BLOGCZEJNalpha

Wielka Emigracja po powstaniu listopadowym

https://cdn.pixabay.com/photo/2012/02/29/15/49/chains-19176_960_720.jpg

Geneza ruchu Emigracyjnego

„Przysięgnijmy, że jeżeli naród nasz klęską Opatrzności dotknąć się podoba, my nigdy Polakami być nie przestaniemy…” – słowa jednego z posłów w sejmie 26 lutego 1831r.

Wiosna roku 1831r. pomimo wciąż niepewnej sytuacji Królestwa Polskiego zdecydowanie podniosła morale wojsk powstańczych. Udana „ofensywa siedlecka” w oczach społeczeństwa oddalała groźbę klęski. Jednak 27 kwietnia 1831r. czternastotysięczny korpus gen. Józefa Dwernickiego, walcząc wzdłuż granicy austriackiej, nie mogąc przerwać pierścienia kilkakrotnie liczniejszego wroga przekroczył granicę austriacko-rosyjską, stając obozem w Klebanówce. Przekroczenie granicy przez wojska gen. Dwernickiego można zdecydowanie uznać za wydarzenie otwierające długotrwały proces polskiej emigracji z Królestwa Polskiego po powstaniu listopadowym. Późniejsza porażka armii polskiej, jak się okazało, nie przekreśliła całkowicie nadziei na odzyskanie niepodległości. Większość oficerów udających się na emigrację nie składała broni przed wrogiem.

Według relacji A. Jełowickiego, żołnierze opuszczający Królestwo uważali klęskę powstania za przegraną kampanię i gotowi byli do kontynuowania walki o niepodległość. Wielka Emigracja - to ruch, który zrodził się spontanicznie. Nie była ona wcześniej przygotowana ideowo i organizacyjnie. W październiku 1831r. rozpoczął się indywidualny ruch na zachód polskich cywilów, głównie polityków, dziennikarzy i urzędników, po których pojedynczo lub małymi grupkami ruszyli zamożniejsi wojskowi. Najpoważniejszym problemem politycznym i organizacyjnym było jednak przerzucenie internowanych oficerów i żołnierzy powstańczych. Inicjatywę tę ujął w swoje ręce gen. Józef Bem, planując utworzyć we Francji ok. piętnastotysięczny legion polski. Plan ten zakładał przeprowadzenie przez kraje niemieckie tysięcy Polaków, co od samego początku powodowało trudności. Władze pruskie obawiające się polskich planów legionowych, zaczęły zmuszać żołnierzy internowanych do powrotu do Królestwa Polskiego. Ponadto brakowało też niezbędnych funduszy. Kiedy w grudniu 1831r. próby uzyskania pomocy finansowej w Paryżu zakończyły się niepowodzeniem, gen. Bem utworzył liczne Komitety Przyjaciół Polski, głównie na terenie Niemiec. Kolumny oficerów i podchorążych wyruszyły na zachód w grudniu 1831r.

Główna trasa emigracji prowadziła z Królewca przez Elbląg, Malbork, Tczew, Starogard, Chojnice, Wałcz, Gorzów i Kostrzyn do Frankfurtu nad Odrą, a dalej do granicy prusko-saskiej, następnie Lipsk i Frankfurt nad Menem, ku granicy francuskiej we wsi Lauterbourg, skąd już wprost do Strasburga. Trasa ta pokonywana była w ciągu około 50 dni. Internowani w Austrii wyruszyli z Moraw przez Czechy ku granicy z Bawarią przez Heilbronn w Wirtembergii do Strasburga, bądź przez Ratyzbonę i Augsburg, Ulm, Stuttgart, Tübingen oraz Fryburg do Strasburga lub granicy szwajcarskiej. Na terenach zamieszkiwanych przez ludność polską wychodźców przyjmowano życzliwe, lecz już w Brandenburgii nie brakowało oznak wrogości. Tym większą radość sprawiło emigrantom przywitanie po przekroczeniu granicy saskiej. Dosłownie, od szlabanu granicznego witani byli entuzjastycznie. Koszty wędrówki pokrywały odtąd niemieckie Komitety Przyjaciół Polski. W szczególności w Lipsku, gdzie działał „Związek dla Wsparcia Potrzebujących Pomocy Polaków”, podróżnicy mogli liczyć na pomoc finansową i materialną. Polacy walcząc z Rosją utożsamianą z główną podporą Świętego Przymierza, byli dla niemieckich liberałów ważnym sprzymierzeńcem w walce z despotyzmem dworów niemieckich oraz metternichowskim systemem rządów krępujących narodowy i polityczny rozwój Niemiec. Przyjaciele Polski przygotowali się już do przyjęcia emigrantów także w Paryżu. Od 28 stycznia 1831r. w Paryżu działał bowiem Komitet Francusko-Polski. Opowiadano, że pierwszy żołnierz polski, powstaniec litewski w czamarze, w Paryżu pojawił się około 20 października 1831r.

Obliczono, że do 1847r. na emigrację udało się około 11 tys. Polaków, spośród których około 4 tys. osiadło we Francji. Każdy przybywający tam Polak uznany za emigranta politycznego, miał prawo do rządowego zasiłku, zwanego potocznie żołdem, wypłacanego co miesiąc i pozwalającego na przyzwoite utrzymanie, jednak od 21 lutego 1832r. żołd zmniejszono o połowę, co spowodowało, że emigranci znaleźli się w ciężkich warunkach materialnych.

Początki działalności obozów politycznych
Jako pierwsi na emigracji po władzę sięgnęli kaliszanie, tworząc 6 listopada 1831r. Komitet Tymczasowy Emigracji Polskiej z Bonawenturą Niemojewskim i Joachimem Lelewelem na czele. Początkowo Komitet zajmować się miał materialna pomocą dla wychodźców, jednak od samego początku swojego istnienia próbował umocnić swą pozycję w oczach rządu francuskiego. 25 listopada na nowo rozgorzały spory sprzed powstania, gdy Maurycy Mochnacki oraz Adam Gurowski w broszurach „Do rodaków bawiących w Paryżu” oraz „Rocznica 29 listopada” odmówili Komitetowi prawa do reprezentacji emigracji. Ostatecznie Niemojewski pogrążył się odmową zorganizowania obchodu pierwszej rocznicy wybuchy powstania, której żądała większość emigrantów. W tydzień po uroczystości Komitet został obalony. 8 grudnia 1831r. utworzono na jego miejsce Komitet Narodowy Polsk z Joachimem Lelewelem jako przewodniczącym (ukonstytuowany 15 grudnia). Nowo powstała organizacja za swój główny cel obrała „czuwanie nad interesem narodowym i losem wypartych z ojczyzny Polaków”. Lelewel celowo unikał jednoznacznych deklaracji ogólnopolitycznych, licząc na skupienie pod skrzydłami Komitetu całej emigracji. Ponadto krytykowano władze powstańcze, aby wyeliminować ewentualnych pretendentów do przywództwa nad emigracją, wywodzących się z jej prawicowego skrzydła. Ogół uchodźców natomiast zjednać miała zapowiedź podjęcia rychłej walki zbrojnej. Organizacja próbowała także nawiązać kontakt z krajem, przede wszystkim z Galicją, gdzie nastroje społeczne dawały nadzieję na zbudowanie organizacji niepodległościowej. W styczniu 1832r. Lelewel wyprawił do Galicji emisariusza - Walentego Zwierkowskiego, który dotarł tylko do Krakowa i wrócił do Lipska. Wkrótce jednak okazało się, że Komitet Narodowy Polski nie spełnia nadziei rosnącej i różniącej się politycznie emigracji.

Pierwszy poważniejszy kryzys spowodowało odrzucenie przez gen. Bema propozycji wstąpienia do KWP. Generał oskarżał Komitet o tchórzostwo oraz marnowanie czasu na bezsensowne projekty. Od tego momentu zaczęło dochodzić do przejawów wrogości pomiędzy zwolennikami Lelewela oraz Bema, a nawet licznych incydentów, takich jak wyzwanie generała na pojedynek przez 30 oficerów, w tym braci Mochnackich. Wewnątrz Komitetu rosła w siłę także radykalna opozycja. Polityka Lelewela nie mogła bowiem zadowolić ani radykałów tworzących lewicę, ani umiarkowanych prawicowców. 14 lutego 1832r. radykalni opozycjoniści utworzyli Towarzystwo Przyjaciół Postępu za Janem Czyńskim na czele. Antagonizmy pomiędzy Komitetem a Towarzystwem doprowadziły w końcu do próby rozwiązania Komitetu. Radykałowie chcieli utworzenia nowej organizacji o charakterze wyraźnie demokratycznym. Gdy Ogół Paryski odrzucił wniosek, Krępowiecki, Janowski, Gurowski, Płużański i Pułaski opuścili Komitet. Rozłam ten dał początek przełomowemu wydarzeniu, gdyż tych pięciu działaczy podpisało 17 marca 1832r. „Akt założenia Towarzystwa Demokratycznego Polski”.

Towarzystwo Demokratyczne Polski
Opublikowany w 1832 tzw. „Mały Manifest Towarzystwa Demotycznego Polski” można uznać za pierwszy program tej organizacji. Manifest nie tylko zapowiadał walkę o odbudowę niepodległego państwa polskiego, lecz także o konieczności wyzwolenia oraz uwłaszczenia chłopów. Już na początku istnienia organizacji rozgorzały w nim ostre spory wewnętrzne, które doprowadziły do odłączenia się od Towarzystwa wielu działaczy lewicowych. Pozostała Część Towarzystwa, stanowiąca mimo rodału jego większość, choć podzielona na nurt liberalny oraz demokratyczno-lewicowy, dalej tworzyła organizację, która z czasem stała się najważniejszą polityczną jednostką polskiej emigracji. Na czele organizacji stać miała tak zwana „Centralizacja”, gdyż samo Towarzystwo pracowało w sekcjach terytorialnych. Ważniejsze problemy polityczno-ideowe najczęściej poddawano ogólnej dyskusji, gdzie za czołowego działacza uznawano Wiktora Heltmana, autora programu organizacji. W 1836r. Towarzystwo Demokratyczne Polski uchwaliło tzw. „Wielki Manifest”, który uznawany jest za główny akt polityczny organizacji. Głosił on, że naród polski odzyska niepodległość jedynie dzięki własnym czynom i walce z zaborcami. Odrodzona Polska miała być demokratyczną republiką. Głoszono zniesienie pańszczyzny oraz uwłaszczenie chłopów. Choć nie napisano tego wprost, z dokumentu wynikało, że nie obdzieli się ziemią bezrolnych chłopów. Wywołało to sprzeciw członków nurtu lewicowego TDP, którzy uważali, że bezrolni powinni otrzymać ziemię obszarników, co powodowało nieustanne spory z nurtem liberalnym Towarzystwa. Warunkiem podstawowym odzyskania niepodległości, w przekonaniu działaczy Towarzystwa, było rozwiązanie sprawy chłopskiej.

Głoszono hasła przekształcenia chłopa w „obywatela i właściciela”. Demokraci pragnęli ugruntować pogląd, że droga do niepodległości prowadzi tylko przez reformę stosunków społecznych. Odrodzona Polska miała stać się „Ogniskiem Słowiańszczyzny, które poniesie światła cywilizacji zaciemnionemu Wschodowi”. Propagowano hasła równości i solidarności społecznej. Towarzystwo Demokratyczne Polski ponadto dążyło do uznania organizacji za „najwyższą władzę narodu, do czasu odzyskania pełnej niepodległości”.

Obóz konserwatywno-ziemiański
Ugrupowanie księcia Adama Czartoryskiego w pierwszym roku działalności na emigracji było raczej luźną grupą, skupiającą Polaków podporządkowanych autorytetowi dawnego prezesa Rządu Narodowego. Do zwarcia swoich szeregów, konserwatystów zmusił wzrost znaczenia demokratów oraz ich liczne ataki na arystokratów. Początek stronnictwu dał tajny Związek Jedności Narodowej z 21 stycznia 1833r. z Czartoryskim na czele oraz Stanisławem Borzykowskim, Gustawem Małachowskim, Ludwikiem Platerem, Józefem Świrskim, Józefem Bemem i Henrykiem Dembińskim w Radzie Związkowej. W ustawie z 1833r. określającej program ugrupowania, nazywano cele Związku „wyjednaniem lub wywalczeniem Polski niepodległej, takiej ażeby tak na własnej sile dostateczne zachowania swej niepodległości rękojmie miała”. Związek wyznawał zasadę „pierwej być, a potem radzić jak być potrzeba”.Konserwatyści przekładali niepodległość Polski ponad reformy społeczne, twierdząc że odpowiedni czas na reformy nadejdzie dopiero w niepodległej Polsce. Głównymi punktami tych reform miały być, zdaniem arystokratów: równość wszystkich wobec prawa, wolność osobista, wiary i zdania, własność osobista, nadanie własności włościanom oraz jedność i siła rządu. Związek pragnął objąć swym wpływem wszystkie zabory, a swoją działalność rozpocząć w Galicji. W liście, który wręczono udającemu się do Wielkopolski lekarzowi Karolowi Marcinkowskiemu, książę Adam pisał, iż przyszła Polska powinna odzyskać niepodległość dzięki własnej sile i dogodnej sytuacji międzynarodowej lub też pomocy innych państw. Ponadto kraj powinien być w gotowości do zbrojnego powstania oraz rozwijać się gospodarczo, gdyż od tego zależeć będzie znaczenie przyszłej Polski. Konserwatyści pragnęli również utworzyć zbrojny Korpus Polski, jako kadrę dowódczą dla przyszłej armii.

Dla Czartoryskiego idealnym ustrojem dla wolnej Polski miała być monarchia konstytucyjna, lecz unikał personalnego wskazywania kandydata do korony. Związek wydawał tygodniki „Kronika Emigracji Polskiej” oraz „Feniks”, w których szerzono główne idee organizacji. Czasopismo „Kraj i Emigracja” koncentrowało się na zagadnieniach dotyczących przyszłego powstania, kwestii polskiej na arenach międzynarodowych oraz myśli wojskowej. Pod wpływem redaktorów tego ostatniego – Woronowicza i Zamoyskiego - Związek Jedności Narodowej został przekształcony w 1837r. w tajny Związek Insurekcyjno-Monarchiczny. Grono insurekcyjno-monarchiczne nie zamierzało jednak poprzestać na rozważaniach o pożytkach ustroju. W 1837r. na posiedzeniu Towarzystwa Literackiego w Paryżu, za namową Woronowicza, uznano w księciu Adamie nie tylko naczelnika na czas powstania, ale de facto króla Polski. Autorytet korony miał mobilizować siły narodowe pod kierownictwem Czartoryskiego, jednak w opozycji tytuł ten budził raczej śmiech i złośliwe komentarze niż szacunek. W 1839r. zwolennicy wprowadzenia stałej dynastii w Polsce zgodnej z Konstytucją 3-go Maja, doprowadzili do upadku „Kroniki Emigracji Polskiej”, zakładając własny tygodnik - „Trzeci Maj”. Sztandarowymi punktami jego programu były: idea „króla de facto”, katolicyzm oraz insurekcja narodowa. Około roku Czartoryski miał za sobą około 15% całej emigracji.

Masoneria i karbonaryzm
Wybuch powstania listopadowego nieoczekiwanie wpłynął na ożywienie kontaktów pomiędzy wolnomularzami polskimi a francuskimi. Stojący na czele tych drugich Wielki Wschód Francji wezwał loże do udzielenia pomocy walczącej Polsce. Spowodowało to, że gdy po Polski przybyli emigranci, miejscowe loże niezwłocznie wciągały polskich braci do pracy w swoich „warsztatach”. Wiele polskich wolnomularzy należało równocześnie do organizacji karbonarskich nazywanych u nas węglarskimi. Ruch ten narodził się w początkach XIX w., obejmując w epoce Świętego Przymierza wiele krajów od Hiszpanii po Polskę, Dziełem spisków organizacji były rewolucje m.in. w Hiszpanii, Neapolu i Piemoncie, a także rewolucja lipcowa w 1830r. we Francji. W tymże roku karbonaryzm przyjął charakter radykalny i bardziej republikański. W Paryżu został utworzony Najwyższy Namiot Powszechny, któremu podporządkowane były Namioty Narodowe, w tym Namiot Polski. Celem tego ugrupowania stało się przygotowanie ogólnoeuropejskiej rewolucji demokratyczno-republikańskiej przeciw despotyzmowi rządów europejskich. Zabiegano o równość społeczną, zjednoczenie narodowe (Niemcy) lub polityczną niepodległość. Główną myślą katechizmu węglarskiego było „otworzyć szerokie pole prawdzie, braterstwu i sprawiedliwości”. Karbonarski program polityczny przyciągał wielu polskich emigrantów ze względu na swój bojowy charakter. Karbonariusze mieli na drodze walki pozbyć się przeciwników politycznych, a następnie zaprowadzić europejską jedność pośród wszystkich narodów europejskich.

Gromady Ludu Polskiego
W ciągu pierwszych pięciu lat Wielkiej Emigracji, drugim co do wielkości skupiskiem emigrantów z Polski była Anglia. W pierwszych pięciu latach do 1836r., przez wyspy brytyjskie przewinęło się około 800 Polaków, z których 500-600 osiadło na stałe. Ich sytuacja materialna wyglądała jednak o wiele gorzej niż rodaków we Francji. Pierwszy zasiłek
dla Polaków, przyznany zostawał bowiem dopiero w 1834r., po długiej kampanii parlamentarnej. Społeczności Polskiej towarzyszył strach, związany z niepewną przyszłością na Wyspach. Angielscy pracodawcy niechętnie zatrudniali przybyszów ze wschodu, a robotnicy odnosili się bardzo niechętnie do współpracy z Polakami. Środowisko polskie
w Anglii, podobnie jak po drugiej stronie kanału La Manche, nie uniknęło podziałów politycznych. Początkowo najsilniejsze wpływy posiadali tam konserwatywni stronnicy Czartoryskiego, jednak układ sił zmienił się, gdy na wyspy zaczęli napływać radykałowie wydalani z Francji, Belgii oraz Szwajcarii. Przełomowym momentem okazało się przybycie na Wyspy w 1834r. żołnierzy więzionych przez Prusaków w Gdańsku, Grudziądzu i Piławie. Czartoryski i jego współpracownicy zdołali pozyskać w marcu 1835r. około 450 żołnierzy zwolnionych w Prusach do Legii Cudzoziemskiej w Algierze. Pozostali jednak (ok. 200 osób) poparli demokratów związanych z gen. Dwernickim. W czerwcu 1934r.
w Londynie powstał Ogół Emigracji Polskiej, w składzie z niedawno wydalonymi z Belgii Worcellem, Pułaskim i Krępowieckim. Celem trzech radykałów było nadanie organizacji bardziej demokratycznego charakteru. Latem 1634r. radykałowie wystąpili z Ogółu tworząc niezależną Gminę Londyn. Po miesiącu przenieśli się do St. Heller na wyspie Jersey, gdzie utworzyli sekcję TDP kierowaną przez Worcella.

Zadaniem sekcji było szerzenie wśród przybyłych do Anglii żołnierzy ideologii Towarzystwa. Seweryn Dziewicki oraz Wincenty Wierzbicki założyli dla żołnierzy szkółkę, w której uczyli pisać, czytać, wykładali historię oraz zapoznawali ich z problemami społecznymi. 25 listopada utworzono początkowo tajną sekcję, która od lutego 1835r. działać miała jako Sekcja Grudziąż w Portsmouth. W tym samym czasie inna sekcja TDP powołała na wyspie Jersey do życia „Gromadę Humań”, najbardziej radykalną w swoich poglądach organizację polityczną. Tak rozpoczęła działalność organizacja zwana Gromady Ludu Polskiego. Pozostałe ugrupowania emigracyjne ostro zwalczały Gromady, ponieważ ich zdaniem, głosiły one poglądy zbyt radykalne. Członkowie Gromad z kolei odcinali się od szlacheckiej Polski konserwatystów, a Towarzystwo oskarżali o zdradę ideałów demokratycznych. W ideologii Gromad zaszły poważne zmiany. Osłabły akcenty rewolucyjne, a zaczęły przeważać religijno-mistyczne. Zmiana spowodowana była zapewne izolacją członków Gromad w Wielkiej Brytanii, gdyż liczni przeciwnicy chłopskich „wywrotowców” odcinali im kontakt z krajem i emigracją na kontynencie. W 1846r. Gromady ponownie połączyły się z Towarzystwem Demokratycznym Polski, wobec Powstania Krakowskiego i Rabacji Galicyjskiej, która ukazała chłopów jako ciemną, niebezpieczną masę, notabene współpracującą z zaborcą przeciwko rodakom.

Podsumowanie działalności Wielkiej Emigracji
Rok 1846 zamknął pierwszy okres w dziejach Wielkiej Emigracji. Kilka następnych pokoleń czerpało z bogactwa myśli politycznej i dorobku kulturalnego tych kilkunastu lat, które tworzyły nową epokę w dziejach nowoczesnego narodu polskiego. Wielka Emigracja uważała się za jedyną siłę polityczną, ponieważ tylko na wychodźstwie możliwe były swobodne działania polityczne. Co prawda emigranci popowstaniowi ulegli rozproszeniu po wielu krajach europejskich, a nawet wywędrowali poza kontynent, jednak centrum życia społecznego i politycznego pozostawała Francja, w której osiedliła się zdecydowana większość emigrantów. Można pokusić się o stwierdzenie, że Paryż na kilkadziesiąt lat stał się w istocie stolicą niezależnej Polski. Kultura i nauka to, obok polityki, równie ważne pole aktywności emigrantów. Miało to tym większe znaczenie, że po klęsce powstania w kraju, zwłaszcza w zaborze rosyjskim, polskie życie intelektualne zostało poważnie ograniczone. Emigracja wzięła na siebie obowiązek rozwijania nauki i kultury nieskrępowanej cenzorskimi ograniczeniami, a tym samym utrzymywania zagrożonej polskości pod zaborami. Na polu nauki schodziły się też drogi politycznych przeciwników z prawicy i lewicy emigracyjnej. Największą porażką Wielkiej Emigracji było nieosiągnięcie porozumienia pomiędzy ugrupowaniami politycznymi, a także nieuzyskanie odpowiedniej pomocy dla sprawy polskiej na zachodzie. Podziały polityczne, rozpoczęte jeszcze w dobie oświecenia, spotęgowane przez ugrupowania emigracyjne, przetrwały aż do odzyskania niepodległości i przyczyniły się pośrednio do kryzysów politycznych, które dotknęły II Rzeczypospolitą w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku.

Bibliografia

• J. Zdrada „Dzieje Narodu i państwa polskiego – Wielka Emigracja po Powstaniu Listopadowym”, Warszawa 1987.
• S. Kalembka, „Wielka Emigracja”, Warszawa 1971.
• J. Skowronek, „Adam Jerzy Czartoryski 1770-1861”, Warszawa 1994.
• A. Witkowska, „Wielkie stulecie Polaków”, Warszawa 1987.

Zdjęcie

https://pixabay.com/pl/%C5%82a%C5%84cuch%C3%B3w-st%C3%B3p-piasek-niewoli-19176/

artykuł dedykuję @nicniezgrublem

KOMENTARZE