscem żerowania wielu ptaków, choć bez lornetki może być trudno je zidentyfikować.

Park ma duży potencjał i wydaje się, że najczęściej jest wykorzystywany jako miejsce spływów kajakowych. Po uiszczeniu opłaty można tam również wędkować, a nawet biwakować w wyznaczonych miejscach. Wstęp na pieszo jest darmowy. Serdecznie polecam na spokojne wędrówki :)





Most nad Drawą.


Niestety w tamtejszym lesie czyhają również niebezpieczeństwa.





Na szczęście nam udało się przejść bez szwanku ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


To wszystko na dziś! Dzięki:)

KOMENTARZE

  • racibo

    Otwieram oczy ze zdumienia

  • robertartfoto

    Ciekawy artykuł jak dla mnie bo wciąż szukam nowych miejsc :)

  • saunter

    Nie wiedziałem, że masz taką wiedze na temat flory :)

  • laptopy2005

    Naprawde wspaniale widoki. Moj klimat :)

  • suchy

    Zwiedzanie polski mamy zaplanowane na następny dłuższy wypad. A zdjęcia całkiem spoko jak na telefon :)