BLOGCZEJNalpha

Memizacja TVP

rachonie.jpg

Co jakiś czas dochodzą do resortu głosy, że ten czy inny komunikat pojawił się w jakimś programie telewizyjnym. Najczęściej w TVP. Zwykle nie robi to na Ministrze większego wrażenia, bo komunikaty od samego początku trafiały w różne miejsca. Nie jest to "produkt masowy", natomiast prawdą jest, że ma bardzo wpływową widownię. Na tyle silną, że w 2016 roku potrafiła odblokować zbanowane konto na YouTube, co znowu nie jest takie proste. Poza tym komunikaty w TV to nic nowego. Swego czasu pojawiały się regularnie w Republice. O zgodę nikt nigdy nie pytał, ale z drugiej strony po to powstały - by ludzie je oglądali.

Resort pracuje od 8 lat. Minister Prawdy jest najdłużej urzędującym ministrem w dziejach III RP. Od samego początku komunikaty miały wymiar polityczny i każdy myślący człowiek, był w stanie określić w kogo wymierzone jest ich ostrze. Bo te filmy, plakaty, teksty nie były głosem poparcia. One od zawsze były głosem sprzeciwu. Jedną szpilką nie zabije się słonia. Milion szpilek słonia wykończy.

I wykończyło.

Po 6 latach przyszła "Dobra Zmiana". Już na samym początku niektórzy towarzysze sugerowali, by resort zaczął tworzyć materiały dla telewizji. Dla Ministra pomysł ten był, jest i będzie absurdalny. Komunikaty to nie jest materiał, który nadaje się do TVP. Do Internetu i owszem. Bo Internet jest ultrapluralistyczny. Każdy może w nim znaleźć co chce. I jednostronność komunikatów nie przeszkadza w niczym. Jest to po prostu jeden z wielu głosów. Co innego w telewizji, gdzie każdy słucha tego, co mu podadzą.

W niedzielę (22.04) po raz kolejny komunikat MinPrawdy został wykorzystany w programie Woronicza 17. Pojawia się w 46 minucie 46 sekundzie. Wierni towarzysze donieśli. Minister materiał obejrzał. Wnioski niestety są smutne.

To, jak wyglądała TVP za Platformy to - cytując Stonogę (pozdrowienia do więzienia!) - szkoda strzępić ryja. Wystarczy zresztą odpalić TVN. W Epoce Tuskowskiej TVP = TVN, dziś to dwa bieguny. Obie stacje to tuby. Bardzo podobne. W TVP zachodzą jednak zmiany o wiele głębsze, niż można byłoby się tego spodziewać. I pokazuje to wspomniany "program publicystyczny".

W TVP postępuje memizacja.

Przez 8 lat rządów Platformy jej przeciwnicy ideowi byli zepchnięci na medialny margines. Jedyną przestrzenią, gdzie mogli rozwinąć skrzydła był Internet. Przez wszystkie te lata nabrali internetowych nawyków. Choćby takiego, że przeciwnika trzeba zmasakrować i zaorać. A najlepiej zrobić to dobrym memem. Tacy redaktorzy przyszli do TVP wraz z "Dobrą Zmianą". Nic więc dziwnego, że paski TVP Info są jakie są, a "komentarze internautów" stanową poważny głos w debacie. W ostatnim wydaniu Woronicza 17 znamienna jest reakcja red. Rachonia na wzmiankę tow. Halickiego o Urbanie. Można ją zobaczyć w 49 minucie i 9 sekundzie... Odpowiedzią na słowa polityka jest nagranie z Urbanem. Jest ono puszczone natychmiast. Zupełnie jakby Michał Rachoń miał przygotowany cały zestaw gotowych odpowiedzi filmowo-obrazkowych. Tak prowadzi się dyskusje w Internecie - za pomocą memów i fragmentów różnych nagrań. Czy w tym kierunku zmierza obecnie telewizja? Czy można spodziewać się utrwalania procesu memizacji?

Na te pytania odpowiedź jest znana.

KOMENTARZE

  • zwora

    Masz doskonały przykład dlaczego
    a) koniecznie trzeba zlikwidować finansowanie partii z budżetu
    b) PiS upadnie "szybko", bo nie da się walczyć ze wszystkimi.