BLOGCZEJNalpha

"SPORE" - czyli o niespełnionych obietnicach i wielkim rozczarowaniu

MV5BYmI1ZGM4OWItYzM1OS00OGQyLWFlMDMtMDRmMGY2MDg4ZjFmXkEyXkFqcGdeQXVyNjE4Njk5NTM@.V1.jpg
Gra o wszystkim i o niczym...

Przedmowa

Witajcie drodzy Steemianie! Z tej strony wasz oddany KapitanPolak a dziś przyszedł czas na kolejną, sentymentalną podróż w przeszłość.

Tym razem powrcę do pięknych lat 2006-2008 by przedstawić wam grę, która stanowi sztandarowy przykład tego, że deweloperom nie można ufać a do ich często wybujałych obietnic należy podchodzić z dużą rezerwą.

Produkcja ta dosłownie pożarła, przeżuła i wypluła moje oczekiwania i nadzieje z nią związane pozostawiając jedynie niesmak i ogromne rozczarowanie.
Możliwe, że nawet większe niż w wypadku opisywanej przeze mnie wcześniej gry pod tytułem XCOM 2011.

Link do artykułu: https://steemit.com/busy/@kapitanpolak/xcom-2011-czyli-o-grze-ktora-nigdy-nie-powstanie-a-wszystko-z-winy-graczy

Jednakże zanim rozpocznę moje żale wypada powiedzieć coś więcej o samej produkcji.

41067.jpg
"Nieskończone możliwości ograniczone tylko twoją wyobraźnią" - tak brzmi największe kłamstwo producentów

O grze słów kilka

Spore jest produkcją zawierającą w sobie elementy należące wielu do różnych gatunków gier. Tytuł ten podzielony jest na pięć etapów a każdy z nich oferuje nam inny typ rozgrywki.

Od prostej mechaniki znanej chociażby z Pac-Mana aż po gameplay rodem z RTS-ów.

W zamierzeniu miała ona w interesujący sposób przedstawić rozwój żywych organizmów, poczynając na fazie komórki a kończąc na cywilizacji zdolnej do podróży międzygwiezdnych.

"Gra jakiej jeszcze nie było."

Za stworzenie gry odpowiedzialne jest studio Maxis razem z Willem Wrightem na czele, czyli twórcą klasycznych tytułów takich jak Sim City oraz The Sims.

W rolę wydawcy wcieliło ukochane przez graczy studio EA, ( ͡° ͜ʖ ͡°) które w dużej mierze odpowiedzialne jest za znaczną zmianę konwencji i uproszczenie mechanik czyli dwóch głównych powodów moich narzekań.

Premiera miała miejsce 5 września 2008 a gra pomimo znacznej degeneracji względem oryginalnego projektu zebrała wiele pozytywnych recenzji oraz sprzedała się na tyle dobrze by EA uznało ją za sukces marketingowy.

Jako ciekawostkę podam, że w tamtym okresie plagą elektronicznej rozrywki były nachalne zabezpieczenia mające utrudnić piratom zcrackowanie gier. SPORE stało się wręcz ikoną tego absurdu bowiem już 2 dni przed premierą ukazała się jej w pełni grywalna piracka wersja!

Mało tego! zabezpieczenia zawarte w tym kawałku kodu wymagały spełnienia kuriozalnych jak na tamte czasy warunków takich jak choćby stały dostęp do internetu podczas grania w przypomnę singlową produkcję! Dodatkowym batem na plecach graczy było to, że to samo zabezpieczenie pozwalało na instalację tej produkcji tylko na 3 komputerach.

Po wykorzystaniu tego limitu gra przepadała a wraz z nią wydane pieniądze. Oczywiście tego typu działanie wywołało silny opór fanów. EA zbierając tony negatywnego feedbacku postanowiło "wspaniałomyślnie" podnieść ten limit do 5 komputerów.

Kogoś jeszcze dziwi to, że ludzie nienawidzą tej korporacji?

Ambitne początki i późniejszy regres

Pozwólcie, że przedstawię wam filmik, który stanowi mój pierwszy kontakt ze SPORE. Nagranie to jak na standardy Youtube jest naprawdę stare i kiepskiej jakości bo pochodzi jeszcze z roku 2005 a sam gameplay przedstawia wygląd gry zanim polityka wydawnicza EA zmieniła ją na zawsze.

W tamtym czasie KapitanPolak był jeszcze dzieciakiem i uczęszczał do szkoły podstawowej :D

https://www.youtube.com/watch?v=T8dvMDFOFnA

Dobra, dobra wszystko fajnie kapitanie, ale o co masz taki ból tyłka? Przecież gry się zmieniają. Wiadome jest to, że w trakcie produkcji zachodzi wiele często znaczących zmian.

To normalne.

Tak, ale zmiana zmianie nie równa. Pozwólcie, że wyjaśnię o co chodzi. Otóż pierwotny produkt miał być o wiele bardziej skomplikowany i realistyczny w swych założeniach a nie stać się po prostu kolejną kolorową grą dla dzieci.

Jak możecie zauważyć na filmiku powyżej z finalnej wersji wycięto ogrom kontentu, który był już w zaawansowanym stadium produkcji.

Np. Kompletnie usunięto etap podwodnego stwora oraz cywilizacji, dramatycznie uproszczono mechaniki jakie rządziły kreacją naszego podopiecznego. Wyrzucono wiele narzędzi jakimi dane byłoby nam bawić się podczas fazy kosmosu.

Z produktu, który miał trafić do szerokiego grona odbiorców w różnym wieku zrobiono miałką, przesyconą cukrem gierkę. No normalnie, aż się rzygać chce :/

Ale to jeszcze nie jest główny grzech tej gry!

Najgorszym i najbardziej podłym zachowaniem twórców było to, że nas po prostu haniebnie okłamano! Obiecywano przysłowiowe "gruszki na wierzbie".

Pamiętam jak jeszcze za dzieciaka jak z podnieceniem oglądałem trailery i czytałem wzmianki o tej grze. Zwroty typu "Rewolucyjna Produkcja!" czy "Gra, która zmieni oblicze elektronicznej rozgrywki!" uderzały w nas praktycznie na każdym portalu o tematyce growej.

A wiecie co? Ordynarnie stwierdzę, że GÓWNO PRAWDA!

Sam Will Wright w wywiadzie mówił, że dołoży wszelkich starań by gra była realistyczna i wiernie oddawała piękno ewolucji i rozwoju cywilizacji. A jednocześnie pozostając przy tym grywalną i dającą wiele frajdy produkcją.

Może tak miało być do czasu aż "Smutny pan w garniturze" nie przyszedł do Willa i nie powiedział, że taka produkcja nie sprzeda się dobrze i może przynieść straty dla EA.

Ujmijmy to inaczej... powiedzieli "Robisz tak jak chcemy żeby było, albo wylatujesz i nigdy nie wydasz swojej gry..", decyzja musiała być oczywista.

spore_1057651.jpg
Screen z wczesnej fazy gry

Kosmos zmarnowanego potencjału...

Niedawno z czystej ciekawości powróciłem i zagrałem w SPORE po raz kolejny by obiektywnie ocenić czy ta gra rzeczywiście jest tak zła jak zwykłem to sobie wmawiać.

I powiem szczerze Nie to nie jest zła produkcja! Co prawda jest niedopracowana a wiele mechanik potraktowano po macoszemu jednakże ten tytuł dalej daje dużo radości.

Faktem jest natomiast, że poszczególne stopnie rozwoju kierowanych przez nas organizmów, np takie jak etap plemienia bądź faza cywilizacji to tak naprawdę tylko zapychacze przed o wiele bardziej rozbudowaną fazą kosmosu, jednakże tytuł ten jako całość zapewnia naprawdę sporo frajdy.

Najwięcej czasu spędziłem chyba w świetnie zaprojektowanych edytorach, tworząc coraz to bardziej wymyślne postacie i pojazdy. Na wzmiankę zasługuje genialny algorytm, który na bieżąco generował realistyczne animacje dla coraz to bardziej pokracznych tworów.

Ogólne wrażenie jednak psuje fakt, że ta gra nie jest nawet cieniem tego czym mogła się stać.

dinner-2161992_1280 (1).jpg
Na te żale, na te smutki....

Podsumowanie

Ahh... "SPORE", kolejny przykład na to, że branży gier podobnie jak w polityce nie warto wierzyć w żadne obietnice...

Z perspektywy czasu muszę przyznać, że ta gra dała mi pewną lekcję. Lekcję, na której zrozumienie przyszło mi czekać, aż do kolejnego zawodu jakim był niesławny XCOM 2011.

Od tamtej pory z dużą rezerwą traktuję każdy następny "Rewolucyjny" tytuł. Nie daję wiary zapewnieniom twórców o tym, że dana gra będzie czymś wyjątkowym. A wam drodzy czytelnicy polecam przyjąć podobną taktykę, oszczędzicie sobie w ten sposób wiele nerwów.

A może jednak się mylę? Może ta gra rzeczywiście była tak dobra jak ją opisywano?

Jakie jest wasze zdanie o tym tytule?

Podzielcie się opinią w komentarzach!

Źródła:

https://pixabay.com

Grafiki koncepcyjne oraz screeny z gry zostały użyte na podstawie prawa cytatu.

http://www.prawoautorskie.pl/art-29-prawo-cytatu

KOMENTARZE

  • rolsonpatison

    Grało się kiedyś. Niedawno tak samo zawiodło mnie No Man Sky

  • beleg

    Zdarzyło mi się zagrać w tą produkcję i zgodzę się z tobą. Osobiście nie czytałem recenzji ani żadnych zapowiedzi a jedynie to co usłyszałem od kolegi który opowiadał jaka ta gra jest super. Pomysł na grę jest świetny ale mógłby być bardziej dopracowany ;)

  • kusior

    W pełną wersję nie grałem nigdy, ale pamiętam jak z kumplem parę godzin przesiedzieliśmy przy demie. A w zasadzie tylko przy kreatorze postaci. Robiliśmy zawody, kto stworzy dziwniejszego dziwoląga :D

  • n7reny

    Zdarzyło mi się pograć trochę w Spore, nie koniecznie w oryginał, ale się zdarzyło. I szczerze mówiąc nigdy bym się nie spodziewał że gram mogła mieć takie problemy, wciąż uważam to za rewelacyjną grę i chociaż już od dawna nie była no moim pc to wciąż oglądam filmy ze Spore na yt(kanał DakEdgeTV od 7lat wrzuca wysokiej jakości kreacje).

  • thedragonnis

    O kurde, to już 10 lat... Nie przypuszczałbym wtedy, że ta gra mogła być o wiele lepsza. Co prawda sam jej nie miałem i grałem tylko u znajomych, (głównie właśnie z racji problemów instalacyjnych), ale była ciekawa, jak na tamte czasy.