BLOGCZEJNalpha

Drzewo zamiast nagrobka - czyli o ekologicznym pogrzebie słów kilka

flowers-3333011_1280.jpg

Przedmowa

Witajcie drodzy Steemianie Z tej strony wasz oddany KapitanPolak.

Jak to powiedział Benjamin Franklin Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki.

Co prawda jeśli chodzi o to drugie to można się spróbować jakoś wymigać, ale niestety od tego pierwszego nie ma ucieczki.

Nie ważne gdzie byśmy się skryli, za grubymi ścianami bunkra czy też za górą pieniędzy. Kostucha kiedyś nas dopadnie w takiej czy też innej formie.

Hej Kapitanie!

Nie zapomniałeś o czymś? Przecież dopiero co pisałeś o wiecznym życiu? Tak więc czy takie stwierdzenie nie zakrawa Ci czasem na hipokryzję?

Nie, długowieczność to nie jest nieśmiertelność... Medycyna i nowe technologie mogą wydłużyć nasze życie, ale zawsze pozostaje pewien czynnik losowy.

Dalej możesz wpaść pod samochód, udławić się jedzeniem czy zostać trafionym przez piorun. Im dłużej żyjesz tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia takiego nieprzewidzianego wypadku.

Większość ludzi nie lubi o tym rozmawiać i w sumie nie ma co się dziwić. Kto w normalnej towarzyskiej rozmowie porusza temat przemijania oraz ulotności ludzkiego istnienia. ( No dobra macie mnie, ja tak robię, ale postrzegam się jako wyjątek :D )

Wypieramy tą smutną nieuchronność z naszych umysłów, wolimy nie myśleć o tym co nastąpi a braki wiedzy o tym co czeka nas po drugiej stronie wielu z nas zapycha jakąś formą wiary w życie pozagrobowe.

Często dopiero śmierć kogoś bliskiego wyrywa nas z tej "Złotej klatki", w której zdecydowaliśmy się zamknąć nasze własne umysły. Brutalna rzeczywistość rozbija w pył nadzieje i złudzenia.

Poza dotkliwym poczuciem straty dochodzą jeszcze kwestie bardziej przyziemne, wszak ktoś musi się zająć pogrzebem. Ktoś musi przygotować ciało do pochówku, zapłacić kapłanowi za odpowiednie obrzędy.
Nagrobek i miejsce na cmentarzu też do tanich nie należą.

Co prawda życia już nikomu nie zwrócimy ale, co jeśli powiem wam, że istnieje pewna interesująca alternatywa?

Pozwoli ona na pochowanie bliskiej osoby z odpowiednim szacunkiem oraz przy okazji z korzyścią dla portfela i środowiska.

cemetery-3366552_1280.jpg

Polskie pogrzeby

Sposób w jaki przedstawiciele danych nacji chowają swoich zmarłych może nam dostarczyć naprawdę wiele informacji o tym z jaką kulturą mamy do czynienia. W Polsce jak wiadomo dominują wpływy Chrześcijańskie a konkretniej Katolickie. Szacunek do zmarłych jest głęboko zakorzeniony w sercach Polaków.

Jednakże jest także wiele rzeczy, które nie do końca przypadły mi do gustu. Widzę to także po swojej rodzinie.
W naszym kraju istnieje pewien rodzaj "kultu przepychu", możesz być biedakiem przez całe życie jednakże twój pogrzeb musi być wyjątkowy. Wszak jaki nieboszczyk obędzie się bez marmurowego nagrobka!

Niczym mityczny "Srebrny obol pod językiem" piękna (Koniecznie dębowa!) trumna oraz bogato zdobiony sarkofag stanowią przepustkę do "Polskiego nieba".

Oczywiście jest to tylko moje osobiste zdanie, jednakże muszę przyznać, że tego typu praktyki napawają mnie obrzydzeniem.

Podobnie sprawa ma się ze ślubami gdzie tradycja nakazuje urządzić wystawne wesele, często zmuszając mniej zamożną młodą parę do wzięcia kredytu.

A to wszystko tylko po to by "Wujek Zenek" mógł się napić wódki i poskakać w rytmie Disco Polo wraz z resztą rodziny.

Byłoby o wiele lepiej gdyby młode małżeństwo przeznaczyło te pieniądze na dobry start dla siebie, mieszkanie, wyprawkę dla przyszłego dziecka. No, ale nie wódka i Zenek Martyniuk muszą być, bo inaczej wujek się pogniewa.

I nie, nie chodzi o to, że mam węża w kieszeni... Ja uważam, że tym ludziom po prostu brakuje zdrowego rozsądku. Może zabrzmię teraz trochę okrutnie, ale taka gra pozorów i żebrackie zbieranie środków po rodzinie "Bo babcia musi mieć ładną trumnę" nie świadczy zbyt dobrze o naszym narodzie.

Czy śmierć bliskiego oprócz ogólnie rozumianej straty musi być zawsze kojarzona z pieniędzmi?

Na szczęście już dawno wyłamałem się z takiego toku myślenia i dla mnie to co stanie się z moim ciałem po śmierci nie ma zbyt wielkiego znaczenia, wszak i tak ta materia wróci do obiegu. A ja sam nie przykładam wagi do religijnych rytuałów.

Liczy się przede wszystkim pamięć, liczy się to co zostawimy po sobie.

tree-3097419_1280.jpg

Inne podejście

Stosunkowo niedawno dowiedziałem się o pewnym interesującym i dość niekonwencjonalnym podejściu do spraw pochówku. Ekologiczny Pogrzeb wydaje się być bardzo rozsądną alternatywą.

Otóż zamiast pośmiertnie obciążać rodzinę kosztami związanymi z godnym pożegnaniem naszej fizycznej powłoki, możemy pozwolić naturze by ta rozwiązała sprawy na swój własny sposób. Wszak koniec końców i tak zjedzą nas robaki.

Marmurową szufladkę na ciało można zastąpić sadzonką drzewa oraz kamienną tablicą. W krajach zachodnich istnieje wiele wyspecjalizowanych firm pogrzebowych, które zajmują się odpowiednim przygotowaniem takiego nietypowego pogrzebu.

Chyba najbardziej zainteresowała mnie wersja pochówku, w której prochy skremowanego zmarłego umieszcza się w specjalnej urnie wykonanej z wiórów zmieszanych z nietoksycznym klejem. W środku zaś umieszczane zostają nasiona drzewa/krzewu.

Ciekawą opcją jest również specjalna, szybko rozkładająca się kartonowa trumna, która spełnia podobną funkcję dla ludzi, którzy nie przepadają za kremacją zwłok.

(Już słyszę głosy oburzenia typowych "Januszy" xD "Mnie w kartonie jak kota chować!? Ło Panie a co somsiady powiedzą? Pioter nie pi*ol tylko dawaj mnie ten katalog łod proboszcza.")

Drzewo lub krzew, który wyrośnie z takiego grobu pobiera substancje odżywcze z ciała zmarłego. Staje się w ten sposób swego rodzaju żywym pomnikiem. Krąg się zamyka a śmierć daje początek nowemu istnieniu.

Osobiście w tego typu działaniu widziałbym także pewien ukłon w stronę naszych przodków. Narody słowiańskie znane były z swego przywiązania i szacunku do przyrody. Jest to cecha, którą zatraciliśmy wraz z upływem czasu.

Nie ukrywam, że cmentarze stanowią istotny element naszej kultury. Są to miejsca gdzie wybieramy się uczcić pamięć naszych bliskich i zastanowić się nad tym jak my zostaniemy zapamiętani.

Czy nie byłoby lepiej uczynić to miejsce mniej ponurym?
Cmentarze mogłyby stać się pełnym życia lasem, który da nam poczucie tego, że koniec jednego istnienia jest początkiem drugiego.

Jeżeli kiedykolwiek napiszę testament to zaznaczę, że właśnie w ten sposób chciałbym zostać pochowany.

Pieniądze, które rodzina zaoszczędzi na rytuałach pogrzebowych oraz nagrobku na pewno znajdą lepsze zastosowanie. Myślę, że w ten sposób moi bliscy zapamiętają mnie o wiele cieplej niż na przykład dziadka, domagającego się wystawnego pogrzebu.

Podsumowanie

A jaka jest wasza opinia na temat "Ekologicznych Pogrzebów"?

Czy taka forma uczczenia zmarłego jest odpowiednia?

A może jednak nie mam racji i zmarłym należy budować pośmiertne pałace godne Faraonów?

Podzielcie się opinią w komentarzach!

Źródła:

Obrazki pochodzą z: https://pixabay.com

KOMENTARZE

  • sarmaticus

    Należy budować ładne groby, nie należy palić ciał ani zamieniać ich w pierścionki drzewa czy inne takie. Tak ja uważam i tak wierzę i mi się bardzo podobają polskie cmentarza zwłaszcza te z długimi tradycjami i pięknymi pomnikami.

  • czcibor360

    Pozwolę sobie zaśmieszkować :) Z pradziadka można potem zrobić stołek :D

  • deltor

    Materia powinna krążyć w przyrodzie. Tradycyjny pochówek w ziemi, najlepiej bez trumny to moim zdaniem najlepszy pochówek jaki może być.
    Zwieńczenie takiego grobu w postaci drzewa to bardzo fajny pomysł.
    Ciekawe co na taki pochówek polskie prawo?

  • ciapo

    W którejś z części sagi Endera, drugiej albo trzeciej, o tytule Mówca Umarłych pojawia się rasa "Prosiaczków" które przechodzą w trakcie życia przez kilka etapów. Jednym z etapów jest śmierć prosiaczka, z którego ciała wyrasta drzewo posiadające świadomość i połączone jest z pozostałymi drzewami w coś w rodzaju zbiorowej świadomości ;) Chyba ktoś podłapał pomysł :)

    Też nie jestem jakoś specjalnie wierzący i nie bardzo przykładam wagę do tego co się stanie z moim truchłem po śmierci, taki pochówek byłby całkiem spoko :) Zawsze po jakimś czasie potomkowie, czy znajomi kiedy chcieli by sobie o mnie przypomnieć przychodzili by w słoneczny dzień posiedzieć w cieniu mojego drzewa ;)

  • entuir

    Moim zdaniem to dobre rozwiązanie, bardziej podoba mi się koncepcja lasów pamięci niż połaci pokrytych granitem, lastrykiem czy innego typu materiałem z którego wykonuje się nagrobki.

    Może nasunąć się pytanie, a co jeśli z takiego drzewa, które wyrosło na naszym ciele, czy prochach zostanie po jakimś czasie wyprodukowany papier toaletowy? Jak dla mnie to żaden problem, ponieważ i tak już nie żyję i jest mi wszystko jedno. Chociaż pewnie dla niektórych to niedopuszczalne.

    Można również przekazać swoje ograny do przeszczepu, bo jak nie żyje to i tak już mi się nie przydadzą, szkoda żeby gniły jak mogą komuś uratować życie.

    Pewną alternatywą jest także przekazanie ciała nauce, aby przyszli lekarze/chirurdzy na lekcjach anatomii czy innych zajęciach tego typu doskonalili na nas swoje umiejętności lub na naszych ciałach były prowadzone badania umożliwiające rozwój medycyny czy nauki.

  • rozku

    bardzo ciekawy temat.

    mnie osobiście najbardziej raziło wystawianie zwłok na widok publiczny.
    wiecie, ta "otwarta trumna".
    potworność! (dla obu stron, że sie tak wyrażę:).

    jeszcze gorzej było kiedyś na wsiach; kolega opowiadał mi o traumie z dzieciństwa, po tym jak zobaczył umarłego wujka, którego położono w kuchni (najchłodniejsze miejsce w chałupie), na drewnianym kuchennym stole, przy którym zwykle posilała sie cala rodzina..

    osobiście uważam, że cmentarze "kalają" naszą ziemie.
    coraz rozleglejsze hektary smutnego dowodu porażki człowieka,
    tryumfu śmierci nad życiem (dotykam innego tematu, wiec tu sie zatrzymam, bo tylko o aspekcie cmentarza chciałam sie tu wypowiedzieć)

    (mam tez identyczny pogląd na temat wesel :)