BLOGCZEJNalpha

KSIĄŻKA TYGODNIA #12 "Wyspa doktora Moreau" Herbert George Wells

H.G. Wells jest uważany za ojca science-fiction. Jest autorem wybitnych powieści, takich jak "Wehikuł czasu", "Wojna światów" czy "Pierwsi ludzie na Księżycu". Zapisały się one trwale w światowej literaturze. W 1896 roku popełnił inne wielkie dzieło, o którym dziś napiszę: "Wyspę doktora Moreau".

IMG_20180404_183809.jpg
Autor: @kusior

Uwaga! W tekście mogą pojawić się spoilery!

Pomimo swej niedużej objętości (ok. 150 stron), książka ma w sobie bardzo dużo treści. Porusza ważne kwestie natury ludzkiej, religii, eugeniki, a także problemów społecznych. Dodatkowo pokazuje do czego mogą doprowadzić niebezpieczne i niekontrolowane eksperymenty naukowe.

Edward Prendick ląduje na tajemniczej wyspie, na której wykluczony ze społeczeństwa doktor Moreau prowadzi swoje badania. Początkowo osobliwy badacz, wraz ze swoim pomocnikiem Montgomery'm, próbują ukryć przed niespodziewanym gościem prawdziwy charakter eksperymentów. Prendick szybko jednak odkrywa, że dochodzi tutaj do wiwisekcji - zabiegów operacyjnych prowadzonych na żywych zwierzętach.

Doktor Moreau nie poprzestaje jednak na samym rozcinaniu stworzeń. Postanawia iść znacznie dalej. Chirurgicznie okalecza zwierzęta, by nadać im sylwetkę podobną do ludzkiej. Dodatkowo dokonuje przeszczepów różnych części ciał innych ssaków, tworząc nienaturalne chimery. Produkuje wiele takich potworów, które łączą w sobie cechy różnej zwierzyny oraz ludzi. Bawiący się w Boga doktor modyfikuje także mózgi tych kreatur, by stały się istotami rozumnymi, takimi jak człowiek. W konsekwencji na wyspie roi się od obrzydliwych Zwierzoludzi.

Tytułowy doktor stworzył dla Zwierzoludzi Prawo, które jest wbrew ich naturze. Zakazuje m.in. chodzenia na czterech łapach, rycia w ziemi, jedzenia innych stworzeń. Można się tu doszukiwać krzywego odbicia praw religijnych, które czasami zdają się zabraniać wierzącym tego co jest dla nich, jakby się zdawało, naturalne. Z drugiej jednak strony, może Prawo boskie, przykazania, mają za zadanie pomóc człowiekowi zachować człowieczeństwo? Pomóc mu w porzuceniu swych pierwotnych, zwierzęcych wręcz instynktów? Można to niewątpliwie różnie interpretować.

Autor w swojej książce nie boi się stawiać również innych odważnych pytań, dotyczących Boga. W usta pomocnika doktora Moreau, Montgomery'ego, wsadza w usta następujące słowa:

"Czy jesteśmy tylko zabawką w ręku dziecka?"

Rzucone w chwili desperacji pytanie uderza nas tym bardziej, że jako czytelnikom nasuwa się nam pewne porównanie. Moreau stworzył swoje kreatury z powodu własnej zachcianki, dla zaspokojenia ciekawości. Zrobił to, po po prostu chciał i mógł to zrobić. A dlaczego Bóg stworzył człowieka? Zresztą w powieści natykamy się na wiele przyrównań tytułowego bohatera do Boga.

Dzieło Wellsa stawia przed nami różne pytania, na które możemy doszukiwać się odpowiedzi. Czy obdarzając zwierzęta ludzkim rozumem nie sprawimy, że będą one nieszczęśliwe? Czy zwierzęta mogą stać się bardziej ludzkie? Czy może to człowiek prędzej zezwierzęcieje? Czy połączenie zwierzęcych instynktów z ludzkimi żądzami nie spowoduje tragedii?

Książka doczekała się kilku ekranizacji, z których najbardziej znana jest chyba ta z 1996 roku, w której obsadzie znalazły się takie gwiazdy jak Marlon Brando i Val Kilmer.

island-of-dr-moreau-1996-thewlis-balk.jpg
Kadr z filmu "Wyspa doktora Moreau" (reż. John Frankenheimer, 1996 r.)

Powieść czyta się bardzo dobrze. Jest naprawdę wciągająca, a krótkie rozdziały powodują, że udziela się nam syndrom "jeszcze kilku stron". Mamy tu połączenie motywów z "Robinsona Kruzoe", z drobnymi elementami marynistycznej powieści, z makabryczną, wręcz horrorową historią. Czytając opisy tych budzących grozę eksperymentów, przed oczami miałem sceny rodem z filmów gore. Wszystko jest jednak doprawione filozoficznymi rozważaniami na ważne dla człowieka tematy.

Post zgłaszam do 23 edycji „Tematów Tygodnia” (Temat nr 3: Ssaki).

Kadru z filmu użyto na podstawie prawa cytatu:
http://www.prawoautorskie.pl/art-29-prawo-cytatu

@kusior

Zapraszam na mojego bloga: http://zkusiorabani.pl/
oraz do polubienia strony na FB: https://www.facebook.com/zkusiorabani/

Jeśli tylko Ci się spodobało zostaw upvote i komentarz :) Będę niezmiernie wdzięczny :) Możesz także obserwować mój profil, by nie przegapić kolejnych postów!

KOMENTARZE

  • deepresearch

    Świetna książka, czytałem lata temu. Pozdrowienia.

  • zwora

    Świetna książka!

  • martineden

    Ekranizacja z 1996 roku jest raczej słaba ale polecam tę z 1932 :) Tytułowego bohatera gra tam wybitny brytyjski aktor Charles Laughton i zdecydowanie robi to lepiej od kreacji Brando.

  • planet-rium

    Ooo, brzmi zachęcająco! Nie czytałam jeszcze Wellsa, a wydaje się być klasykiem:) Dzięki za przypomnienie o Wojnie Światów i tak dalej. Miewam problemy coraz większe ze znalezieniem wciągającej literat. Ostatnio to zaczytuję się np. N. Stephensonem czy D. Mitchellem. Pozdrawiam!

  • assayer

    Tak, ta książka będzie wraz z rozwojem inżynierii genetycznej, a zwłaszcza w momencie, kiedy się pojawią udane neuroprotezy - bardziej, bardziej, i wciąż bardziej aktualna...

    A relacje Stwórca - stworzenie nabierają współczesnie także nowego sensu... Dobrze, że to dałeś na pl-religia.