BLOGCZEJNalpha

Murarka ogrodowa, murarka ruda (Osmia rufa) [Tutorial of Breeding]

Udostępniam Wam mój artykuł na temat Hodowli Murarki Ogrodowej (Osmia rufa), mam nadzieje że się Wam spodoba. Jeśli uznasz ten artykuł za konkretny, sensowny i pomocny to udostępnij link do niego gdzieś dalej i kliknij FOLLOW - będzie mi bardzo miło :)
A tu możesz dowiedzieć się czegoś o mnie i przybić przysłowiową piątkę:

https://steemit.com/polish/@kamilkowalski/dzien-dobry-steemowicze-or-hello-all

Kamil


Here you will find something about me and here you can say hello:
https://steemit.com/polish/@kamilkowalski/dzien-dobry-stemowicze-or-hello-all


steemit.jpg

Murarka ogrodowa, murarka ruda (Osmia rufa)

Murarka ogrodowa, murarka ruda (Osmia rufa) to gatunek błonkówki z rodziny miesierkowatych. Żyje samotnie lub w grupach, jest wykorzystywana do zapylania upraw i jako niecodzienna „ozdoba” ogrodów, balkonów i tarasów.
Jej nazwa „Murarka” pochodzi od sposobu „zamykania” przegród gniazdowych, w których składa jaja. Każdą przegrodę zamyka murując „ścianę” z mieszanki błota i śliny.

Występuje w ogrodach, sadach i łąkach Europy środkowej i południowej. W Polsce jest gatunkiem pospolitym.

Osmia rufa ma ciemną głowę, tułów pokryty gęsto ciemnorudymi włoskami. Samice na odwłoku posiadają przepaski z rudych włosków, natomiast samce mają przepaski jaśniejsze, białawe. Koniec odwłoka zarówno u samic jak i samców jest porośnięty czarnymi włoskami. Samce osiągają długość 8-10mm natomiast samice są większe, długość ich ciała waha się w granicach 10-12mm. Dodatkowo samce posiadają dużo dłuższe czułki.

mieszkanki ula - 8.JPG

W kwietniu lub z początkiem maja z kokonów jako pierwsze wychodzą samce, po około tygodniu do dwóch wychodzą samice. W tym czasie samce czekają na samice w pobliżu kokonów, gdy tylko te wygryzą się z kokonów zostają zapłodnione przez samce. Ciekawostką jest że w trzcinowych rurkach na ich końcu pszczoły składają jaja z których będą samice a bliżej wejścia do rurki wylegają się samce.

Dorosłe owady żywią się pyłkiem kwiatowym i nektarem.

mieszkanki ula - 7-male.jpg

Co jest potrzebne do rozpoczęcia hodowli murarek ogrodowych?
Do hodowli murarek niezbędne są dwie rzeczy: rurki trzcinowe i kokony murarek.
Dodatkowo można umieścić trzcinowe rurki w specjalnych „ulach”, domkach dla owadów, czy hotelach dla owadów, również taki ul można zrobić samodzielnie np. z wydrążonego pnia drzewa.
Ceny gotowych domków dla owadów oscylują w granicach 15zl - ok 100zł.

Czy trzcinę można umieścić w rurach PCV?
Oczywiście. Jest to bardzo dobry pomysł na zrobienie taniego „domku dla owadów”. Dodatkowo rura PCV będzie chroniła trzcinę przed deszczem.

mieszkanki ula - 7.JPG

Gdzie można znaleźć trzcinę dla murarek?
Gotową, już pociętą trzcinę można kupić w serwisach aukcyjnych lub zdobyć samemu, można ja znaleźć przy większości zbiorników wodnych i na podmokłych terenach. Najlepszą porą na zbiory trzciny jest późna jesień, zima i wczesna wiosna – gdy już pędy trzciny są suche.

mieszkanki ula - 6-male.jpg

Czy trzcina musi być w specjalny sposób pocięta?
Trzeba pamiętać że murarki nie zasiedlą trzcinowych rurek które są połamane, pęknięte, dziurawe, pełne lub są za małej średnicy. Idealna trzcinowa rurka to taka która ma średnicę otworu ok 8mm, nie wybieraj trzciny która ma średnice mniejszą niż 5mm – taka może okazać się za mała dla murarek.
Długość trzcinowych rurek powinna być od ok 15 do 20 cm, dłuższe niż 20cm zazwyczaj są zasiedlane tylko częściowo. Do cięcia trzciny idealnie sprawdza się ostry nożyk, którym można ciąć rurki na prosto i pod kątem. Nożyk (np. nożyk do tapet) nie kaleczy trzciny, nie miażdży jej i nie sprawia że rurki przy cięciu pękają . Do cięcia nie polecam nożyc i sekatorów, po nich trzcina jest zazwyczaj popękana. Trzcina ma tak zwane kolanka, można ciąć zaraz za kolankami (zgrubieniami), wtedy z jednej strony rurki będą „zamknięte”, jeśli trzcina będzie cięta w taki sposób żeby otwory były po obu stronach rurki to murarka może jej „nie zamieszkać”. Tak przygotowana trzcinę wiążemy w pęczki i wkładamy poziomo do „owadziego hotelu”.

mieszkanki ula - 5-male.jpg

Jak jesienią wydobyć kokony z trzcinowych rurek?
Trzcina ma zarazem tę zaletę i wadę że łatwo pęka, dla nas przy wyciąganiu jesienią kokonów jest to zaleta. Wystarczy z jeden z jej końców delikatnie naciąć nożykiem (np. do tapet) i podważyć, rurka wtedy otwiera się na całej długości odsłaniając nam wszystkie kokony, które pozostało nam delikatnie wyciągnąć. Cały zabieg nie jest problematyczny ale może być pracochłonny w przypadku gdy mamy do otwarcia kilka tysięcy rurek.

mieszkanki ula - 5.JPG

Czy są inne alternatywy dla trzcinowych rurek?
Tak, oczywiście, można nabyć specjalistyczne plastikowe korytka do profesjonalnych hodowli, do nich można dokupić „grzebień” do „wyczesania” kokonów z korytek. Pędy rdestowca również można wykorzystać choć są mniej chętnie zasiedlane. Można też drewniane pieńki poprzewiercać odpowiednio grubym wiertłem a do ich wnętrza powkładać rulony (rurki) z papieru, jedna część papierowej rurki musi dochodzić do krawędzi pieńka w druga część wystawać z niego, wystająca część zgniatamy i zawijamy. Dzięki temu łatwo na jesień będzie nam wyciągnąć z pniaczka papierowe rurki z kokonami. Można też wykorzystać inne pędy roślin które są puste w środku i mają odpowiednią średnicę. Jednak z pośród wszystkich możliwości murarki najczęściej wybierają do zasiedlenia rurki trzcinowe. Dla bardziej ciekawych i lubujących się w obserwacjach przyrody można wykonać „podglądacza” - dzięki niemu będziemy mieli możliwość podglądania wnętrza rurki i zaobserwowania wszystkich prac murarek, których normalnie nie mieli byśmy okazji zobaczyć. Musimy zaopatrzyć się w kilka wąskich probówek o średnicy ok 1cm. Nawiercamy drewniany pieniek na długość próbówki pomniejszoną o ok 5mm – 1cm. Probówki wkładamy do nawierconych otworów w pieńku. Próbówki powinny wystawać z pieńka na długość ok 5mm – 1cm tak żeby dało się je złapać i w przypadku chęci obserwacji wyciągnąć. Minusem tego jest brak możliwości wyciągnięcia kokonów z środka ale w niczym to nie przeszkadza – probówki na jesień możemy włożyć do lodówki (zimowanie kokonów) a na wiosnę przenieść je z powrotem do otworów w pieńku, murarki gdy przyjdą ciepłe dni same się „wygryzą” z kokonów i wyjdą na zewnątrz.

mieszkanki ula - 4.JPG

Czy hodowla murarek może zostać zaatakowana przez pasożyty lub inne owady?
Gniazda murarek mogą zostać zaatakowane przez małą muszkę Cacoxenus indagator (wielkości muszki owocowej). Pojawia się wtedy gdy gniazda murarek są napełniane pyłkiem kwiatowym, składają tam do kilkunastu jajeczek. Gdy komórka z pyłkiem zostanie zamknięta przez murarkę z jajeczek wylęgają się larwy muszek, które zjadają pyłek czyli pokarm dla larw pszczół, młode larwy murarek giną z braku pokarmu. Bywa i tak, że pokarmu jest dużo a larw Cacoxenus indagator mało – wtedy murarce udaje się wytworzyć kokon. Są przypadki że larwy muszek wygryzają i niszczą kokony. Młode przeobrażone muszki wydostają się z rurek razem z pszczołami. Przeciętnie do około 10% wszystkich komórek jest zainfekowanych pasożytniczą muszką. W przypadkach gdy pozostawimy kokony murarek w trzcinowych rurkach na zimę i nie będziemy ich co sezon wymieniać – odsetek zainfekowanych może wzrosnąć od 60% do nawet 80%.

IMG_6246.JPG

Czy kokony murarek wiosną musimy wkładać do trzcinowych rurek?
Na wiosnę, gdy już dni robią się cieplejsze, w okolicach końca kwietnia przenosimy kokony na zewnątrz, jeśli mamy specjalny domek dla owadów z osobną zadaszoną komorą to kokony tam wkładamy. Jeśli nie dysponujemy „domkiem” z komorą to wystarczy jak je położymy w jakimś pojemniku, miseczce lub tacce na trzcinowych rurkach ale pod zadaszeniem aby nie padał na nie deszcz. Chodzi o to aby kokony były w jak najbliższej odległości od ich przyszłego „ula”. Należy przy tym pamiętać, że kokony rozkładamy w miarę płasko tak aby wychodzące z nich owady nie zagniotły się i dały radę wydostać się z pod kilku warstw kokonów.

IMG_6245.JPG

W jaki kiedy i w jaki sposób zimujemy murarki?
W listopadzie wyciągamy kokony z trzcinowych rurek i przekładamy je do pudełek wyścielonych ręcznikiem papierowym (np. do plastikowych pudełek po sałatkach), trzeba pamiętać o zrobieniu otworków w pudełkach, w których będziemy zimować kokony. Tak przygotowane pudełka przenosimy do lodówki w której temperatura jest ok 6C. Jeśli nie możemy z jakiś powodów korzystać z lodówki, można spróbować zimować w nieogrzewanym pomieszczeniu (np. w piwnicy, ziemiance itp.) w której temperatura będzie stale utrzymywać się w okolicach ok 6C (temperatura nie może spadać poniżej -20C). Wzrosty temperatury powyżej 10C mogą spowodować że murarki zaczną wcześniej wygryzać się z kokonów. Kokony należy chronić przed wilgocią.
Zimowanie zakańczamy gdy na zewnątrz zaczyna robić się ciepło, zazwyczaj jest to koniec kwietnia, wtedy też przenosimy kokony już we właściwe miejsce, do „ula” lub w jego pobliże.

IMG_6243.JPG

Mam na osiedlu obok bloku sporą łąkę, jest tam kilka drzew, planuję powiesić na jednym z nich „ul” dla murarek. Czy będzie to dobre miejsce?
Łąka to doskonałe miejsce dla murarek, będą miały nieograniczony dostęp do pokarmu (pyłku kwiatowego). Jedynie proszę pamiętać by ich przyszły dom był osłonięty od bezpośredniego deszczu oraz nie był w miejscu mocno zacienionym. Pszczoły to „dzieci słońca”.

IMG_5414.JPG

Mieszkam w bloku, czy na balkonie mogę hodować murarki?
Nie ma żadnych przeszkód żeby hodować murarki na balkonie, czy tarasie. Wystarczy w dogodnym miejscu postawić dla nich ul., bardzo często nazywany „domkiem dla owadów” lub „hotelem dla owadów” i położyć obok niego kokony murarek, niektóre owadzie hotele mają otwierane daszki a pod nimi specjalnie przygotowane komory do umieszczenia kokonów. Taki domek można też łatwo przywiesić na ścianie balkonu czy tarasu lub elewacji budynku. Można zakupić gotowy taki domek w hipermarkecie budowlanym/ogrodniczym lub w serwisach aukcyjnych/sklepach internetowych. Tego typu domki są wykonane bardzo estetycznie i mogą stanowić ciekawą ozdobę balkonu czy tarasu.

IMG_5684.JPG

Czy murarki są łagodne i czy można je hodować w przedszkolnym ogródku?
Murarki są bardzo łagodnymi owadami, nie gryzą i nie mają tendencji do żądlenia. Bez problemu dziecko może przebywać w ich towarzystwie i podchodzić do ich domku w celu obserwacji ich ciekawego życia. Ogromnie polecam wszystkim przedszkolom i innym placówką oświatowym posiadanie w ogródku przedszkolnym czy szkolnym domku z murarkami ogrodowymi, jest to niesamowita atrakcja dla dzieci, możliwość bezpośredniego kontaktu z przyrodą również hodowla i obserwacja ich stanowi ogromną wartość edukacyjną.

Jeśli masz jakieś pytania dotyczące "hodowli" Murarek to pisz w komentarzu, z chęcią odpowiem

Kamil Kowalski

Ul- dla-murarki-ogrodowej.JPG

IMG_6056.JPG

IMG_6247.JPG

IMG_6248.JPG

mieszkanki ula - 1.JPG

mieszkanki ula - 2.JPG

mieszkanki ula - 2.JPG


Jeśli podoba Ci się ten materiał to udostępnij link do niego gdzieś dalej i kliknij FOLLOW - będzie mi bardzo miło :)
A tu możesz dowiedzieć się czegoś o mnie i przybić przysłowiową piątkę:

https://steemit.com/polish/@kamilkowalski/dzien-dobry-steemowicze-or-hello-all

Kamil


Here you will find something about me and here you can say hello:
https://steemit.com/polish/@kamilkowalski/dzien-dobry-stemowicze-or-hello-all

KOMENTARZE

  • sarmizegetusa

    I didn't understood a word, but I liked the photos. Did you built the home for the solitary bees? :) I've seen here, where I live, something similar in the botanical garden

  • gradzio

    Super te przedszkola dla przyszłych pszczółek !!!