BLOGCZEJNalpha

Anioły z Mons. Bitwa o Mons - 1914

Spacerując ostatnio po cmentarzu wojennym w Saint-Symphorien, gdzie obok siebie pochowani są żołnierze brytyjscy i niemieccy, polegli podczas działań wojennych w I wojnie światowe, zadumałem się na losem tych żołnierzy. Większość z poległych miała niewiele ponad 20 lat, całe życie przed nimi, przerwane w tak drastyczny sposób.

4th_Bn_Royal_Fusiliers_22_August_1914(1).jpg
Żołnierze brytyjscy odpoczywają na Grand Placu w Mons

Z działaniami wojennymi z okresu I wojny światowej w okolicach belgijskiego Mons, miasta, w którym obecnie mieszkam, wiąże się pewna ciekawa historia, niektórzy twierdzą, że to tylko legenda. Ile jest prawdy, a ile fantazji ocalonych o Aniołach z Mons?

Legenda

Arthur Machen opublikował w dniu 29 sierpnia 1914 roku na łamach gazety „The Evening News” opowiadanie “The Bowmen” (Łucznicy).

om9ayoj49udu0mesiidf_thumb.jpg
Okładka zbioru opowiadań Arthura Machena

Walijski pisarz i dziennikarz w krótkim utworze przedstawił żołnierza modlącego się na polu walki:

„Święty Jerzy! Rycerzu Niebios, wspomóż nas!” I kiedy żołnierz usłyszał te głosy, zobaczył przed sobą, przy okopie, długą linię kształtów otoczonych poświatą. Przypominały ludzi, którzy naciągali łuki i, kiedy rozległ się kolejny okrzyk, chmura ich strzał poleciała, śpiewając w powietrzu, w kierunku tłumu Niemców. Widmowi łucznicy wystrzeliwują swe pociski, masakrując atakujących. [...] ludzie w szarych mundurach padali tysiącami. Śpiewające strzały leciały tak szybko i gęsto, że aż pociemniało od nich powietrze; barbarzyńska horda topniała przed nimi. Pozostali brytyjscy żołnierze nie dostrzegają zjaw z łukami, ale widzą, jak Niemcy padają pokotem, a ich atak się załamuje. Natarcie zostaje odparte i zwycięscy Brytyjczycy mogą rozpocząć bezpieczny odwrót.

Fikcyjne opowiadanie Machena miało przede wszystkim podnieść na duchu brytyjską opinię publiczną, do której pomimo propagandy władz i cenzury mediów docierały informacje z frontu o zabitych i rannych brytyjskich żołnierzach. Po kilku miesiącach opowiadanie „Łucznicy” dostało drugie życie, kiedy brytyjskie gazety zaczęły publikować relacje żołnierzy biorących udział w bitwie o Mons, szeregowy J. East, który zabezpieczał odwrót, tak zapamiętał tamte wydarzenia:

„Niecałe 200 metrów przed nami długi szereg białych postaci, ciągnących się od domu do domu. Wykonywały one tajemnicze ruchy rękami. Na Boga! – zawołał jeden z żołnierzy – co to jest? Nikt mu nie odpowiedział. Wszyscy jednak czuli w głębi serca, że białą barykadę zesłała jakaś niewidzialna siła, aby ochronić ten mały oddział angielski. Wycofaliśmy się. Milczeliśmy, dopóki nie znaleźliśmy się daleko od Mons. Powiedziałem, że były to anioły, i nikt nie zaprzeczył”

Nie była to jedyna podobna relacja z „pierwszej ręki”, czasami był to oddział aniołów, a innym razem sam Święty Jerzy. Pomimo zapewnienia Arthura Machena, że opowiadanie jest w pełni wytworem jego wyobraźni, ludzie jak to zwykle bywa wiedzieli swoje. Dla propagandy brytyjskiej takie rozwiązanie było bardzo wygodne, więc władze nigdy nie zabrały głosu w tej sprawie, cieszyli się z przekonania w społeczeństwie, że Bóg sprzyja Entencie, natomiast niemieccy żołnierze to uosobienie diabła.

Z oficjalnych raportów

Latem 1914 roku Europa płonęła, drogi Francji i Belgii zaroiły się od niekończących się kolumn zakurzonej piechoty, kilometrów konnych dział i wozów ciągnących na front oraz uciekających wynędzniałych belgijskich cywilów próbujących uratować życie i swój dobytek na konnych wozach. Umocnienia na francusko-niemieckiej granicy od Szwajcarii do belgijskiego Liege, zatrzymały niemieckie natarcie. Inaczej sytuacja się miała na granicy francusko-belgijskiej, która nie była broniona w takim stopniu jak główny kierunek natarcia sił cesarza Wilhelma II.

Alexander_von_Kluck_(ca._1914).jpg
Generał Aleksander von Kluck

Prawe skrzydło wojsk niemieckich pod dowództwem gen Aleksandra von Klucka bez większych przeszkód zajmowało kolejne belgijskie ziemie. Na zwarcie z tymi siłami kierowali się żołnierze Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego pod dowództwem feldmarszałka Johna Frencha. Siły brytyjskie składały się z dwóch korpusów, w których były po dwie dywizje piechoty oraz pięciu brygad kawalerii, co w porównaniu z nacierającymi wojskami niemieckimi w sile 4 korpusów i 3 dywizji kawalerii, stanowiło niewielką przeszkodę.

W sobotę 22 sierpnia 1914 roku Brytyjskie Siły Ekspedycyjne zatrzymały się na odpoczynek w Mons. Dwie dywizje II korpusu dowodzone przez doświadczonego generała Sir Horace Smith-Dorrien zostały rozstawione na zachodnim brzegu kanału Mons-Conde, szeroki na 60 metrów kanał nie mógł stanowić dużej przeszkody dla sił niemieckich, ale mógł spowolnić ich natarcie, ponadto wystawić ich na ostrzał Brytyjczyków.

Od świtu 23 sierpnia 1914 roku niemiecka 18-ta dywizja rozpoczęła silny ostrzał artyleryjski brytyjskich pozycji w rejonie Maisières and Saint Denis, niedługo później żołnierzom z 35-tej brygady udało się sforsować kanał na wschód od Nimy i do południa atakowali stację kolejową w tej miejscowości, ale ich działania spotkały się ze znacznym oporem Brytyjczyków. W tym samym czasie kilka kilometrów na zachód żołnierze z 36-tej brygady pomimo silnego oporu zdobyli most w Oburgu, to sprawiło, że siły brytyjskie zostały wycofane z Nimy oraz z miasta Mons.

Battles_of_Charleroi_and_Mons_map.png
Rozmieszczenie wojsk w czasie bitwy o Mons

Przewaga wojsk niemieckich była 4 do 1, na ich korzyść przemawiały również wyszkolenie i niemiecki „ordnung”. Niemcy nadchodzili w tak przytłaczającej liczbie, że karabiny i odwaga nie mogła ich już powstrzymać. Brytyjskie Siły Ekspedycyjne wycofały się w kierunku Le Cateau.

DSCPDC_0001_BURST20180122152908309_COVER-EFFECTS-EFFECTS.jpg
Most kolejowy w Nimy, który został zdobyty jako pierwszy przez wojska niemieckie (fotografia współczesna)

DSC_0575.jpg

DSC_0577.jpg
Cmentarz niemiecko-brytyjski w Saint-Symphorien

Piękna legenda "Aniołów z Mons" przetrwała po dziś dzień, fikcja literacka Machena mieszała się z relacjami zwykłych żołnierzy i ich dowódców, po ponad stu latach trudno rozstrzygnąć co było prawdą, a co wymysłem pisarza? Czy on zainspirował zwykłych żołnierzy do późniejszych wyznań? Czy może jego natchnęły relacje żołnierzy z pola walki do napisania opowiadania? Na te pytania chyba nigdy nie poznamy odpowiedzi.

Źródła:
Wikipedia - Battle of Mons
Wikipedia - Angels of Mons
Wikipedia - Anioły z Mons
Histmag.org - Anioły z Mons
Polska Zbrojna - Anielscy łucznicy z Mons
World War I Miracle? The Angels of Mons

Zdjęcia i rysunki pochodzą z Wikimedia na zasadzie licencji CC0, za wyjątkiem trzech ostatnich, przedstawiających most kolejowy w Nimy oraz cmentarz wojenny w Saint-Symphorien, które są mojego autorstwa.

KOMENTARZE

  • ryklwa

    Bardzo interesujący artykuł! :) Upvote dla Ciebie! :)