BLOGCZEJNalpha

"Niewytłumaczalny incydent 3" - czy potrzebujemy biegłych w sprawach o zabójstwa z afektu?

abstract-313594_1280.jpg

Kilka słów wstępu

Stwierdzenie istnienia bądź nieistnienia silnego wzburzenia jest zagadnieniem, które przysparza wielu problemów. Powoduje sprzeczności zarówno w teoretycznych rozważaniach, jak i w praktyce wymiaru sprawiedliwości. Jedną z takich problematycznych kwestii jest to, czy w przypadku spraw, w których rozważana jest kwalifikacja czynu jako zabójstwa z afektu (pod wpływem silnego wzburzenia), sąd musi powołać biegłych. Jeżeli tak, to jaki biegły miałby wydać specjalistyczną opinię – psycholog czy psychiatra? Ciężko w tej materii o jednolite odpowiedzi nawet w orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Silne wzburzenie utożsamiane jest w literaturze z afektem fizjologicznym. Uważa się, że nie jest on odchyleniem od psychicznej normy oraz dotyczy ludzi zdrowych. Ponadto, ma on być normalną reakcją na różnorodne bodźce zewnętrzne, a jako przykład podawana jest naturalna reakcja afektem strachu na śmiertelne niebezpieczeństwo. W związku z tym wiedza i osobiste doświadczenie sędziów są wystarczające w przypadku oceny spraw tego rodzaju, a zasięganie opinii biegłych nie jest niezbędne w sytuacji, gdy mamy do czynienia z afektem fizjologicznym. Ciężko zgodzić się z powyższym poglądem, który zresztą wielokrotnie został poddany krytyce.

Zgodnie z innym poglądem reprezentowanym z doktrynie to nie sąd posiada kompetencję do stwierdzenia istnienia bądź nieistnienia stanu silnego wzburzenia, a należy ona do biegłych. Oczywiście, należy zaznaczyć, że najwyższym biegłym jest sąd, ale może on odrzucić specjalistyczną opinię biegłego tylko w sytuacji jej niejasności, niepełności lub wewnętrznej sprzeczności. Powołanie biegłego jest działaniem celowym, a więc prawidłowo sporządzona opinia powinna być przez sąd podzielona. Trzeba podkreślić, że ocena okoliczności usprawiedliwiających wzburzenie jest z kolei wyłączną kompetencją sądu.

Jak to wygląda w praktyce?

Praktyka wymiaru sprawiedliwości wygląda w ten sposób, że sądy często decydują się na skorzystanie z opinii biegłych (psychologów bądź psychiatrów). Ich zadaniem jest stwierdzenie, czy w danym przypadku afekt fizjologiczny wystąpił u sprawcy w momencie popełnienia czynu. Silne wzburzenie jest co prawda pojęciem prawnym, jednak kwestie psychiki sprawcy i zachodzących w niej procesów, mogą sprawić prawnikowi trudności i spowodować mnożące się wątpliwości. Odpowiedzialność karna za zabójstwo pod wpływem silnego wzburzenia jest oparta przecież na przesłankach psychologicznych. Praktyka częstego powoływania biegłych w takich sprawach jest zatem w dużej mierze podyktowana tym, że zagadnienia z zakresu psychologii i psychiatrii stanowią dla prawników problem, zaś w mniejszym stopniu wynika to w przepisów prawa. Zgodnie z obowiązującymi przepisami organ procesowy jest przecież upoważniony do analizy okoliczności, które silne wzburzenie wywołały.

Niejednoznaczne stanowisko SN

Co na to Sąd Najwyższy? Wiele razy stawał on na stanowisku, że specjalistyczne opinie nie w każdym przypadku są niezbędne do stwierdzenia, iż do przestępstwa popełnione zostało pod wpływem silnego wzburzenia. W jednym z wyroków zawarto pogląd, że w sytuacji, gdy z analizy zebranego materiału dowodowego oraz okoliczności zdarzenia w logiczny sposób wynika, że działanie sprawcy odbyło się pod wpływem silnego wzburzenia i bez zaistnienia tego wzburzenia sprawca nie dopuściłby się popełnienia przestępstwa, to sąd nie musi zasięgać opinii biegłych. SN wielokrotnie stwierdzał, że nie zawsze trzeba korzystać z pomocy biegłych, by stwierdzić, czy oskarżony działał pod wpływem afektu.

W innym wyroku SN był jeszcze bardziej dosadny – zaznaczono, że to orzekający sąd stwierdza, czy oskarżony działał pod wpływem silnego wzburzenia, a nie biegli. Teza ta wynika z faktu, że takie stwierdzenie wymaga zapoznania się w całością materiału dowodowego, a analiza częściowego zachowania sprawcy nie jest wystarczająca. Sprawa musi zostać rozpoznana w sposób kompleksowy – włącznie z całym jej tłem czy motywami. Tylko takie podejście może zagwarantować zrozumienie stanu psychicznego sprawcy, a także odpowiedź na pytanie, czy działał on pod wpływem silnego wzburzenia.

Innym razem SN przedstawił stanowisko, zgodnie z którym wyłącznie w przypadku spraw mało skomplikowanych sąd nie musi zasięgać opinii biegłych. Podkreślono, że silne wzburzenie stanowi stan psychiczny sprawcy, a zatem przy ustalaniu jego istnienia opinie specjalistów z zakresu psychiatrii i psychologii odgrywają znaczącą rolę. W jednym z wyroków stwierdzono także, że sąd orzekający nie musi korzystać z opinii biegłych, gdy sprawca w momencie czynu nie był dotknięty chorobą psychiczną, upośledzeniem umysłowym ani innymi czynnikami o charakterze patologicznym. Zdaniem SN w tego typu sprawach wiedza specjalistyczna nie jest wymagana. Powyższy pogląd, który został wyrażony w latach osiemdziesiątych, utrzymywany jest również w nowszym orzecznictwie.

Sąd Najwyższy podzielił w jednym z orzeczeń pogląd, iż powinno się zasięgać opinii biegłych, gdy okoliczności w konkretnej sprawie to uzasadniają. Zastrzeżono przy tym, że korzystanie z takich opinii jest niedopuszczalne w przypadku społeczno-prawnej oceny okoliczności, które usprawiedliwiają silne wzburzenie. Podobne stanowisko pojawiło się w innym wyroku SN, w którym uznano, że orzekający sąd może zasięgnąć opinii biegłych, gdy istnieje taka potrzeba. Samodzielnie zaś musi ocenić okoliczności usprawiedliwiające dokonanie przestępstwa i ma opierać się przy tym na etycznych argumentach i zasadach współżycia społecznego.

Doktryna

W doktrynie został wyrażony pogląd mówiący o tym, że zaistnienie fizjologicznego afektu (silnego wzburzenia) zwykle nie wymaga zasięgnięcia specjalistycznej opinii. Należy jednak uznać to za niezbędne w kilku przypadkach:

  • gdy zachodzi wątpliwość co do charakteru afektu (należy upewnić się, czy jest afekt fizjologiczny czy patologiczny),
  • gdy powstaje uzasadnione przypuszczenie, że afekt miał podłoże patologiczne,
  • gdy pojawiają się uzasadnione wątpliwości dotyczące zdrowia psychicznego sprawcy bądź powstaje potrzeba umieszczenia sprawcy w zakładzie leczniczym.

Część przedstawicieli doktryny nie zgadza się z tym, że nie istnieje potrzeba zasięgania specjalistycznych opinii w sprawach dotyczących fizjologicznego afektu. Niepokojące wydaje się to, że w konsekwencji w sprawach tego typu badanie psychiatryczne sprawcy stanie się w gruncie rzeczy zbędne.

Podsumowanie

Nawet, jeżeli uznamy, że opinia biegłych nie jest nieodzowną częścią każdej sprawy związanej z afektem, to należy podkreślić, że taka opinia może okazać się niezwykle pomocna w rozwianiu wielu wątpliwości, m.in. w sprawach, w których stopień skomplikowania jest znaczny. Natomiast w przypadku afektu patologicznego, okazuję się być ona niezbędna.

Prawnicy nie są w stanie samodzielnie rozwiać wszystkich wątpliwości dotyczących stanu silnego wzburzenia. Pogląd ten jest popierany przez psychologów klinicznych. Rozstrzyganie o kwalifikacji tego szczególnego stanu bez pomocy specjalistów może doprowadzić do sytuacji, w której będzie rozpatrywana tylko zewnętrzna reakcja emocjonalna sprawcy. Trzeba jednak zaznaczyć, że taka uzewnętrzniona reakcja mówi niewiele o psychicznym stanie sprawcy. Przecież została ona spowodowana nie tylko zewnętrznymi bodźcami, ale także pewnymi wewnętrznymi przeżyciami sprawcy, a także strukturą jego osobowości.

Źródła

Literatura

  1. Gierowski J. K., Jaśkiewicz-Obydzińska T., Najda M., Psychologia w postępowaniu karnym, Warszawa 2010.
  2. Budyn-Kulik M., Zabójstwo tyrana domowego, Lublin 2005.
  3. Daszkiewicz K., Przestępstwa z afektu w polskim prawie karnym, Warszawa 1982.

Artykuły

  1. Waszkiewicz E., Pilszyk A., Przypadek silnego wzburzenia – problemy kompetencyjne o orzecznicze, Postępy psychiatrii i neurologii 2011, 20(1).

Glosy

K. Daszkiewicz, Glosa do wyroku SN z dnia 13.01.1956 r., (IV K 1028/55), PiP 1956, nr 10, s. 732.
S. Waltoś, Glosa do wyroku SN z dnia 14 kwietnia 1964 r., (IV K 43/64), NP. 1965, nr 3, s. 314.

Orzecznictwo

  1. Wyrok SN z 6.3.1963 r. (IV K 30/63), OSNPG 1963, Nr 5, poz. 69
  2. Wyrok SN z 3.12.1970 r. (IV KR 227/70), OSNKW 1971, Nr 5, poz. 69 i wyrok SN z 30.12.1970 r. (IV KR 227/70), OSNKW 1971, Nr 5, poz. 69.
  3. Wyrok SN z 9.8.1971 r. (I KR 135/71), OSNPG 1971, Nr 11, poz. 209.
  4. Wyrok SN z 30.1.1974r. (II KR 194/73), LEX nr 21611.
  5. Wyrok SN z 27.3.1986 r. (II KR 51/86), OSNPG 1986, Nr 11, poz. 144.
  6. Wyrok SN z 5.11.2002 r. (II KKN 50/01), LEX nr 75457.
  7. Wyrok SN z 11.5.1981r. (I KR 46/81), OSNPG 1981, Nr 12,poz. 132.
  8. Wyrok SN z 19.11.1980 r. (Rw 399/80). OSNKW 1981, Nr 3, poz. 12.
  9. Wyrok SN z 13.8.1974 r. (III KR379/73), OSNKW 1974, Nr 11, poz. 205.
  10. Wyrok SA w Lublinie z 7.4.1998 r. (II AKa8/98), OSApel 1998, Nr. 3, poz. 22.

Obraz

pixabay.com

KOMENTARZE