BLOGCZEJNalpha

Autostop.. to czemu nie Jachtostop?


O autostopowiczach słyszało zapewne większość osób. Dziś chcę jednak opowiedzieć o moich przygodach z bardziej „zwodowanym” środkiem transportu oraz pokazać wszystkim że ten dla chcącego nic trudnego.


Moja przygoda z jachtostopem była niestety okazjonalna i w zasadzie przypadkowa. Umówiliśmy się ze znajomymi na pływanie żaglówką po mazurach jednak jak już tam dojechaliśmy okazało się że sprawa się posypała i zostaliśmy na lodzie. Jednak nauczeni przez wcześniejsze doświadczenia zarówno z autostopowania jak i życia żeby nie pozwalać sobie na popadanie w przygnębienie i utratę morale spowodowaną niepowodzeniami. 


Siedząc na ławce i myśląc co by tu teraz na tych mazurach porobić stwierdziliśmy że przyjechaliśmy tu popływać więc będziemy pływać. Skoro da się autostopem to i jachtostop może się uda?


https://steemitimages.com/DQmfDfr6ApkKvxT1jhDMcZ6wWYKqrK1YdK51bdLW2yVqcin/Zdj%C4%99cie046.jpg


Trochę niepewnie, jako ze nigdy jeszcze czegoś takiego nie robiliśmy, postanowiliśmy zacząć od pytania w pobliskim porcie. Niestety nie mieliśmy wiele szczęścia. 


Nie podając się jednak, podjechaliśmy 3 kilometry dalej do centrum Giżycka. Tam po krótkiej orientacji w terenie doszliśmy do wniosku że skoro autostopowicz stoi przy drodze to jachtostopowicz powinien stać przy drodze dla jachtów czyli.. kanale.   


Tak też powędrowaliśmy na kanał Giżycki tuż za stary most który ruchem wahadłowym przepuszczał pojazdy na górze i czekające  po obu stronach na kanale wszelkiej maści obiekty pływające. Stanęliśmy z kartonikiem z napisem Sztynort i czekaliśmy aż podniesie się most.


https://steemitimages.com/DQmUcduxmAUX9Sp8NnWrRVSoC2oLCsnhG9dCBPPqTUCSJCa/Zdj%C4%99cie060.jpg


Gdy żaglówki zaczęły płynąć nie musieliśmy długo czekać. Przepłynęły może ze cztery których załoga machała do nas radośnie i krzyczała że płyną w innym kierunku lub też że ma pełno i już po chwili przy betonowym brzegu zatrzymała się całkiem sporych rozmiarów łajba.   


https://steemitimages.com/DQmaTdYLLY4XLiVm4RqH5t5R5b7KYSfs6sTa6iB65WvrgAj/Zdj%C4%99cie080.jpg


Na pokładzie były 4 osoby które przywitały nas pomogły wnieść plecaki po czym ruszyliśmy w drogę. Nasi gospodarze byli bardzo mili poczęstowali nas czymś do picia i jedzenia. Przy posiłku wdaliśmy się w długą dyskusję i tak też przy ciekawych rozmowach pływaliśmy od portu do portu. 


Z naszym pierwszym jachtostopem pływaliśmy jakieś 3 dni, zahaczając między innymi o dziki port którego nazwy nie pamiętam, zatrzymując się na nocleg i ognisko po czym dotarliśmy do Sztynortu.   


Tam nie było jednak kanału przy którym można by stanąć. Nie pozostało nam nic innego jak wypytywać załogi w porcie. Przepytywanie wypływających w drogę nie było już tak szybkie jak stanie przy kanale z tabliczką i zajęło nam pół dnia. Dodatkową niedogodnością był fakt że pogoda się pogorszyła i zaczął wiać silny wiatr. Większość żaglówek zamiast wypływać, zawijała więc do portu.  Nie poddając się jednak znaleźliśmy jednak śmiałków którzy nie bali się takiej pogody. Drewniany statek który nas zabrał, przystosowany był również do pływania po morzu także załogi nie zrażał wiatr dochodzący do 8 w skali Beauforta. Kierowany przez młodego chłopaka jego wuja i ojca, poniósł nas jak strzała mijając uciekające do portu mniejsze żaglówki.   


https://steemitimages.com/DQmXU23kV6SEWKw7eb2YHY6v7W2BpZFSJ1RyuXymGd6HnUq/Zdj%C4%99cie077.jpg


Niestety nie zrobiliśmy zdjęcia tego statku na zewnątrz a jedynie wewnątrz czego bardzo żałujemy ale jak widać w środku był to prawdziwy pływający Mercedes;)


Tym razem kierowaliśmy się już z powrotem w stronę Giżycka gdyż nie mieliśmy za dużo czasu przeznaczonego na tą podróż i pomału musieliśmy wracać na Śląsk.   


Po drodze wysiedliśmy przy kładce obok działki właścicieli statku gdzie przenocowaliśmy kolejną noc po czym ruszyliśmy z powrotem do domu oczywiście już standardowo- autostopem. Bogatsi o nowe niezapomniane przeżycia zahaczyliśmy jeszcze o Girzycko aby zaprzyjaźnić się z grupką kaczkek..


https://steemitimages.com/DQmanAf1JSWjFQsgg72AAi52u488DWkGu5K7MysfSheUab5/Zdj%C4%99cie111.jpg


 ruszyliśmy w drogę powrotną.  


Chociaż po powrocie planowaliśm powtórzyć naszą przygodę, to jednak nigdy podobna okazja się nie trafiła. Być może dlatego że oboje z żoną jesteśmy raczej szczurami lądowymi i nasze drogi zwykle biegły zdala od akwenóœ wodnych jednak  wciąż nie tracimy nadziei że jednak uda nam się to powtórzyć. Nasze doświadczenie w każdym razie dało nam poraz kolejny poczucie tego że można i że dla chcącego naprawdę nic trudnego. Jeśli więc kiedykolwiek marzyłeś czytelniku o tym żeby popływać jednak wydaje ci się że jest to poza twoim zasięgiem nie poddawaj się i spróbuj jachtostopa.   


Pozdrawiam i dzięki za Upvotey ;)   


Zdjęcia robione starymi telefonami gdyż nasz aparat odmówił posłuszeństwa w związku z tym jakość pozostawia wiele do życzenia niestety innych nie mamy.   


KOMENTARZE

  • m44

    Faktycznie nie słyszałem o jachtstopie.
    Zazdroszczę przygody :D i życzę powodzenia.

  • mmmmkkkk311

    I just upvoted You! (Reply "STOP" to stop automatic upvotes). Do społeczności: Jeżeli uważasz że głos został przyznany niesłusznie, przedstaw krótkie uzasadnienie w odpowiedzi do tego komentarza.

  • lajt

    Tak trzymaj! :)

  • saunter

    Ja zamierzam jachtostopować w przyszłym roku z Azji do Ameryki Południowej :D

  • fraktale

    Ja brałem jachtostopowiczów jak, machali w kanale i wskoczyli na łódkę płynęli z nami chwilę. Ty miałeś lepszą przygodę .

  • wadera

    Super sprawa :)