BLOGCZEJNalpha

Podróże z PRL-owskim paszportem (IV) - czyli dewizowe kombinacje 🤑

# <center>Podróże z PRL-owskim paszportem (IV)</center> ## <center>czyli dewizowe kombinacje w I obszarze płatniczym</center> ##### Odpowiednia organizacja finansowa każdej podróży decyduje o tym, czy wyjazd się uda czy nie. I tak jak jest to aktualne dzisiaj tak i było dawniej, choć poziom komplikacji był zdecydowanie większy. ##### Dzisiaj to tylko kwestia tego, ile pieniędzy jesteśmy w stanie na podróż przeznaczyć, ale w okresie słusznie minionym posiadanie pieniędzy to był tylko początek, bo trzeba było jeszcze w odpowiedni sposób zamienić je na waluty innych krajów, które planowaliśmy odwiedzić, a następnie te waluty ze sobą zabrać za granicę co w tamtym systemie wcale nie było proste 🤔 <p> ![image.png](https://ipfs.busy.org/ipfs/QmeZze8JCdzWRjUytymxueTmJSJnyyJaVyDV4DoYwdX2MW) O pewnych aspektach finansowych podróżowania z PRL-owskim paszportem wspominałem już wcześniej, ale było to niejako przy okazji, więc uznałem że choć omawiany temat dotyczy podróżowania tylko pośrednio, to jednak warto mu poświęcić oddzielny artykuł. <p> ![czek_nbp_out.jpg](https://ipfs.busy.org/ipfs/QmdSjpBeJGpmJPwEmuFHSu9ABDNUJtacQVUHZkV5YoJT7J) <p> Zacznijmy zatem od tego, że waluty demoludów (krajów tzw. I obszaru płatniczego) były niewymienialne, a wszelki obrót walutami zagranicznymi w tych krajach był ściśle kontrolowany przez państwo. Poziom tej kontroli był różny w poszczególnych krajach, ale z grubsza waluty obce wolno było posiadać, ale nie wolno było nimi obracać w swobodny sposób. Prostą konsekwencją braku wymienialności było powstanie czarnego rynku walutowego we wszystkich demoludach, w tym najaktywniejszego w Polsce, gdzie zamiast czerni miewał on raczej różne odcienie szarości i po 1956 roku był de facto tolerowany przez władze. Drugą istotną cechą tego systemu były sztuczne i ustalane administracyjnie wzajemne kursy oficjalne tych walut - jako że nie sterował nimi żaden rynek to były one stałe w dłuższych okresach czasu co widać choćby po tym, że nadrukowano je na blankietach czeków podróżnych z tego okresu: <p> ![czek_nbp_out_rv.jpg](https://ipfs.busy.org/ipfs/QmRFE4B5ufk6YbqVovx8HKrTM4LdaiNjcRv8VhH6do78Fa) <p> Podobnie jak w pozostałych demoludach tak i w Polsce obowiązywał (prawie) całkowity zakaz obrotu walutami obcymi pomiędzy rezydentami, a także ich wywóz bez odpowiedniego zezwolenia. Zakaz wywozu dotyczył także waluty polskiej powyżej pewnej, relatywnie niewielkiej kwoty. Żeby to jeszcze bardziej skomplikować obowiązywał zakaz wywozu banknotów o najwyższych nominałach. Podobnie było w pozostałych demoludach - z/do ZSRR nie wolno było wy-/wwozić banknotów o nominale powyżej 10 rubli, a np. Węgrzy zakazywali przewozu przez granicę banknotów o nominale wyższym niż 100 forintów. Chyba tylko Rumunia i NRD nie stosowały tego typu ograniczeń nominałowych. Kolejnym "ułatwieniem" było to, że tzw. "bratnie" kraje wymagały od wjeżdżającego posiadania określonych funduszy na podróż i było to kontrolowane. Np. jak ktoś nie miał minimum 600 forintów na dzień to mógł nie zostać wpuszczony na Węgry. A z kolei owych forintów nie można było ot tak sobie kupić, bo sprawdzano nie tylko czy się pieniądze ma, ale też czy posiada się zezwolenie na ich wywóz. Zatem nie dosyć, że uzyskanie dokumentów podróżnych było dosyć skomplikowane to istniała kolejna bariera w postaci reglamentacji dostępu do waluty. I tak w Polsce każdy obywatel otrzymywał limit przydzielany raz na dwa lata - w ramach tego limitu mógł wymienić określoną kwotę w złotych na waluty innych demoludów, a ich wywóz za granicę wymagał posiadania odpowiedniego zezwolenia. Miało ono formę wpisu w książeczce walutowej: <center>![ks_walutowa.jpg](https://ipfs.busy.org/ipfs/QmU8VbB7Aej6Sp5V2MwzcCUnmWcSuunVtdzNFdtggGSbzZ)</center> No i oczywiście jak ktoś limit wyczerpał to jego możliwości podróżowania zostawały istotnie ograniczone bo nie mógł legalnie waluty zakupić i za granicę zabrać. Taki zakup walut demoludów w ramach limitu odbywał sie wprawdzie po oficjalnych kursach ale z 25% tzw. "dopłata turystyczną" która była po prostu formą podatku od luksusu - inna sprawa, że nawet z ową dopłatą to zwykle było 50% taniej niż na wolnym/czarnym rynku bo złotówka peerelowska była wyjątkowo śmieciową walutą. Do tego (o czym też już w poprzednich odcinkach wspominałem) w wielu przypadkach nie dawano obywatelowi do ręki gotówki. Zamiast niej dostawał różne talony, czeki albo inne "kwity na węgiel": ![ddr_czek_incoming.jpg](https://ipfs.busy.org/ipfs/QmUXP59YxJSbFPVfdm644D53nfveUuvB2fKosGfTpJC54g) które mógł zrealizować tylko w kraju docelowym i to za okazaniem zarówno dokumentu podróży jak i zezwolenia na wywóz - obie te rzeczy były kontrolowane w momencie wymiany tych "czeków" na gotówkę. <center>![zsrr_czek_incoming.jpg](https://ipfs.busy.org/ipfs/QmaPSHttJQpvn32KBFAZyk71VyQPr2FDdk92YjfzWevQgE)</center> Kolejnym ograniczeniem które w różnym czasie stosowano w niektórych demoludach był dostęp do paliwa, które bywało towarem deficytowym - jadąc zatem samochodem na polskich numerach trzeba było się liczyć z tym, że za miejscową gotówkę w danym kraju paliwa nie kupimy, bo taki zakup był możliwy tylko za specjalne talony: <center>![ddr_talon_benzyna.jpg](https://ipfs.busy.org/ipfs/QmaXVWaxS6n9sHhHeyC5BtFhVb1zeXpwWaXuQSgKwayuS7)</center> czyli nawet jak byśmy przemycili ze sobą lokalne pieniądze to i tak mielibyśmy problem z zakupem paliwa, choć oczywiście drobne łapówki (preferowano dobra deficytowe, a nie pieniądze) skutecznie niwelowały tego typu idiotyzmy, oczywiście ku szczeremu niezadowoleniu władzy ludowej. <center>![image.png](https://ipfs.busy.org/ipfs/QmVBMr65QGRQssPNP6F5QBk9Wq8i7WbgGnusBU7BEbV8gb)</center> <p> Zatem ograniczanie dostępu do waluty obcej było kolejną administracyjną barierą jaką trzeba było pokonać, a nawet jak się miało wolny limit na książeczce walutowej, to bywało i tak, że walut chodliwych takich jak np. węgierskie forinty po prostu w kasach banków nie było i nie można ich było kupić wcale. Ale jak to w socjalizmie w wersji polskiej bywało, w tym systemie wszechobecnej kontroli istniały pewne furtki. Jedne były wynikiem braku wyobraźni twórców obowiązujących przepisów, ale były też i takie, które być może stworzono celowo, a przynajmniej celowo ich nie zamykano. Może nie były one dostępne dla wszystkich, ale jak się ktoś dobrze postarał to mógł z nich skorzystać. Otóż PRL mając najbardziej śmieciową walutę w całym socjalistycznym obozie był na tyle głodny wszelkich zagranicznych walut, że stworzono specjalne rachunki prowadzone także w walutach krajów socjalistycznych. Były to tzw. rachunki S - teoretycznie przeznaczone dla tych, którzy te waluty legalnie otrzymywali np. z tytułu zatrudnienia w innym kraju. I dlatego wpłata na taki rachunek wymagała zaświadczenia o tym, że np. ktoś pracował legalnie za granicą i zarobił tyle i tyle - i tylko taką kwotę można było na ten rachunek wpłacić. Ale jak już się wpłaciło, to można było z takiego rachunku wypłacać pieniądze zarówno w walucie wpłaty jak i w walucie innego kraju socjalistycznego i (to był największy cymes) można było ta walutę legalnie wywozić. Czyli de facto w PRL waluty innych krajów socjalistycznych były między sobą (prawie) swobodnie wymienialne. I dzięki takiemu rachunkowi można było mieć względnie swobodny dostęp nawet do deficytowych forintów (bo na wypłaty z tych rachunków zawsze była stosowna rezerwa), co było o tyle ważne że od 1985 roku wyjazdy na Węgry nie były administracyjnie limitowane (a paszport na demoludy dostawało się do domu) i jedyną barierą był dostęp do legalnych forintów. Tylko skąd wziąć zaświadczenie umożliwiające zasilenie rachunku? A na to były różne sposoby - pierwsze dostałem bo legalnie pracowałem w czasie wakacji na Węgrzech w ramach wymiany/zatrudniania studentów. Wystawiono je po polsku i po węgiersku. Obie wersje miały podpisy i pieczątki choć dotyczyły tych samych pieniędzy. Po powrocie przedarłem ten kwit na pół i na jeden założyłem konto S w jednym banku, a na drugi w drugim 😛 Dzięki temu zamiast 5000 forintów mogłem zalegalizować dwa razy tyle, a potem już poszło z górki bo to co z rachunku legalnie wypłacałem to zawsze mogłem wpłacić, więc te same "zalegalizowane" forinty służyły mi kilka lat - wypłacałem je przed wyjazdem, brałem stosowny kwit pozwalający na wywóz który był swego rodzaju przepustką do Budapesztu i po powrocie wpłacałem wszystko jako niewydane. Była jeszcze cała masa innych patentów pozwalających na generowanie stosownej dokumentacji, ale nie ma sensu ich tutaj szczegółowo omawiać. Chodziło mi tylko o zilustrowanie tego, że każda akcja powoduje reakcję i każdy idiotyzm biurokratyczny da się jakoś ominąć 😛 ![czekHUF.jpg](https://ipfs.busy.org/ipfs/QmbBcDx9h2gc6bWn17JSzyH8T7XZEY6wwA2dAy2ihjgEDi) Wiele lat później miałem okazję pogrzebać w archiwach dokładnie tego samego banku, który w tamtych czasach prowadził większość tych rachunków i znalazłem ciekawą notatkę (wraz z załącznikami) sporządzoną po jakiejś kontroli, w której wyrażono opinię, że jakieś 80% tych rachunków funkcjonuje w oparciu o lewe kwity. I proponowano uszczelnienie systemu co spotkało się z negatywną opinią ówczesnego Ministerstwa Finansów 😂 Z tych dokumentów wynikało jasno, że władza doskonale o tym wiedziała, ale tolerowała teoretycznie patologiczną sytuację z uwagi na wyjątkowo kiepski stan publicznych finansów. Bo pieniędzmi na kontach mogli jakoś tam obracać i łatać nimi różne dziury, a alternatywą było to, że ludzie poupychają forsę w materacach i władza figę zobaczy zamiast kasy. Kolejnego smaczku całej sprawie dodaje to, że taki obrót walutami krajów socjalistycznych w Polsce był z punktu widzenia tych krajów całkowicie nielegalny - i tak np. władze NRD w momencie przeprowadzenia wymiany marek wschodnich na zachodnie odmówiły wymiany sald tych kont, więc posiadacze kont w markach NRD dostali odszkodowania od polskiego skarbu państwa w momencie jak ta waluta przestała istnieć. <p> ![image.png](https://ipfs.busy.org/ipfs/QmYZqZRh4xGEoPMvJacfgk3nboUSth3XpR4fHEKB7yqm2A) <p> Nieco inaczej wyglądała sprawa z walutami zachodnimi (czyli walutami krajów tzw. II obszaru płatniczego), zwanymi wtedy "wymienialnymi" - zdecydowałem jednak, że opiszę to w kolejnym artykule żeby całkowicie nie zanudzić Szanownych Czytelników 😃 PS Jeśli kogoś takie tematy nudzą to niech pominie kolejny odcinek - obiecuję, że następne będą już stricte o podróżowaniu 😛 <center>Moje poprzednie artykuły z tego cyklu</center> <ul> <li><a href='https://steemit.com/pl-artykuly/@pibyk/podroze-z-prl-owskim-paszportem-iii-czyli-demoludy-i-handel-zagraniczny'>Podróże z PRL-owskim paszportem (III) - czyli demoludy i handel zagraniczny 🤣</a></li> <li><a href='https://steemit.com/pl-artykuly/@pibyk/podroze-z-prl-owskim-paszportem-0-czyli-jak-to-drzewiej-bywalo-z-paszportami'>Podróże z PRL-owskim paszportem (0) - czyli jak to drzewiej bywało z paszportami 🙂</a></li> <li><a href='https://steemit.com/pl-artykuly/@pibyk/podroze-z-prl-owskim-paszportem-ii-berlin-zachodni-i-cyrk-we-frankfurcie'>Podróże z PRL-owskim paszportem (II) Berlin Zachodni i cyrk we Frankfurcie 😛</a></li> <li><a href='https://steemit.com/pl-artykuly/@pibyk/podroze-z-prl-owskim-paszportem-i-zdobycie-berlina'>Podróże z PRL-owskim paszportem (I) Zdobycie Berlina 😛</a></li></ul>

KOMENTARZE

  • suchy

    To mnie nigdy nie przestanie zaskakiwać!

  • pkocjan

    A dziś wystarczy zabrać ze sobą kartę płatniczą, a ludzie jeszcze narzekają.

  • minnowsupport

    <p>Congratulations! This post has been upvoted from the communal account, @minnowsupport, by pibyk from the Minnow Support Project. It's a witness project run by aggroed, ausbitbank, teamsteem, someguy123, neoxian, followbtcnews, and netuoso. The goal is to help Steemit grow by supporting Minnows. Please find us at the <a href="https://discord.gg/HYj4yvw"> Peace, Abundance, and Liberty Network (PALnet) Discord Channel</a>. It's a completely public and open space to all members of the Steemit community who voluntarily choose to be there.</p> <p>If you would like to delegate to the Minnow Support Project you can do so by clicking on the following links: <a href="https://v2.steemconnect.com/sign/delegateVestingShares?delegator=&delegatee=minnowsupport&vesting_shares=102530.639667%20VESTS">50SP</a>, <a href="https://v2.steemconnect.com/sign/delegateVestingShares?delegator=&delegatee=minnowsupport&vesting_shares=205303.639667%20VESTS">100SP</a>, <a href="https://v2.steemconnect.com/sign/delegateVestingShares?delegator=&delegatee=minnowsupport&vesting_shares=514303.639667%20VESTS">250SP</a>, <a href="https://v2.steemconnect.com/sign/delegateVestingShares?delegator=&delegatee=minnowsupport&vesting_shares=1025303.639667%20VESTS">500SP</a>, <a href="https://v2.steemconnect.com/sign/delegateVestingShares?delegator=&delegatee=minnowsupport&vesting_shares=2053030.639667%20VESTS">1000SP</a>, <a href="https://v2.steemconnect.com/sign/delegateVestingShares?delegator=&delegatee=minnowsupport&vesting_shares=10253030.639667%20VESTS">5000SP</a>. <br><strong>Be sure to leave at least 50SP undelegated on your account.</strong></p>

  • steemhq

    YOU JUST GOT UPVOTED

    Congratulations,
    you just received a 18.27% upvote from @steemhq - Community Bot!

    Wanna join and receive free upvotes yourself?
    Vote for steemhq.witness on Steemit or directly on SteemConnect and join the Community Witness.

    This service was brought to you by SteemHQ.com