BLOGCZEJNalpha

MULTIWERSUM - czyli o wszechświatach równoległych

science-3228540_1280.jpg
Rzeczywistość może być ciekawsza od fikcji

Przedmowa

Witajcie drodzy Steemianie! Z tej strony KapitanPolak i mam dla was coś niesamowitego!

W tym artykule przybliżę wam moim zdaniem jedną z najciekawszych teorii tłumaczących funkcjonowanie rzeczywistości.

Czytając ten tekst pogłębicie swą wiedzę na temat wszechświatów równoległych.

UWAGA! Ten post warto czytać stopniowo, jeżeli w pewnym momencie zaczynasz się gubić zrób sobie przerwę i jeszcze raz przeanalizuj zebrane do tej pory informacje. Postaram się używać wielu przykładów oraz tłumaczyć pojęcia na tak zwany "chłopski rozum".

Zawarte tu przemyślenia to forma skrótowa moich wieloletnich rozważań.

Ok wszystko jasne? No to zaczynamy :)

Drogi czytelniku chwyć mą dłoń i trzymaj się mocno, bowiem zabieram Cię w podróż do granic poznania.

Czy odważysz się je przekroczyć?

8557.w1200.r16-9.db74e30.jpg
Artystyczna wizja alternatywnych wersji ziemi.

Wieloświat - czyli nieskończona ilość możliwości

No dobra. Wszystko fajnie, rzucasz nam w twarz podniosłymi tekstami, gadasz o jakiś przekraczaniu granic, ale nie raczysz wytłumaczyć o czym mówisz.

Czym jest ten cały Wieloświat, o którym tak nabożnie wspominasz?

Cierpliwości, zaraz się dowiecie ;)

Jednakże najpierw muszę wspomnieć kilka faktów, które pozwolą mi na szersze wytłumaczenie tej koncepcji.

Pozwólcie, że zadam wam pewne pytanie.

Wiecie czym jest świat, w którym istniejemy?

"Świat to planeta na której żyję" - odpowie ktoś pewny siebie.

"Świat to całe moje życie, moje wszystkie wspomnienia oraz rzeczy, których doświadczyłem/łam" - doda ktoś po chwili.

"Świat to cała przestrzeń wokół mnie" - nieśmiało stwierdzi inna osoba.

Te odpowiedzi stanowią jedynie część prawdy.

Otóż świat jest to wszystko co nas otacza, cała rzeczywistość, przestrzeń oraz czas.
Wszechświat to wszystkie stałe fizyczne oraz materia i energia niezależnie od jej formy.
Niezliczone gwiazdy oraz galaktyki także stanowią jego część. Ludzie, zwierzęta, bakterie i wirusy wszystko to składa się na większą całość.

Ostateczny zbiór wszelkiego istnienia.

Właśnie to nazywamy wszechświatem

A co powiecie na to, że ten ogromny zbiór jest niczym ziarnko piasku na bezkresnej plaży? Co jeśli powiem wam, że istnieje nieskończenie wiele innych uniwersów, każdy unikalny w swej złożoności.

Niektóre z nich różnią się od naszego zaledwie drobnymi, niedostrzegalnymi gołym okiem szczegółami.
Inne zaś rządzą się zupełnie odmiennymi prawami fizyki, których zrozumienie wykracza daleko poza możliwości ludzkiego umysłu.

Czy z powodu tych twierdzeń nazwiecie mnie szaleńcem?

Możliwe.... W średniowieczu głosząc takie teorie prawdopodobnie skończyłbym na stosie, albo zostałbym zamknięty w klasztorze gdzie mój obłęd leczono by rozpalonym żelazem.

Jednakże w czasach współczesnych okazuje się, że wielu wybitnych fizyków podziela ten pogląd.

quote-i-believe-we-exist-in-a-multiverse-of-universes-michio-kaku-15-23-87.jpg
Jeden z najwybitniejszych fizyków teoretycznych oraz popularyzatorów nauki, słynny Michio Kaku uważa, że teoria Wieloświata jest wielce prawdopodobna.

Powróćmy jednak do pytania zadanego na samym początku. Czym jest Multiwersum?

Otóż jest to zbiór wszelkich możliwych wszechświatów zawierający w sobie dosłownie wszystko. Każda możliwa wersja rzeczywistości znajduje odbicie w jednym z równoległych światów wchodzących w skład tego skupiska. Jest to twór nadrzędny względem naszego świata.

Dalej nie brzmi to zbyt jasno co nie?

Otóż najlepiej zobrazuje to porównanie do galaktyki. Nasze uniwersum jest niczym pojedyncza gwiazda w galaktyce.
Tak samo jak gwiazdy różnią się od siebie składem, wielkością oraz temperaturą tak samo każdy wszechświat wchodzący w skład wieloświata jest unikalny na swój sposób.

galaxy-2901158_1280.jpg

Pierwszy stopień złożoności

By lepiej zrozumieć o jak wielkim skomplikowaniu mówimy załóżmy, że jedna taka galaktyka wszechświatów to wszystkie możliwe wersje jednej rzeczywistości.

To znaczy, że w jednym zbiorze tych uniwersów prawa fizyki są identyczne. Każdy z nich miał początek w wielkim wybuchu jednakże ilekroć w takim tworze miało miejsce zdarzenie, które mogło mieć więcej niż jeden wynik następował podział, który tworzy inne wersje rzeczywistości czyli kolejne wszechświaty.

Wraz z kolejnymi możliwościami wyboru ilość tworzonych w ten sposób światów rośnie wykładniczo i w trakcie swej stopniowej ewolucji zaczynają się one coraz bardziej od siebie odróżniać.

Tak jak drzewo, pień ma jeden jednak gałęzie rozchodzą się w wielu kierunkach.

Przykładowo, wstajesz rano do pracy i postanawiasz napić się herbaty. W ten sposób podejmujesz decyzję. W momencie wyboru powstaje nieskończoność innych wszechświatów, w jednym z nich wypijasz kawę zamiast herbaty a w jeszcze innym otwierasz puszkę pepsi.

I tego typu analogia tyczy się wszystkich wyborów jakie zaszły czy dopiero zajdą!

Gdzieś tam jest wszechświat, w którym życie na ziemi nigdy nie powstało a w zupełnie innym Hitler wygrał drugą wojnę światową i wszyscy mówią tam po Niemiecku.

Bądź kompletnie różny, niezrozumiały świat gdzie Gazeta Wyborcza mówi prawdę. (No wybaczcie nie mogłem się powstrzymać :D)

I zbierając te wszystkie wersje rzeczywistości w obrębie tych konkretnych stałych fizycznych osiągamy jedną "galaktykę" z nieskończoną ilością "gwiazd" czyli naszych wszechświatów.

I to jest dopiero pierwszy stopień skomplikowania!!!

galaxy-2357502_1280.jpg

Drugi stopień złożoności

No to teraz zaczyna się jazda po bandzie!

Zanim przejdziemy dalej podsumujmy to co do tej pory ustaliliśmy.

Mamy ten jeden zbiór. Zawarliśmy w nim wszystkie prawdopodobne dewiacje jakie mogą zajść w określonych prawach fizycznych. Jako przykład posłużyły nam alternatywne wersje naszej rzeczywistości.

Jednakże to wszystko to dalej "nic".

Nasza galaktyka wszechświatów to zaledwie jeden konkretny przykład wyciągnięty z kolejnej nieskończoności.

Otóż teraz musimy wziąć pod uwagę każdą możliwą różnicę w każdym prawie fizyki! A do tego wliczyć uniwersa, które działają zupełnie na innych zasadach! Np. Posiadają zależności, które nie występują w naszym świecie.

Schemat hierarchii prezentuje się w ten sposób:

Pojedynczy wszechświat <

Wszystkie możliwe wersje tego wszechświata**(te same prawa fizyki)** <

Wszystkie możliwe wersje wszystkich możliwych wszechświatów (przy każdej możliwej dewiacji praw fizyki) <

Mulitwersum

Analogia:

Gwiazda < galaktyka < gromady galaktyk < wszechświat

I tutaj natrafiamy na nieprzekraczalną barierę. Wzięliśmy pod uwagę każdą możliwość KAŻDEJ MOŻLIWOŚCI. Dalej nie ma już nic. Nie jesteśmy w stanie dalej mnożyć alternatyw.

Oto nasz Wieloświat.

question-2736480_1280.jpg

Wnioski

Po przemyśleniu całej sprawy okaże się, że gdzieś tam daleko, w innych rzeczywistościach żyje nieskończona liczba naszych alternatywnych wersji.

Każda z nich jest niczym odbicie w krzywym zwierciadle. Zajęci własnym życiem są nieświadomi istnienia swych kosmicznych bliźniaków.

Różnice pomiędzy tymi kopiami mogą wahać się od niewielkich szczegółów**(wspomniany przykład z kawą i herbatą),** aż po znaczące różnice np w życiowych wyborach. Wyobraźcie sobie, że jedna z waszych wersji została prezydentem a inna skończyła na ulicy jako bezdomny.

Wyobraźcie sobie światy o alternatywnej historii. Np. Uniwersum, w którym podczas drugiej wojny Francja oraz Wielka Brytania pomogła Polsce pokonać Niemców podczas drugiej wojny światowej.

Albo rzeczywistość, w której to Sowieci wygrali zimną wojnę i jako pierwsi wylądowali na księżycu.

Mam też bardziej abstrakcyjny przykład. Zgodnie z tą teorią gdzieś w alternatywnym wszechświecie, którym rządzą inne prawa fizyki z powierzchni ziemi widać jak całkowicie czarna gwiazda przesuwa się po jasnym, rozświetlonym niebie.

Co ciekawe, jeżeli okazałoby, że ta teoria byłaby prawdziwa to pozwalałaby ona na podróże w czasie nie tworząc przy tym paradoksów.

Jednakże tematyką podróży w czasie zajmiemy się w następnym artykule :)

Pamiętajcie, że mimo wszystko jest to tylko jedna z wielu teorii na temat funkcjonowania rzeczywistości zaś w świecie nauki nic nie jest uznawane za pewnik.

Tak więc za parę lat może się okazać, że za pomocą nowych doskonalszych przyrządów pomiarowych uda się tą hipotezę udowodnić lub obalić.

A jakie są wasze przemyślenia na ten temat? Podzielcie się nimi w komentarzach! :)

Źródła:
http://www.azquotes.com

https://pixabay.com

Pozostałe obrazki zostały użyte na podstawie prawa cytatu:

http://www.prawoautorskie.pl/art-29-prawo-cytatu

KOMENTARZE

  • hallmann

    Tak więc za parę lat może się okazać, że za pomocą nowych doskonalszych przyrządów pomiarowych uda się tą hipotezę udowodnić lub obalić.

    Nie trzeba przyrządów. Wystarczy wyłapać tych, którzy przedostali się z innych światów do naszego ;)

    Swoją drogą sam kiedyś (dawno temu) wpadłem na podobną teorię rozkminiając o podróżach w czasie. Nawet nie wiedziałem, że Kaku też na to wpadł... :)

  • crypto3d

    Niesamowite teorie!

  • ciapo

    Wieloświat to teoria, przy której nauka może zacząć się przenikać z religią ;) Słyszałem o dwóch takich teoriach ;) Jedna mówi o tym, że kiedy śnimy, to jest to przełączenie się naszej świadomości do naszego odpowiednika w, którymś z innych wymiarów. Druga z teorii zakłada, że nasz dusza faktycznie jest nieśmiertelna, bo w momencie śmierci, przenosimy się po prostu do alternatywnej wersji nas samych z równoległego wszechświata ;)

  • dhcomburendo

    Oczywiście możemy tworzyć takie teorie, ale ma to nie większy sens niż twierdzenia takie jak to, że cała rzeczywistość jest produktem naszego umysłu albo że świat powstał w dniu naszych narodzin.

  • kusior

    Świetny tekst!

    A żart z Gazety Wyborczej mnie rozwalił :D

  • mmmmkkkk311

    I just upvoted You! (Reply "STOP" to stop automatic upvotes). Do społeczności: Jeżeli uważasz że głos został przyznany niesłusznie, przedstaw krótkie uzasadnienie w odpowiedzi do tego komentarza.

  • marekkaminski

    No to teraz odpalamy serial i udajemy się w któryś z wielu wymiarów Ziemi... gdzie możemy być biedni, możemy być bogaci - albo być nikim...

    Sliders w Wikipedii
    Sliders na Filmweb

    Od razu mi się skojarzyło.

  • pozyton

    Przedstawienie tego w postaci 10 wymiarów jakoś tak do mnie bardziej przemawia: https://www.youtube.com/watch?v=lY-Zv7hpsm0

  • bolgan

    Jest o wyborczej tym paszkwilu hah :)