BLOGCZEJNalpha

Wiedza wartością samą w sobie czyli trochę o wynagrodzeniach

Dyskutując pod artykułem Steemit jako rewolucja? Być może... jednak nie w obecnej formie. z użytkownikiem @mmmmkkkk311, użyłem argumentu że wiedza którą przekazujemy w formie artykułów tak naprawdę jest wartością samą w sobie. Niby oczywista prawda, jednak jeśli zastanowić się nad nią głębiej, zarówno w kontekście steemita, jak i całego internetu, warto tak naprawdę poświęcić temu tematowi dużo więcej uwagi.

book-2869_1280.jpg
pixabay.com

Wynagradzanie twórczości to trudny orzech do zgryzienia.

Za tworzenie wartościowej treści i spisywanie czy też przekazywanie wiedzy, każdy powinien być solidnie wynagradzany, a owo wynagrodzenie powinno być zdecydowanie adekwatne do wartości wiedzy i włożonej pracy. Ta z kolei jest jednak bardzo trudna do oszacowania.

To co dla jednych ma ogromną wartość, dla innych jest w danej chwili bezwartościowe. Jednak to co jest dla nas w danej chwili bezwartościowe może się okazać bardzo przydatne w przyszłości.

Do tego wszystkiego dochodzi problem zakłamanej wiedzy, opartej na fałszywych informacjach, która dodatkowo komplikuje stan przekonań opinii publicznej. Mamy bowiem przekonana o słuszności pewnych poglądów wynikające z ogólnie panującego trendu. Nawet jeśli są one błędne, ludzie podążający za owym trendem, nie potrafią przekonać się do informacji które burzą ich status Quo. Czasem nawet są do nich wrogo nastawieni co; w przypadku steemita przekłada się np. na obniżanie zarobków flagą, u osób które próbują takie informacje spopularyzować; a w przypadku codzienności, np. zwolnieniami czy też pozbawianiem prawa do wykonywania danego zawodu osób niewygodnych lub wykluczeniem społecznym.

Idea dobrowolnego wynagradzania najlepszych treści przez każdego kto z nich korzysta jest więc bardzo kłopotliwą sprawą. Siłą rzeczy zarabiają przeważnie treści osób popularnych o popularnych poglądach, które niekoniecznie niosą ze sobą zawsze jakąś wartość. Tak samo jest też z przyznawaniem Upvoteów na steemicie. Nie jeden autor ciężkiego i szczegółowego opracowania na dany temat którego przygotowanie zajęło wiele czasu, zarobił grosze na swoim wpisie i łapał się za głowę gdy widział dużo większe sumy za krótką relację z wycieczki kogoś powszechnie znanego czy też filmik na dtube którego nagranie zajęło 10 minut. Te ostatnie mogą oczywiście być fajne i dostarczyć nam wiele rozrywki, jednak gdy przyjdzie nam pisać np wypracowanie albo projekt na studia, będziemy szukać tekstów w stylu "Synteza jąder wodoru" czy też podstawy rysunku technicznego a nie: "mój kotek Puszek lubi drapanie za uchem".

Ten sam problem oczywiście dotyczy życia codziennego gdzie niedoceniane małe produkcje których 10 minut przekazu jest często bardziej wyraziste i bogate w treść niż 3 godziny wybuchów i pościgów serwowanych nam przez Hollywood albo Netflixa.

O ile łatwo jest tu ocenić wartość artykułów na temat napraw jakiegoś urządzenia, które zamieszcza np użytkownik @reinmar . Wystarczy bowiem porównać koszty reperacji u specjalisty z kosztem nowego urządzenia oraz samodzielnej naprawy w domu, to inaczej jest tu np. z przypadkiem zasad BHP używania np szlifierki kątowej.

Wypracowane przez lata, przez różnych pracowników oraz firmy, zasady bezpiecznego używania tego urządzenia, w danej chwili mogą być nieprzydatne. Ktoś kto ich nie zna może używać szlifierki przez wiele lat po swojemu i nic mu się nie stanie. Jednak dajmy na to że zastosuje się mimowolnie do rad przeczytanych w artykule i pewnego dnia podczas pracy, pęknie mu tarcza a odłamek rozpędzony siłą odśrodkową, poleci prosto w kierunku naszego oka. Gdyby nie miał okularów ochronnych tak jak radzą zasady bhp, mógłby stracić oko które niewątpliwie jest dla każdego człowieka bezcenne natomiast stosując się do innych zasad, szanse na to że owa tarcza w ogóle nam pęknie również zmniejszone są do minimum.

System wynagrodzeń

Sprawa tego czy ktoś przyznaje wynagrodzenia w sposób przemyślany czy nie, jest oczywiście osobistą sprawą. Kwestia która chcę tu jednak poruszyć to ta w jaki sposób urządzamy sam system wynagrodzeń i jak w ogóle cenimy sobie wiedzę. Dzięki internetowi informacja stała się dziś łatwo dostępna i nawet kupno materiałów licencjonowanych nie stanowi znów takiego wielkiego problemu i wydatku. Przez to również zmalał nasz szacunek dla wartości samej informacji.

To co kiedyś było uważane za wiedzę na wagę złota, dziś jest uważane za rzecz powszechną. Oczywiście wiadomo że takie są następstwa rozwoju, jednak wciąż nie doceniamy tego że to dzięki osobom nieustannie publikującym udostępniającym, potwierdzającym własnym doświadczeniem i przepisującym w przystępnej formie wiedzę zawartą w skomplikowanych specjalistycznych książkach, jest ona tak łatwo dostępna w internecie i zrozumiała dla każdego.

We wspomnianej rozmowie padła propozycja aby rozwiązać problem bid Botów oraz głosowania przez niektórych użytkowników tylko na siebie, poprzez odwrócenie wartościowania samych prowizji.

25% głosu miałby więc dostawać twórca a 75% kurator. O ile rozumiem powody takiej propozycji to moim zdaniem znacząco obniżyło by to zyski samych autorów ponieważ w moim przekonaniu na bid Botach oraz self upvote, wątpliwym jest że autorzy tracą ponad 50% zysków z powyższych praktyk wynikających z tego że bardziej opłaca się dać dziś głos sobie aniżeli komuś innemu.

Wiadomo oczywiście że dzięki takiemu rozwiązaniu sam autor też mógłby zyskiwać te 75% więcej z głosów oddanych na innych jednak jest to tylko 10 głosów dziennie które w przypadku gdy sam posiada niski SP, nie generuje mu tak dużego przychodu jak to dodatkowe 50% wartości jednego głosu użytkownika o wysokim SP oddanego na jego wpis. Warto zaznaczyć też że za dobry artykuł można dostać takich głosów naprawdę wiele natomiast sami autorzy to osoby które raczej niechętnie chcą inwestować swoje SBD w SP. Przecież on już kawał swojej roboty wykonał pisząc wartościową treść a stosunek 50/50 przy wypłacaniu to wystarczający wkład w SP.

Chociaż teraz sytuacja na steemicie wygląda inaczej. Każdy musi być trochę inwestorem i twórcą za razem, to jednak to właśnie w takim kierunku, będzie musiała iść platforma jeśli chce przyciągnąć więcej osób które o krypto walutach i inwestowaniu nie mają pojęcia(a które są zdecydowana większością) za to szukają właśnie takiego miejsca gdzie same mogą coś na dzieleniu się swoja wiedzą i przemyśleniami, zyskać a jednocześnie samo użytkowanie go jest proste i przystępne.

Oczywiście nie jestem specjalistą w dziedzinie steemita, tego jak funkcjonuje blockchain oraz cała platforma z punktu widzenia technicznego, więc może czegoś nie rozumiem. Jednak uważam ze warto właśnie zaznaczyć tą prostą prawdę, że to wiedza niesie ze sobą realną wartość tego portalu a co za tym idzie, to właśnie autorzy powinni być jak najlepiej wynagradzani. Inwestorzy którzy co prawda dają steemitowi paliwo do działania, inwestując swoje pieniądze, najczęściej zyskują jednak tylko dzięki temu że już wcześniej posiadali majątek który może pochodzić z ciężkiej pracy, jednak równie dobrze może być owocem oszustw. Nigdy nie wiemy kto inwestuje na steemit. Inwestorzy wynagradzani są więc za chęć wspierania wartościowych artykułów innych oraz czas poświęcony na kalkulacje oraz ocenę opłacalności swoich poczynań co oczywiście też nie jest takie proste ponieważ każdy kto zapoznał się z tym jak steemit przydziela wynagrodzenia kuratorskie, wie że to ciężki orzech do zgryzienia ;).

Czy problem leży w proporcjach przyznawania nagród? A może w samym systemie przydzielania nagrody kuratorskiej?

Chociaż oczywiście obecny system nie jest idealny o czym pisano już wielokrotnie, to uważam że przy planowaniu jakichkolwiek zmian w sposobie działania steemit należy brać pod uwagę właśnie wspieranie wartości informacji samej w sobie. Moim osobistym zdaniem założenie 75/25% jest poprawne ale sam system przydzielania nagród kuratorskich jest tak bardzo niepotrzebnie skomplikowany że wystarczyło by go usunąć a inwestorzy byli by zadowoleni i chętniej głosowali na treści innych. Obecnie często bywa tak że mimo oddania głosu, algorytm oblicza że nasz zysk jest =0!

Ponadto te wszystkie zasady z głosowaniem po 15 min po 30 itd. Czemu nie dać każdemu użytkownikowi po prostu szansy zaznaczyć przy oddawaniu głosu że zrzekamy się jakiegoś % nagrody kuratorskiej? Czy twórcy platformy zakładają że użytkownik siedzi całymi dniami na steemit i obserwuje co się pojawia a także będzie klikał w ciemno w nieprzeczytany artykuł? Powiedzmy że coś mi się spodoba i zechcę zrezygnować ze swojej nagrody ale po przeczytaniu minie już 15 albo i nawet 30 minut? i tyle w temacie sensowności... Natomiast sam sposób przyznawania nagród w zależności od kolejności głosowania oraz ilości osób głosujących również powinien być uproszczony i moim zdaniem powinien zawsze oddawać 25% wartości przydzielonego przez daną osobę głosu, co również skłoniło by wielu do głosowania częściej na innych, ponieważ za każdy oddany głos można by się spodziewać zwrotu równego 25% wartości swojego.

Organizacja polskiej społeczności pod kątem wspierania wartościowych treści

Gdyby doszło do sytuacji że głosy oddawane na innych były by pewniejszą inwestycją, wtedy rzeczywiście skorzystali by twórcy oraz inwestorzy. Natomiast problem wynagradzania tych treści które są najbardziej wartościowe, rozwiązuje się bardzo dobrze przez wszelkiego rodzaju zorganizowane działania i grupy tematyczne. Polska społeczność w tym względzie przeżywa w tej chwili renesans i docenianie wartościowych treści jest na całkiem wysokim poziomie. Niemniej wciąż brakuje trochę decentralizacji oraz osób z wysokim SP które chciałby by się zajmować wspieraniem tych artykułów które przez większość zostały uznane za dobre i warte uwagi..

Są oczywiście konkursy które na drodze demokratycznego głosowania, pozwalają zwycięskim artykułom(więc uznanym za najlepsze) zdobyć dość wysokie nagrody, jednak oczywiście tu pojawia się problem małej liczby uczestników oraz sympatyzowania z danymi zagadnieniami które wpływa na wyniki głosowania. Trudno jednak wymyślić coś lepszego na ten moment, może dodatkowe punktacje za styl gramatyczność czy też świeżość, przydatność lub rzeczowość, tematu wniosły by tu trochę mniejszy dysonans pomiędzy włożona pracą i przydatnością artykułu a przydzielaną punktacją. Na chwilę obecną nie jest jednak źle.

Zapraszam zatem do dyskusji i dzielenia się swoimi przemyśleniami na ten temat a także konstruktywnej krytyki która, jeśli czegoś nie rozumiem, pomoże mi oraz innym uczestnikom rozmowy lepiej to rozumieć.

Pozdrawiam oraz zachęcam do czytania i oceniania innych moich wpisów

UPVOTE <> FOLOW <> RESTEEM

KOMENTARZE

  • mespanta

    Wydaje mi się, że wszystko jest na razie jednym wielkim polem eksperymentalnym, ale gdy w grę wchodzą pieniądze, to zawsze znajdzie się ktoś kto będzie chciał przekombinować. Poza tym faktycznie często głosuje się na popularne tematy.
    Staram się głosować na to, co mi się podoba, ma jakąś wartość, potencjał... a nie dlatego, że dostanę coś za kuratorstwo. Nie głosuję na siebie... może zmienię podejście jak mój głos będzie wart kilkadziesiąt dolarów;) Na razie mi to nie grozi.