BLOGCZEJNalpha

Brak prądu - czy człowiek w dzisiejszych czasach jest w stanie sobie z tym poradzić?

Właśnie myślałem o czym dzisiaj napisać i miałem kilka pomysłów w głowie, kiedy nagle odcięło u mnie prąd. Prawdopodobnie jest to spowodowane jakąś awarią związaną z wyładowaniami podczas burzy. Nie jest to na pewno spowodowane brakiem w płatnościach, bo płacę terminowo, a okazuje się że sąsiedzi też nie mają. I co teraz? Na szczęście jadę jeszcze na baterii i mogę coś skleić, ale dawno nie działałem na samej baterii i nie wiem jak długo jeszcze pociągnę.

close-up-electric-electricity-207408.jpg

A co by było, gdyby prądu zabrakło na dłuższy czas? I gdyby nagle okazało się, że wszystkie urządzenia elektryczne przestają działać? Świetnie taką sytuację przedstawia serial "Revolution" (btw. trochę szkoda, że go zdjęli). Człowiek dosłownie cofa się o epokę wstecz, ponieważ wszystko co znamy, na czym opieramy swoją pracę, czy to jak spędzamy czas wolny w mniejszym lub większym stopniu uzależnione jest od elektryczności. Nie ma światła, telewizji, internetu. Nie zrobimy obiadu, nie zamrozimy jedzenia, czy nie zagotujemy wody na herbatę. W ilu domach czy mieszkaniach ludzie potrafili by sobie poradzić bez prądu?

brasil-brazil-buildings-45917.jpg

A co z naszymi oszczędnościami na kontach bankowych? W dzisiejszych czasach posługujemy się głównie kartami debetowymi/kredytowymi, które bez prądu stają się nic nie wartym kawałkiem plastiku. Nie mamy dostępu do naszych pieniędzy i tak naprawdę zostajemy z niczym, bo nawet jakbyśmy chcieli to wypłacić w okienku to na jakiej podstawie, skoro bez prądu nie można tego potwierdzić. Z drugiej strony zapewne ucieszyli by się ci, który mają ogromne kredyty czy zadłużenia do spłaty, bo cała historia kredytowa przepada. Chociaż znając życie banki nawet z takimi utrudnieniami by sobie poradziły, byle by tylko ściągnąć od nas pieniądze.

Cała produkcja staje, wszystkie zakłady i fabryki przestają funkcjonować. Działalność wszelkich urzędów traci sens (choć może to i akurat pozytyw :P ). Szansa na przeżycie w dużych miastach czy aglomeracjach spada niemalże do "0". Jedyną grupą społeczną, która byłaby w stanie poradzić sobie bez prądu są rolnicy. Jeżeli tylko sytuacja ich do tego zmusi mogą stać się samowystarczalni. Sami zapewnią sobie posiłek hodując zwierzęta czy uprawiając ziemie i wcale nie potrzebują do tego najnowocześnieszych urządzeń czy maszyn. Fakt będzie im dużo ciężej ale i tak lepiej poradzą sobie, niż zniewieściałe "corpo szczurki" które nigdy w życiu siekiery w rękach nie trzymały. To by była dopiero szkoła przetrwania :)

clouds-electricity-energy-157827.jpg

Prawdopodobnie zaczęłoby na nowo panować prawo silniejszego i kto nie będzie się w stanie obronić przed bandytami czy szabrownikami straci wszelkie zgromadzone zapasy, a w najgorszym wypadku marnie zginie. W kwestii prawa silniejszego najwięcej do powiedzenia miałoby wojsko, które jest szkolone na taką ewentualność, w dodatku jest po zęby uzbrojone. Nawet medycy wojskowi są szkoleni, by udzielać pierwszej pomocy czy przeprowadzać nieskomplikowane operacje w warunkach polowych. Więc prawdopodobnie w pierwszej kolejności u nich szukałbym schronienia :)

Zazwyczaj człowiek nie myśli o takich rzeczach, bo uważa że nie ma takiej możliwości, żeby kiedykolwiek prądu zabrakło, ale co jeśli kiedyś tak się stanie? Czy będziesz w stanie sobie z tym poradzić i przetrwać?

bright-clear-close-up-401107.jpg

Dobra pora kończyć, bo czuję że przez ten brak prądu fantazja zaczyna mnie za bardzo ponosić, a bateria w lapku zaraz padnie :) Wrzucę post jak tylko odzyskam łączność ze światem :)

Zdjęcia pochodzą ze strony www.pexels.com

KOMENTARZE

  • wzp

    Nie raz snułem taką wizję, kiedy braknie prądu. Jak dzielnie sobie radzę w takiej sytuacji. Wtedy uświadamiam sobie, że niektórzy moi bliscy niestety bez stałego dostępu do lekarstw nie poradziliby sobie. Wtedy odganiam tę wizje najdalej jak się da.

  • fervi

    Ciężko powiedzieć. Padnie na zasadzie linie energetyczne czy jakieś wyładowanie? Jedzenie często nie psuje się tak szybko, a niektóre można przechowywać długo (konserwanty?). Ale coś w tym troszkę jest, że warto mieć z jeden - dwa tanie powerbanki solarne (nawet jak guano) czy Xiaomi i jeden solarny ... albo w ogóle pół sklepu solarów xD