BLOGCZEJNalpha

Zdarzyło to się... 69 lat temu. Belgijscy studenci zajmują twierdzę Gravensteen

W dniu 16 listopada 1949 roku belgijscy studenci uniwersyteccy zajęli twierdzę Gravensteen w Gandawie, zmuszając belgijską policje do użycia średniowiecznych metod, aby pokonać mury zamku i odbić fortecę z rąk studentów. Zanim wyjaśnię dlaczego zdesperowani studenci zdecydowali się na taki czyn warto przedstawić historię tej budowli.

Zamek Gravensteen w Gandawie

Gent_Gravensteen_R01.jpg

Zamek Gravensteen w Gandawie jest starym flamandzkim zamkiem, który przez lata był siedzibą flandryjskich hrabiów. Pierwotny zamek został zbudowany w czasie panowania hrabiego Arnulfa I Wielkiego, który był trzecim Hrabią Flandrii i rządził całą Flandrią, która za jego panowania rozciągała się od północnej Francji (Nord-Pas-de-Calais) przez północo-zachodnią Belgię aż po południowo-zachodnie Niderlandy. Władał dość dużym terytorium, więc można powiedzieć, że Hrabia Arnulf I był władcą z którym liczono się w tej części Europy pod koniec X wieku.

Hrabia Arnulf I swój zamek zbudował w rozgałęzieniach rzeki Leie, ogromne fortyfikacje, które widać na zdjęciach powstały dużo później, w chwili powstania był to drewniany fort, który później stopniowo był modernizowany budowlami kamiennymi, jego rozbudowa nigdy się nie kończyła, aż w pewnym momencie Gravensteen został przekształcony w rezydencję rycerską typu motte. W 1176 roku wiele lat po śmierci hrabiego Arnulfa I Wielkiego zamek doszczętnie spłonął. Ówczesny Hrabia Flandrii Filip Alzacki w 1180 roku w miejscu starej spalonej rezydencji zbudował zamek, który przetrwał do czasów współczesnych. Jak widać na zdjęciach jest to dość pokaźna fortyfikacja, według niektórych historyków hrabia Filip wzorował się na krzyżackich budowlach, które widział podczas swojego udziału w II wyprawie krzyżowej. Dla hrabiego Filipa wybudowanie tak dużego zamku, miało nie tylko znaczenie militarne, ogromna budowla miała również podnieść autorytet hrabiego wśród gandawskich mieszczan, gdyż zdarzało im się wcześniej kwestionować decyzje hrabiego. Zresztą nie tylko jego, co zapewne pamiętacie z postu o belgijskich związkach cesarza rzymskiego Karola V i jego problemach z mieszkańcami Gandawy.

1280px-Gravensteen-Gent-(xndr).jpg

Zamek Gravensteen do połowy XIV wieku był siedzibą flandyjskich hrabiów, dopiero w 1353 roku hrabia Ludwik II de Male przeniósł swoją siedzibę do Prinsenhof. Straciwszy znaczenie operacyjne zamek był wykorzystywany jako sąd i więzienie aż do XVIII wieku. Później został sprzedany przemysłowcowi, który przekształcił średniowieczną budowlę w fabrykę do produkcji bawełny. Nowy właściciel zamierzał w pewnym momencie zburzyć budowlę, żeby na tym terenie postawić fabrykę z prawdziwego zdarzenia, na szczęście zareagowały władze Gandawy, zamek został odkupiony od prywatnego właściciela i stopniowo doprowadzony do dawnej świetności, odbudowa była prowadzona w latach 1893-1907. Zamek Gravensteen wciąż należy do miasta i jest atrakcją turystyczną otwartą do zwiedzania.

1280px-Gravensteen_poortgebouw.JPG

Dlaczego studenci zajęli zamek w 1949 roku?

sa081957001.jpg

Gandawa jest miastem uniwersyteckim i takim była również w 1949 roku, jak wiadomo, jedną z rzeczy, która łączy studentów wszystkich uniwersytetów na całym świecie to zamiłowanie do piwa, nie inaczej było w przypadku belgijskich studentów. Nie można im się dziwić bo belgijskie piwo uznawane jest za wyśmienite. Ze względu na kolejne podatki i inflację piwo to stawało się coraz droższe (jak wszystko inne), ale jak wiadomo studenci mogą wiele znieść, ale nie podwyżki piwa. Tak więc prawdopodobnie po wypiciu kilku piw, znaczna grupa studentów, według niektórych źródeł 138 studentów, w tym jedna kobieta, postanowili zdobyć zamek Gravensteen w akcie protestu przeciw podwyżkom cen piwa. Zamek był otwarty, więc wejście na dziedziniec nie stanowiło najmniejszego problemu, weszli więc do środka zabierając ze sobą kilka skrzynek z zepsutymi owocami i warzywami, opuścili kratę i zabarykadowali drzwi. Kiedy przyjechała policja, musieli spojrzeć na studentów na wysokich murach, którzy obrzucili ich zgniłymi owocami i warzywami, jednocześnie drwiąc z policjantów, zapewne równie dobrze, jak francuscy rycerze w filmie "Monty Python i Święty Graal" wyszydzali króla Artura i jego angielskich rycerzy.

https://www.youtube.com/watch?v=Q5OiqloT2Dk

Belgijska policja uznała za konieczne wdrapanie się na mury przy pomocy drabin, jak to miało miejsce w przypadku zdobywania zamków w średniowieczu, po przeprowadzonym rozpoznaniu zlokalizowali martwy punkt na murach zamku, który nie był "broniony" przez studentów. Policjantom udało się dostać na teren zamku i obezwładnić pijanych studentów.

Jak to często bywa w przypadku bitew, i ta szybko doczekała się rekonstrukcji, na pamiątkę tamtego zdarzenia z dnia 16 listopada 1949 roku. Do dziś bitwa pod zamkiem hrabiów upamiętnia się pieśnią śpiewu i corocznym Gravensteenstoet, każdego roku w listopadzie studenci gandawskiego uniwersytetu przeprowadzają rekonstrukcję tamtego wydarzenia. Wchodzą do zamku i odgrywają pamiętne widowisko, po czym zabawa przenosi się na plac Świętego Piotra, gdzie impreza jest kontynuowana w bardziej tradycyjny sposób, czyli przy hektolitrach belgijskiego piwa i świetnej zabawie.


Subiektywne opracowanie, które ma na celu przybliżyć czytelnikowi w sposób przystępny wydarzenia historyczne, wspomagałem się materiałami z Wikipedii i innymi. Obrazy pochodzą z Wikimedia na licencji CC0.

KOMENTARZE