BLOGCZEJNalpha

---

---

KOMENTARZE

  • wadera

    Niezła historia... ale wbrew pozorom dość pospolita (niestety). Dobrze jest ufać przeczuciom i mieć trzeźwego bosmana na pokładzie ;)
    Super to opisałeś!

  • herbacianymag

    Jak ktoś pyta o zarobki na tak wczesnym etapie to :

    • oszut
    • szuka beta bankomata dla swoich pociech, bądź sam nie jest zaradny życiowo

    Wszystkie przypadki skreślają.

    Za moich czasów nie było takich możliwości, niby kuszą spore możliwości w doborze partnera, ale z drugiej strony całość się spłyca, robi się konkurs i może dobrze, że mnie to ominęło ;) Bo byłbym w klamrze poniżej ;)
    Powodzenia ;D

    http://swiadomosc-zwiazkow.pl/wp-content/uploads/2017/06/mating_cad_dad-copy.jpg

  • mys

    Uff udało ci się zachować zimną krew. Podobno miłość jest ślepa więc uważaj ;)

  • dragonarts

    Ja sobie dałem kupę lat temu spokój z takimi portalami.
    W 2009 roku jeszcze na takim portalu była możliwe spotkanie i zapoznanie takiej osoby lecz już wtedy z dziewczynami co pisałem było wyczuć ze maja trochę nie tak z głową ALE TERAZ!!! JAKAŚ MASAKRA jest jeszcze gorzej na takich portalach niż prawie 10 lat temu nie warto szukać przez takie portale one tylko zarabiają na samotności ludzi :p

  • annaburska

    Ciekawa historia, ciekawe jak to od drugiej strony faktycznie wygląda, ale podejrzewam, że wcale często nie udaje się tak wyłudzić pieniędzy, no chyba, że ktoś ma na wysokim poziomie zdolności manipulacyjne. Co do portali randkowych to moim zdaniem po prostu mimo wszystko wystarczy jak najszybciej dążyć do spotkania w realu, na żywo dużo szybciej wszystko wychodzi no i łatwiej jest się poznać. Sama mam bardzo dobre doświadczenia z poznawaniem się przez internet, mojego męża też w pewien sposób poznałam przez internet, a dokładnie przez znajomego, z którym miałam kontakt tylko online ze względu na wspólne zainteresowania i tak jakoś los pozwolił mi przez niego poznać mojego wspaniałego mężczyznę... także nigdy nie wiadomo gdzie i kiedy co nas czeka :))

  • wrestlingworld

    Ze swoich obserwacji wiem że osoby mieszkające na wsi mają łatwiej znaleźć sobie drugą połówkę. Jak każdy każdego zna można szybko określić kto jest dobrym materiałem do podboju a kto nie, najlepiej celować w osoby bardziej zamknięte wtedy łatwiej jest się przypodobać. Gdy się uda utrzymać taki kontakt i dobrze się wam rozmawia to już wiec że osiągnąłeś sukces. Osoby zamknięte, pracujące które nie chcą się wyróżniać i nie mają życia bujnego towarzyskiego są dla nas złotem. A najlepsze są kobiety po przejściach które miały faceta który był palantem i miały z nim złe życie. Takie kobiety są bardziej wierne, mój brat cioteczny z taką jest kilka lat i dla niego to kobieta idealna.

  • khrom

    Moim zdaniem wszela aktywność w poszukiwaniu partnera to strata czasu. z mojej autopsji życiowej wynika tylko ten jedyny wnisek.

    Kiedyś w latach nastoletnich miałem kompleks na tym punkcie i tez poszukiwałem usilnie partnerki co kończyło sie jedynie rozczarowaniami.

    Pewnego dnia pogodziłem się z tym że człowiek ostatecznie i tak przez całe zycie jest sam poniewaz osoby które nas otaczają wsiperają czy też nawet dziewczyna/żona, tak czy siak są jedynie naszym towarzystwem które ostatecznie w pewnych sprawach i sytuacjach nie będzie w stanie nam pomóc i będziemy zdani tylko na siebie. Zamiast marnować czas na poszukiwanie partnera skupiłem się wiec na rozwoju siebie, swoich pasji i iściu własną drogą.

    Nie minął rok jak poznałem pierwszą swoją partnerkę na forum na którym poprstu dyskutowałem od jakiegoś czasu na interesujące mnei tematy. Z nią co prawda nie wyszło ale do dziś utrzymuję kontakt. Po tym zwjązku, grajac w pewne MMO i organizując tam eventy, nastepną z którą jednak dosżło do totalnej porazki, żeby w końcu ni stąd ni z owad pojawiła się moja przyszła zona, oczarowując mnie swoją osoba dnia którego najzwyczajniej w swiecie poszedłem oddac książkę fantazy znajomej.

    Chociaż historia tego co sie potem działo była dośc zabawna i dramatyczna za razem to dwa lata później bylismy ze soba i to również dzięki, wydawało by się, przypadkowej sytuacji związanej z tym że poprostu podązałem za swoimi zainteresowaniami jadąc na woodstock z ekipą z byłego bractwa, gdzie miając ją w drodze nad wode, spodobałem się fizycznie jej kolezance. To zabawne przypadkowe zdarzenei sprawiło ze spojrząła na mnie jak na potencjalnego partnera i potem wszystko potoczyło się z górki. Jeszcze tego samego roku jechaliśmy juz stopem na wspólnego sylwestra w góry.

    Wydaje mi się ze im bardziej szukamy czegoś tak nieuchwytnego jak miłośc tym, bardziej odsuwamy to od siebie. W pewnym momecie poszukiwania takie zamieniają się w strach przed samotnościa i dramatyczne chwytanie się kazdej okazji a to z kolei sprzyja sytuacjom w których natykamy się na osoby chcace najzwyczajniej w swiecei wykorzystac naszą dramatyczną pogoń.

    Zeby natomiast znaleźc miłośc to samemu trzeba się wykazać bezgraniczną miłoscia i zaufaniem do drugiej osoby i to jest niestety pieta achillesowa całego poszukiwania z którejk tak doskonale zdajasobie sprawe wszystkie osoby których intencje sa conajmniej nieczyste.

    Ponadto szukając, swiadaomie lub nie, pozujemy czesto na kogos kim nie jestesmy co sprawia ze tak naprawde cięzko nas poznac i obdarzyc zaufaniem.

    Moja rada więc.. chcesz znaleźc kogoś? Daj se spokój;) Zyj, obdarzaj ludzi usmiechem i daj się komuś poznac takim jakim jestes. Jesli jest na tym brutalnym swiecie jakas druga połówka dla ciebie to sie znajdzie.

    Byc nawet juz ja poznaleś tylko jeszcze o tym nie wiesz ;)