BLOGCZEJNalpha

Steemit jako rewolucja? Być może... jednak nie w obecnej formie.

Postanowiłem dziś napisać o jeszcze jednym problemie ze steemitem który rzuca się w oczy. Niektórzy powiedzą że w swoich artykułach o steemicie ciągle tylko narzekam i szukam dziur w całym. Było o tym że flagi nie działają oraz o tym że okres przez jaki treści zarabiają jest krótki a teraz znów mi coś nie pasuje :P

debt-3272735_960_720.png

Powiecie nie podoba ci się to po co tu jesteś idź sobie gdzie indziej. O ile rozumiem po części takie głosy ponieważ jak ma się skrywane wątpliwości to denerwujące jest gdy ktoś nam o nich przypomina. Ponadto takie szukanie dziury w całym dezmotywuje do pracy gdyż nawet jak już zdajemy sobie sprawę z niedoskonałości czegoś to trudniej nam przychodzi działanie gdy o tym wciąż myślimy. Jednak z drugiej strony uważam, że nie można budować niczego na fałszywym uśmiechu i udawaniu że nic się nie dzieje, a ten sypiący się tynki i pękający strop wcale nie oznaczają ze budynek lada chwila się zawali.

Powiedzmy sobie szczerze; gdybym nie dostrzegał zalet to rzeczywiście by mnie tu nie było... jednak! nie można cały czas mówić o zaletach.

Od mnogości artykułów wychwalających steemita człowiek aż rzyga tęczą. Oczywiście są one potrzebne bo jak inaczej mamy zwabić tu nowych użytkowników którym dobrze jest tam gdzie są czyli na FB czy też wykopie i z nieufnością patrzą w tą stronę a także przekonać ich że te cyferki przy artykułach to nie podpucha i tu naprawdę się zarabia na aktywności a poziom kultury wypowiedzi jest tu dużo wyższy.

Dlaczego warto jednak wytykać wady systemu?

Zwróćmy uwagę chociażby na świat techniki. Tu nic nie powstaje na dobrych chęciach a właśnie na nieustannym wytykaniu wad.

Na przykład każdy większy program czy system operacyjny ma często automatyczny tryb zgłaszania błędów. To właśnie raportowanie tych błędów sprawia że programiści mogą dopracowywać nowe wersje programu do perfekcji. Tak samo jest z maszynami i urządzeniami. Ogólnie wszystko i wszyscy na świecie doskonalą się nie wtedy gdy mają pozytywne nastawienie, a dlatego że mają odwagę spojrzeć prawdzie w oczy i dostrzec wady w swoim postępowaniu. Pozytywne nastawienie i entuzjazm są oczywiście też niezbędne w drodze do sukcesu ale wtedy gdy już upewnimy się że idziemy w dobrym kierunku i nie zbłądziliśmy na samym początku.

Mam też świadomość tego że moje pomrukiwanie tu ma bardzo mały wpływ na opinię całej społeczności. Jedni w ogóle nie czytają tego co piszę drudzy być może skończyli po kilku akapitach, jeszcze inni skończą pewnie za chwilę i stwierdzą że im się nie chce. Niemniej mała kropla jest w stanie drążyć skałę więc do rzeczy.

Akumulacja kapitału na steemit

Użytkownik @synchrotronics w swojej odpowiedzi na mój komentarz zamieszczony pod tematem „Zmonetyzuj myśli #3 - @noisy mówi jak jest” zacytował serwis cryptocompare.com

"90% of the block reward is allocated to a vest fund to reward curators and PoW miners, THE OTHER 10% are made liquid in the form of steem and are used to reward content creators.”

To ten fragment wyzwolił we mnie chęć napisania o tym co sam już wcześniej widziałem i mnie męczyło.

Zjawisko z którym mamy tu do czynienia to akumulacja kapitału na steemicie w rękach najbogatszych inwestorów. Nie da się ukryć że im więcej masz SP tym więcej zarabiasz co za tym idzie zarobki są wykładnicze i mają bardzo nie wiele wspólnego z robieniem czegoś pożytecznego dla kogokolwiek.

Dziś oczywiście cały świat działa w ten chory sposób. „Elity” już się postarały o to żeby nie pospadać ze stołków i władzy nie stracić. Pisałem z resztą o tym w kilku moich artykułach. Jest to oczywiście system zbudowany na założeniach kapitalistycznych i wolnorynkowych jednak jak wielokrotnie wykazywałem w moich artykułach taki system w rzeczywistym świecie nie sprawdza się z wielu powodów o których nie będę tu jednak pisał.

Rzeczywistość wirtualna jest co prawda nieco inna. Tu panują nieco bardziej uczciwe zasady ponieważ są one wyznaczane przez skrypty i kod stron, programów czy też giełd. Ponadto mamy tu dobrowolność korzystania z usługi która w świetle innych i tak wypada dobrze – jest więc na razie konkurencyjna. Nie tracimy też nic na dołączeniu się do przedsięwzięcia oraz nikt nie pociągnie nas do żadnej odpowiedzialności gdy zrezygnujemy.

Kwestia innowacyjności steemita

Tyle się jednak mówi o tym ze sam steemit jest innowacją i rewelacją jednak moim zdaniem w świetle tych faktów nie widzę tu żadnej rewolucji. Rewolucją była by taka dystrybucja środków gdzie pracujący najwięcej i wnoszący najlepszy kontent zarabiali by zawsze najwięcej z kolei ci którzy nie maja nic ciekawego do napisania czy powiedzenia, mimo posiadania nawet milionów w realnym życiu, na steemicie byli by nikim dopóki nie wnieśli by czegoś wartościowego.

Tym czasem z przykrością muszę powiedzieć że po 3 miesiącach zapoznawania się z sytuacją tutaj, można dostrzec mnóstwo przykładów w których ci na samej „górze” na zwykłym upvoteowaniu jedynie swoich treści- nie mówię tu że zawsze kiepskich czy bezwartościowych, ale często gorszych i wymagających mniej pracy niż te „na dole”- zarabiają tyle że inna praca poza blogiem może być im obca. Z kolei doskonałe artykuły i filmiki z „dołu” nikną w gąszczu niedostrzeżonych(chociaż to jest raczej problem z zasięgami) albo też zyskują dziesiątki albo i setki głosów jednak jako ze są to głosy od płotek to sumarycznie nie są w stanie przebić 1 głosu grubej ryby.

Jest to sytuacja dokładnie taka sam jak w realnym życiu gdzie np. Hollywood wypuszcza kolejne gnioty zwane „superprodukcjami”z masą efektów specjalnych, z oklepana treścią i fabułą, które są puszczane w niemal każdym kinie no ale on ma przecież kasę i markę…:P Ludzie chodzą i udają pieniądze na te filmy jednak nie dlatego że są dobre a jedynie dlatego że w popularnych kinach nie leci nic innego a nie maja pojęcia o innych możliwościach.

Natomiast autorzy filmów niezależnych które często potrafią swoją treścią zmienić życie niejednej osoby, umierają w małych przestarzałych kinach które nie były w stanie iść z duchem czasu, albo niezależnych darmowych seansach w domach kultury. Jest to sytuacja która towarzyszy w sumie człowiekowi od zamierzchłych czasów. Każdy słyszał w końcu o artystach takich jak chociażby Van Gogh czy też Vermeer którzy zmarli w ubóstwie a dziś są sławni.

Czy steemit jest więc jakąś innowacją i rewolucją w sposobie zarabiania na treściach i twórczości?

Moim zdaniem nie. Jest on pewnym małym krokiem w stronę uwolnienia i wynagradzania twórczości internautów czego nie robi np. FB czy też inne portale. Przez to stał się dla nich konkurencyjny i jeśli będzie dalej się rozwijał w przyszłości ma szansę rzeczywiście stać się tak samo rozpoznawalny. Obawiam się że znajduje się jak na razie jedyne kilka kroków przed nimi ponieważ czasy są takie że inne portale też mogą zacząć wprowadzać podobne systemy. Niedawno pojawił się np. artykuł użytkownika @niepoprawny o tym że fb planuje wprowadzić swoje tokeny. Wiekszość komentujących użytkowników oczywiście jest zgodna że na pewno nie będzie to przynosiłó takich korzyści jak Steemit jednak obecnie cała „siła argumentacyjna” reklamy steema opiera się na tym że fb nic nie daje. Jeśli pojawi się na nim system dużo gorszy ale przypominający chociaż trochę ten tutaj, z pewnością wielu użytkowników tego portalu którzy mieli dotychczas wątpliwości, da się temu uwieść a idea steema straci swoją lukę przez którą mogła by się wybić.

Czy steemit jest natomiast miejscem w którym warto być?

Zdecydowanie Tak! Ponieważ mimo tego że ma wiele wad, jak na razie pozostaje konkurencyjny.

Poco więc to narzekanie?

Ponieważ pośrednio to od nas zależy czy tak pozostanie. Jeśli w porę zamiast walczyć o ukrywanie problemów, zdamy sobie z nich sprawę i będziemy mówić coraz więcej to może ktoś zwróci na to uwagę i zacznie coś z tym robić. W swoich poprzednich artykułach pisałem jak można by część z nich rozwiązać. Czyli kwestia flag i zmniejszenie siły oddziaływania flagi grubych ryb na małe płotki co skutkowało by większym ośmieleniem społeczności „planktonu” do podejmowania się aktywności w ograniczaniu zarobku treści bardzo niskiej jakości i sprawiło że najbogatsi inwestorzy musieli by się zacząć bardziej liczyć z opinią reszty.

Programowanie pozwala z kolei na tworzenie dowolnych rozwiązań i „rzeczywistości” z jasnymi zasadami które wcale nie muszą być podobne do tych jakie panują w rzeczywistym świecie. Po co więc twórcy budują tą platformę na jego podobieństwo? To właśnie tutaj w sieci, jak nigdzie, mogą panować zasady równości i uczciwości które wspierają dokładnie do co chcemy jednak musimy zdać sobie z tego sprawę i skutecznie załatać dziury w systemie który tworzymy. Nie poprzez tworzenie tymczasowych rozwiązań jak chociażby PC czy też wyznaczanie jakichś „szeryfów” a przez szukanie sposobów na bardziej naturalne ale za razem, skuteczniejsze od teraźniejszych, rozdysponowywanie wynagrodzeń.

Skoro bowiem większość z nas tak naprawdę szuka miejsca gdzie będzie istniała prawdziwa i uczciwa konkurencja a dobre pomysły oraz treści będą wynagradzane współmiernie do włożonej pracy i osiągniętego efektu, to dlaczego zgadzamy się tu na istnienie zasad które jak pokazuje większość historii ludzkości, były zaprzeczeniem takiej idei?

Pozdrawiam i zapraszam do czytania również innych moich wpisów

UPVOTE <> FOLOW <> RESTEEM

KOMENTARZE

  • niepoprawny

    Według mnie wiele rozwiązałoby ujednolicenie wartości głosów (upvote i flaga) po spełnieniu kilku warunków. Bo możemy powiedzieć - wszyscy równi. Ale nie dobrze by było, żeby użytkownik, który nic nie napisał, nic nie zrobił, miał taki sam głos jak aktywny, wartościowy twórca. Więc można by ustawić warunki dla pełnego głosu o sile 1. Wejście (nowy użytkownik) miałby głos cząstkowy i dopiero kombinacja spełnionych warunków (reputacja, ilość postów i upvotów) dawałby mu pełny głos. Ale nie więcej niż inni, nie więcej niż "1". Trochę jak w demokracji, gdzie każdy ma głos wart tyle samo, niezależnie od tego czy ma złotówkę czy milion w portfelu. Oczywiście trzeba by było ciągle pracowac na utrzymanie tego głosu - brak aktywności, flagi itd, mogłyby obniżyć siłę głosu. Wtedy inwestorzy liczyliby się z każdym postem i można by ograniczyć reward poll rape. Boty głosujące trochę straciły by sens (zwłaszcza te bid-vote) i możnaby skupić się na jakości treści, nie walczyć z pijawkami, DManiami, DTubami i innymi satelitami, których wkład w platformę polega na wyciąganiu kasy.

    Można podejść też inaczej. Wartość upvotu nie zależy od SP głosującego, tylko od reputacji twórcy. Odwrócić mechanikę. Tylko tutaj trzeba by było zmienić trochę logikę reputacji, a na pewno wziąć pod uwagę w tym wskaźniku własne SP twórcy. Na przykład twórca o reputacji 50 wie, że każdy upvote to x$ i jeśli chce tę wartość podnieść, to musi podnieść swoją reputację, a najszybszym sposobem byłoby inwestowanie w SP plus inne czynniki jak dziś (pewnie trochę zmodyfikowane).

    To oczywiście tylko mrzonki, bo żeby taką rewolucję zrobić, trzeba byłoby przekonać wszystkich (zwłaszcza witnessów i najwięcej zarabiających), że to dobry kierunek. Chociaż może jest nadzieja w SMT, które mogą dowolnie ustawić sposób dystrybucji i nagradzania za kontent. I może znajdzie się ktoś, kto przedłoży jakość treści i społeczności nad własny zarobek. Ale do tego trzeba idealistów, nie biznesmenów.

  • nero12

    Jak zawsze od stanu obecnego ważniejszy jest trend.

    Tyle ile poobserwowałem różne statystyki wychodzi na to, że sieć powoli decentralizuje się w miarę czasu. To, że nowi użytkownicy będą mieli prawdopodobnie (jeśli wartość steem będzie rosła / utrzymywała się / spadała wolniej relatywnie do inflacji) wysoką barierę wejścia i aby cokolwiek zrobić będą musieli zainwestować "realne" pieniądze nie jest niczym złym. Tak samo można narzekać na bitcoin, że kiedyś mój ziomek sprzedał jedną sztukę aby starczyło mu na instalacje LPG do "bawary", a dzisiaj ta sama sztuka jest warta dużo więcej niż cała bawara ;)

    Dążę do tego, że dysproporcja w sieci między tymi co już coś mają, a tymi najbogatszymi zmniejsza się więc sieć się decentralizuje i demokratyzuje. Wyraźnie widać, że poza patologicznymi przypadkami większość "bogatych" przynajmniej część swoich środków w postaci upvotów inwestuje w pozostałych użytkowników tym samym zachęcając nowych do wejścia i tym samym zwiększając wartość całej sieci na czym korzystają dużo bardziej.

    Bo cóż... jeśli masz 100 tokenów wartych nic to 1000 tych samych tokenów jest też warta nic. Więc lepiej się podzielić tokenami i mieć już coś ;) Ekstremalny i łopatologiczny przykład ale obrazuje kierunek sieci.

    Kluczowe aby trend trwał. W momencie kiedy by nastąpiło przesilenie i zaczęłaby się kumulacja kapitału u bogatszej części Steem wtedy zaczną się problemy.

  • sirq

    Całkowicie się z Tobą zgadzam.

    Dla mnie choć Steemit podobnie jak dla Ciebie jest ciekawą i fajną alternatywą to jednak pozostawia dużo do życzenia.
    Przede wszystkim to o czym piszesz czyli fakt, że choć początkowo wabi hasłami "za twórczość i wysoką jakość tejże zostaniesz wynagrodzony" to szybko okazuje się, że jest to miejsce gdzie Ci którzy posiadają większą władzę, są w stanie tłumić aktywność nowego narybku, która mogła by zagrozić ich hegemonii, a posiadanie większego kapitału oznacza z marszu posiadanie władzy. To od takiego świata niektórzy z nas tu uciekli, szukając miejsca, gdzie nagradzana będzie merytoryczna jakość, a nie to ile ktoś ma w portfelu.
    Jest takie pojęcie ze świata gier multiplayer... Pay 2 Win i ono mi się tutaj niestety nasuwa. I nawiasem mówiąc właśnie naszła mnie taka myśl, że Pay 2 Win reprezentuje właśnie najbardziej ohydną stronę kapitalizmu.

  • foremostwiseguy

    Wiele z tych problemów ma zostać rozwiązanych z nadejściem Update 1.0 i SMT."Good people token" czy jakoś tak ma wprowadzać liniowość w wartości głosów co ma zrewolucjonizować Steemita.Mam trochę inne zdanie o kapitalizmie ale to temat na dłuższą dyskusję.Jednakże zgadzam się z Tobą w 100% jeśli chodzi o zgłaszanie błędów.Warto dyskutować o tym co powinno zostać zmienione.Bardzo ciekawy post ;)

  • monterski

    Błąd w tytule:)

  • mmmmkkkk311

    Błąd został popełniony na samym początku. Proporcja 75/25 pozwala na działanie bid botów i sprzedawanie głosów. Po co upvotować czyjeś posty jeżeli zamiast 5-10% mozna zarobić 70% ze swoich upvotów. Założenia 75/25 są nielogiczne, powinno być 25/75 wtedy każdy chciałby być kuratorem i inwestowałby w STEEM żeby zarobić a autorzy dobrych postów też by skorzystali na takim rozwiązaniu

  • qinfinitas

    Bardzo ciekawy artykuł i zgadzam się z tym, że o błędach i niedogodnościach należy mówić i je poprawiać bo dzięki temu idziemy do przodu.
    Konstruktywna krytyka nierzadko jest lepsza od pochwał.
    Osobiście nie mam obecnie pomysłu na poprawę tej sytuacji, bo choć obecny system chroni nas przed tym, że wpadną tu tysiące ludzi i będą robić syf (spam, upvotowanie siebie nawzajem, obniżanie reputacji innych itd.) niestety powoduje również to o czym napisałeś - grube ryby rozdają karty (steem'y) i mogą nawet nic nie robić - nie dawać wartościowych treści, nie wspomagać małych twórców, a nawet nie mieć innego zajęcia zarobkowego.