BLOGCZEJNalpha

---


KOMENTARZE

  • rqub

    Mogliśmy mieć to:
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/24/Stanford_Torus_interior.jpg

    A mamy to:
    https://img2.styl.fm/newsy/galerie/2013/12/8549/133754-absurdy-mody-dziwne-kreacje-na-wybiegach.jpg

    Trochę szkoda:(

  • glass.wolf

    aż mi głupio, ale minimalnie stoje po stronie cesarza :D. W silniku parowym ważne są takie detale jak zawór kulkowy z gwizdkiem, ośrodkowy regulator obrotów, działające tłoki i w hartowane palenisko. Kocioł z paleniskiem ciężko zminimalizować bez zastosowania paliwa płynnego i całkiem skomplikowanego palnika (jak w parowych autach Stanleya). Można więc sobie wyobrazić bardziej stacjonarne zastosowania, np pompy parowe albo mechanizmy zwodzone. Możliwe że statki parowe, też można by było zmontować. Jednak to wszystko nie miałoby dużej racji bytu bez opanowania metalurgii na znacznie wyższym poziomie. Do tego ważne jest wydajne górnictwo, szczególnie jeśli ktoś marzyłby o kolei. Nie można też zapomnieć o potencjalnej sile roboczej rozwiniętej cywilizacyjnie i społecznie do poziomu, który pozwoliłby na efektywną organizację pracy i w takiej liczebności, która umożliwiłaby stworzenie zaawansowanych kopalń czy budowę torów kolejowych o sensownej długośc i w sensownym czasie. Ciężko mi się wypowiedzieć, jak łatwo społeczności plemienne (obywatele rzymscy pewnie by się tym nie zajmowali) adaptują się do nowoczesnej kultury pracy i czy w ogóle istniałby taki dysonans (np Indianie z Ameryki Północnej byli tak oporni że aż bezużyteczni w takich przedsięwzięciach - powodów może być wiele).
    Swoją drogą jest więcej takich "falstartów" w starożytności . Być może wiesz o Baterii z Bagdadu - tajemniczym przedmiocie, którego budowa sugeruje, że mogłoby to być pierwsze ogniwo galwaniczne i datuje się go na III w pne. Jest też Mechanizm z Antykithiry, czy piramidy, których nie umiemy zbudować do dziś :D. Post fajoski, ładny i w ogóle zazdroszczę umiejętności zmieszczenia treści w zwięzłej formie. Pozdrawiam!

  • ryklwa

    Jak widać, ówczesny silnik parowy potraktowano jako zabawkę. Później ten pomysł co jakiś czas wracał; przykładowo przebywający w Chinach jezuita Ferdinand Verbiest w XVII w. opracował coś takiego:

    Aczkolwiek, jak można się domyślić, nie stało się to początkiem transportowej rewolucji. Muszę się tutaj zgodzić z @glass.wolf'em: wynalazek musi trafić na swój czas. Może gdyby Heronowi udało się skontruuować sprawnie działającą maszynę rolniczą...

  • kusior

    Bardzo interesujący post! Gdyby Rzymianom udało się rozwinąć tą technologię, to pewnie nie byłoby średniowiecza. Tylko jest pytanie, czy my jako ludzkość, byliśmy wtedy gotowi na taki rozwój techniki? Jakiś narwany cesarz mógłby rzeczywiście tę przewagę technologiczną wykorzystać do niezliczonych podbojów. Ale nie po to, by cały świat przejął jego technologię, tylko by go zniewolić.

  • zgredek

    Jako że nikt nie podał właściwego powodu, dla którego napęd parowy nie przyjął się w Rzymie, będę to musiał zrobić ja :). Nie była to krótkowzroczność Cezara, ani niedojrzałość technologii tylko realia ekonomiczne tamtych czasów. To dostępność taniej, niewolniczej siły roboczej sprawiała, że napęd parowy pozostał wyłącznie drogą ciekawostką. Na tym polegało jego rozminięcie się z epoką.