BLOGCZEJNalpha

Ludzie bezdomni. Skazani na samotność... /PL

samotnosc.jpg

Zgubiła ich empatia.

Domek na peryferiach miasta.
Godzina 2 w nocy.
Meżczyzna leżąc na na kanapie w obszernym, zadbanym salonie pogrążony w czytaniu książki.
Wreszcie natrafia na cytat :

(...) samotność nigdy nie jest bardziej samotna niż wtedy, kiedy człowiek się budzi i uświadamia sobie, że ma cały dom dla siebie. Że jedyne żywe stworzenia to ty i myszy w ścianach

Odkłada lekturę i popada w zadumę.
Zadumę nad swoim życiem.
Ma prawie 40 lat.
Dobra praca, piekny dom, samochody, niezłe zarobki, jednak brakuje w tej układance najważniejszego.
Brakuje czegoś co sprawiło by że życie nabrało by kolorów - rodziny.
Nie zawsze tak było. Nie zawsze był sam.

Miał kiedys kochającą rodzine, dom wypełniony ludzmi nabierał sensu istnienia.
Teraz tylko czarne oczodoły okien spozierają smutno, kiedy on pochłoniety pracą spędza w niej właśnie 36h dyżuru.
Dom który był ich marzeniem, wspólnym gniazdem, które razem budowali stał sie tylko dachem nad głową

Na wieszaku w przedpokoju wiszą ubrania z nadrukiem Ratwnictwo Medyczne.
Z kieszeni wystaje ciekawy świata stetoskop, spoglądając swoią główka na ponure, smutne otoczenie.
Kiedyś w szafie przedpokoju wisiały dwa pomarańczowe ubrania - damskie i męskie.

Tak.
To była świetna para.
Poznali się na uczelni - ratownictwo medyczne.
Przez cały okres studiów papużki nierozłączki.
Rozumieli się świetnie, rozwijali wspólne zainteresowania i pasje, wolontariat w szpitalu pozwałal na szybsze wejscie w "świat" medycyny ratunkowej.
Pomieszkiwali wspólnie w wynajętej klitce na jednym z łodzkich osiedli, jednak byli szcześliwi, wypełnieni pasja i uczuciem które trzymało ich razem.

Byli młodzi, mieli olbrzymie plany.
Z czasem praca w Pogotowiu Ratunkowym . Wspólne dyżury.
Kiepskie zarobki, i szukanie dodatkowej pracy.
Trzymała ich razem jednak pasja związana z Ratownictwem, i kredyt który zaciągneli wspólnie na nowo wybudowany dom.
Aby powiązać "koniec z końcem" i utrzymać jako taki poziom życia zaczęli pracować po 400h w miesiącu.

Pogoń za pieniędzmi stała się celem życia.
W końcu nadeszło wypalenie zawodowe.
To że mieszkają razem, że niedawno planowali założenie podstawowej komórki społecznej jaką jest rodzina stało się nieaktualne.

Od jakiegoś czasu celem życia stał się dom, nowe samochody, kredyty, czasem, zagraniczne wakacje.
Praca której stali się niewolnikami, uzależniała.
Uzależniała od bycia potrzebnym innym ludziom, od adrenaliny.
Empatia wobec obcych, a obojętność wobec siebie i najbliższych.
Dyżurując dużo z czasem zaczęli się od siebie oddalać.

Naturalnym środowiskiem stał się nie wspólny dom, mieszkanie razem, tylko dyżurka pogotowia, czy SOR szpitala.
Z czasem wspólne plany, wspólne pasje, i uczucie wygasło zupełnie.
Odeszli od siebie - to poszło już za daleko.
Ona próbowała cos naprawiać, rozmawiać, coś zmienić w ich życiu, on wiecznie zmeczony nie potrafiąc się zmierzyć z ich osobistymi problemami - reagował tylko agresją.

Kolacja ze swiecami, butelka wina, puste krzesła przy nakrytym białym obrusem stole - tak spędzili 12 rocznicę ślubu.
Ona zasneła samotnie w sypialni, on spóżniony 2h z dyżuru, który jak zwykle zresztą się przeciągnął, zasnął na kanapie przed telewizorem.
Nawet wtedy się mineli.
Umarli dla siebie niczym Scott dla Lissy z horroru Stevena Kinga

ksiazka steven king.jpg

Wyprowadziła się nagle. Bez pytania.
Przez kilka dni pochłonięty pracą nawet nie zauważył jej nieobecności
Dopiero z czasem zorientował się po pustej lodówce.
Jedynie głód i pustka uczuć.
Obowiązki domowe, naprzemian z pracą.
Dni wolne od pracy i wieczory wytłumione niewielka dawka alkoholu, który pozwałal zapomnieć o tym co się stało.
Nieraz ze szklaneczką whisky w ręku zasypiał samotnie w fotelu.

Paradoksalnie mając 40 lat na karku, i piekny dom stał się człowiekiem "bezdomnym".
Niczym Tomasz Judnym z "Ludzi bezdomnych" S. Żeromskiego który opuścił swoją ukochaną aby realizować piękną misję społeczną.

(...) Gdy cze­ka na ciebie w życiu tyl­ko two­je mie­szka­nie, to jes­teś w nim tak nap­rawdę bez­domny, przes­ta­jesz nim być wte­dy, gdy twoim mie­szka­niem jest czy­jeś czekanie.

Historia całkiem zmyślona. Fikcja i fantazja literacka.
Ile jest takich Judymów w środowisku lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych, personelu średniego nie sposób na pewno zliczyć.

Szanujmy ich pracę i pamiętajmy o tym że to właśnie oni, pomagając ludziom płacą za to nieraz olbrzymią cenę jaką jest skazanie na samotność.

rece.jpg

StartUp:

Mój blog:
https://steemit.com/@laptopy2005

Moja strona firmowa
https://olmar-med.business.site/

Blog finansowy - sklep internetowy - Surwiwal XXIw
https://www.facebook.com/olmar.med.finanse/

Blog hobby - sklep internetowy - Najbardziej meskie hobby
https://www.facebook.com/olmarmed.hobby/

OlMar Med laptopy, części, serwis - sklep internetowy
https://www.facebook.com/olmarmed.laptopy/
https://olmarmed.olx.pl/

Z uwagi na to żę będą duże nakłady związane z promocją projektu każdy Donate się przyda:

BTC : 3BB9at6y8MrjvMi1xuE5q874aX6hQqjKr9
ETH : 0x99acd340cd7e7b44b3300f6b012d5a8ef951be19
LSK : 16787485994746953209L

Surwiwal XXIw

surwiwal podpis.png

.

KOMENTARZE

  • rozku

    "ludzie bezdomni"
    -zupełnie nowe podejście do bezdomności,
    jak rozumiem, ludzi, którzy chociaż własny dom mają, to mieszkają w pracy;

    trzeźwiący artykuł