BLOGCZEJNalpha

Najdziwniejszy serial? - recenzja "Salad Fingers"

Są takie nietypowe filmy i seriale, które nie za bardzo przypominają coś, co określilibyśmy słowem "normalne". To produkcje tak pokręcone, że aż ryją banie. Są zdecydowanie inne. Po prostu dziwne. I dziś chciałbym o jednym z takich seriali napisać.

salad fingers.jpg
***Tytułowy bohater serialu. Bradem Pittem to on nie jest...***

Dlaczego ten serial jest dziwny?

Mam przyjemność zaprezentować Państwu serial pt. „Salad Fingers”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza mniej więcej „sałatkowe palce”. Już sam tytuł tego dzieła, będący równocześnie imieniem głównego bohatera, jest nieco abstrakcyjny, a sam serial jest… dziwny. Tak, dziwny to dobre słowo, aby określić czym ta produkcja jest. Odznacza się on bowiem sporą osobliwością. Ja czegoś podobnego wcześniej nie widziałem i podejrzewam, że większość z Was też nie.
 
Serial, przynajmniej w początkowych odcinkach, zdaje się być co najmniej lekko niezrozumiały. Już po pierwszym epizodzie w głowie pojawia nam się masa pytań, na które chcemy poznać odpowiedź. Samo dzieło jednak nam tego nie ułatwia, nie podaje nic na tacy, więc sam widz musi się wznieść na swoje interpretacyjne wyżyny. Jednak od razu uspokajam: ten twór ogląda się świetnie, nawet gdy niewiele się z niego rozumie. Z resztą bardzo trudno jest odnaleźć tutaj jedyną i słuszną interpretację. Ale po kolei, bo za bardzo się rozpędziłem i już we wstępie przeszedłem do tego co najważniejsze…

1920x1080px-salad-fingers-300497-816x510.jpg
***Jeśli takie sceny Cię odrzucają, to serial raczej nie jest dla Ciebie...***

Kilka podstawowych informacji

Pierwsze odcinki tego serialu powstały w 2004 r. w Wielkiej Brytanii. Jego twórcą jest David Firth, który w momencie rozpoczęcia tworzenia „Salad Fingers” miał zaledwie 21 lat. Podkłada również głos pod różne postacie pojawiające się na ekranie.

Ta nietypowa seria ma zaledwie 10 kilkuminutowych odcinków, z których ostatni (mam nadzieję, że jednak nie ostatni…) wyszedł w listopadzie 2013 roku. Na portalu FILMWEB, serial został zaklasyfikowany do gatunku animacja i groteska filmowa. Biorąc pod uwagę, że twórcą jest tylko jeden chłopak, to jest to bardzo dobra animacja.

Minimalizm

Dziwność i poczucie izolacji świata przedstawionego jest oddana wprost bezbłędnie. Charakterystyczna kreska postaci długo zostaje w pamięci, a mała ilość klatek na sekundę (zwykle uważana za błąd), tutaj sprawia, że nierzeczywistość wykreowanego świata i postaci jest bardzo wyraźna.

Na ekranie od razu można dostrzec dominację minimalizmu. Szczegółów jest w zasadzie niewiele, a jeśli już w kadrze pojawi się jakiś przedmiot, ma on zazwyczaj bardzo duże znaczenie, albo w fabule, albo w odbiorze. Ten minimalizm podkreśla jak niewiele zostało ze starego świata po Wielkiej Wojnie, w tych postapokaliptycznych realiach.  A właśnie, nie wspomniałem jeszcze o fabule…

Salad Fingers z przyjaciółmi... Smutne..png
***Główny bohater ze swoimi przyjaciółmi. Smutny obrazek...
Ale Salad i tak ma więcej znajomych niż ja...***

Kim jest tytułowy bohater?

Postać pierwszoplanowa to człowieko-podobne coś, a może nawet i człowiek, który poważnie zmutował na skutek promieniowania, powstałego po nuklearnej zagładzie. Na pewno ten stwór jest chory psychicznie, a widz do końca nie wie czy to co widzi to psychodeliczne wizje głównego bohatera (a może raczej powinienem napisać „bohaterki”?), czy też tak wygląda świat w tym serialu.

Główna postać mieszka samotnie w „domu” i próbuje egzystować w tym dziwnym świecie, w jakim się znajduje. Zmaga się z różnymi traumami i halucynacjami. Widz dostaje bardzo mocne uderzenia emocjonalne, śledząc losy tej chorej postaci, bowiem nie wiadomo czy należy mu współczuć, czy nim gardzić…


Podczas oglądania co chwilę stawiałem sobie pytanie: czy Salad Fingers jest ofiarą czy potworem? Nie wiemy kim jest, co dokładnie przeżył, dlaczego jest taki jaki jest. Twórca serialu jedynie delikatnie podsuwa nam szczątkowe informacje, ale w takiej formie, że trzeba się wysilić, aby je wydobyć. To ciągłe poczucie lekkiego zagubienia, tajemnicy do rozwiązania, towarzyszy nam już od pierwszych sekund serialu, aż do jego końca, a nawet jeszcze długo po obejrzeniu całości. I to jest po prostu świetne!

stich head.jpg

***Jedna z epizodycznych postaci z serialu. Twarz kampanii ostrzegającej przed skutkami ubocznymi operacji plastycznych.***

Klimat

Klimat serialu jest bardzo mroczny, ponury i… smutny. Ciągle towarzyszy nam poczucie odosobnienia i izolacji. Postać głównego bohatera jest tak skonstruowana, że silnie działa na emocje, a duża zasługa w tym fenomenalnie podłożonego głosu. Mimo iż serial jest animowany, to wielokrotnie pojawiają się sceny, które wywołują poczucie wręcz obrzydzenia. Jednak nawet w takich sytuacjach nie mogłem wprost oderwać wzroku od ekranu, bowiem nie chciałem stracić żadnej sekundy oglądania tego małego arcydzieła.

Wielki wkład w stworzeniu niepowtarzalnego, dziwnego i lekko przerażającego (angielskie słówko „creepy” pasuje mi tu idealnie) klimatu ma fantastyczne udźwiękowienie. Różne motywy muzyczne, które w tle lecą niemal cały czas, są wręcz psychodeliczne. Również wszystkie wrzaski, trzaski, zgrzyty, szumy i inne przeróżne odgłosy sprawiają, że łatwiej jest nam poczuć tą makabryczną atmosferę panującą w tym nierzeczywistym świecie.

O czym ten serial jest?

Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy „ojciec” tej serii to geniusz czy lekki psychol. A może każdy geniusz ma lekki psychiczny defekt? Czy zatem ten serial jest zwykłym przedstawieniem luźnych, zrytych myśli autora? Czy może jest to nieco pokręcony manifest przeciw wojnie? Dzieło pokazujące jak nisko może upaść ludzkość po wojnie nuklearnej? Do czego zdolny jest człowiek, aby tylko przeżyć? W jaki sposób złe doświadczenia i cierpienia mogą zniszczyć istotę ludzką?

komplement.jpg

***Co jak co, ale komplementy to Salad Fingers umie prawić :)***

Ja wolę wierzyć, że twórca „Salad Fingers” chciał przekazać w nim naprawdę ważne rzeczy, że jego celem było zainteresowanie odbiorcy i zmuszenie go do myślenia na tematy, nad którymi zwykle się nie zastanawia. Wszystko to chciał osiągnąć wybierając bardzo prowokującą i szokującą konwencję, pełną ohydy, brzydoty i zła, ale ja to kupuję i chcę tego więcej!

Nie dla wszystkich, ale i tak polecam!

Jestem świadom, że dla niektórych ten serial będzie nie do przełknięcia i szybko odrzuci ich choćby wygląd i zachowanie różnych postaci, czy sceny przy których lepiej nie jeść obiadu. Liczę jednak, że jest więcej osób takich jak ja, może nawet z nieco zrytymi baniami, którym ten serial się spodoba. Już nie wiem, który raz to powtórzę, ale tak dziwnego serialu jeszcze na oczy nie widziałem! A w tym przypadku ta dziwność działa zdecydowanie na jego korzyść!

Polecam zapoznać się z tą mini serią, tym bardziej, że jest dostępna na serwisie Youtube, a wszystkie jej odcinki trwają łącznie około godziny. Hmm, a może ktoś z Was już oglądał ten serial? Albo może ktoś pod wpływem mojego tekstu zdecyduje się to zrobić? Jeśli tak, to jestem bardzo ciekaw Waszych opinii o tym wybitnym (moim zdaniem oczywiście) dziele.

kryjówka.jpg

***To uczucie, gdy możesz znaleźć zaciszne miejsce i w spokoju przeżywać porażkę reprezentacji z Senegalem...***

Jak Wy interpretujecie to co się w nim dzieje? Czy główny bohater był kobietą czy mężczyzną? Czy jego skłonności kanibalistyczne są wynikiem złych doświadczeń z Wielkiej Wojny? Czy brał w niej udział? Czy stracił rodzinę w wybuchu jądrowym? A może on jest odpowiedzialny za śmierć swoich bliskich? A może to chory psychicznie żołnierz, który nie radzi sobie z traumą wojenną, a cały serial jest tylko odzwierciedleniem jego złych myśli?


OK. I to by było na tyle mojego pisania. Jeśli dobrnąłeś do tego momentu, to naprawdę Cię podziwiam  ;-) A jeśli w dodatku postanowiłeś (lub postanowiłaś) sprawdzić jak ten serial w rzeczywistości wygląda, to jestem niemal wzruszony, że pod wpływem mojego tekstu ktoś wykonał pewne działanie. Ja wracam do szukania kolejnych interpretacji "Salad Fingers", a Tobie życzę miłego oglądania tego serialu (lub przyjemnego złorzeczenia mi, że zmarnowałem Ci kilka minut Twojego życia)  :-D


Kadry z serialu użyto na podstawie prawa cytatu: http://www.prawoautorskie.pl/art-29-prawo-cytatu


@kusior

Zapraszam na mojego bloga: http://zkusiorabani.pl/
oraz do polubienia strony na FB: https://www.facebook.com/zkusiorabani/

Jeśli tylko Ci się spodobało zostaw upvote i komentarz :) Będę niezmiernie wdzięczny :) Możesz także obserwować mój profil, by nie przegapić kolejnych postów!

KOMENTARZE

  • omyhniou

    Ale marnotrawstwo 😛

    Jak Wy interpretujecie to co się w nim dzieje? Czy główny bohater był kobietą czy mężczyzną? Czy jego skłonności kanibalistyczne są wynikiem złych doświadczeń z Wielkiej Wojny? Czy brał w niej udział? Czy stracił rodzinę w wybuchu jądrowym? A może on jest odpowiedzialny za śmierć swoich bliskich? A może to chory psychicznie żołnierz, który nie radzi sobie z traumą wojenną, a cały serial jest tylko odzwierciedleniem jego złych myśli?

    z każdego takiego pytania mogłeś zrobić oddzielny post 😛

  • theadelina

    hm trochę skojarzył mi się z "Porą na przygodę!" (post-apokaliptyczny świat, przekaz ukryty pod symbolami, bohaterowie to dziwolągi). faktycznie z Twojego opisu wynika, że to najdziwniejszy serial :D

  • glass.wolf

    łezka się w oku kręci, wyrastałem na dotykaniu zardzewiałych łyżek :D

  • veggie-sloth

    Ale mnie zachęciłeś! :) dodam do listy youtubowej i podzielę się wrażeniami. Lubie zryte animacje - ta wydaje się odpowiednio chora. Z nostalgią wspominam najbardziej surrealistyczne odcinki Władców much :)

  • szrociak

    Fajny, choć mam wrażenie, że nieco zapomniany. Aż sie zdziwiłem, że ktoś jeszcze o nim pisze :)

  • ludomir

    "I like it when the red water comes out". Oj, pamiętam tę psychodeliczną animację. ;)