BLOGCZEJNalpha

Po sukcesie przychodzi pustka.


https://cdn.pixabay.com/photo/2017/04/23/11/02/statue-2253559_960_720.jpg


Robin Williams, Kurt Cobain czy Marilyn Monroe, a ostatnio Zombi Boy to przykłady osób, których doniesienia o samobójstwie lub próbach samobójczych dziwią większość ludzi. Gwiazdy show biznesu i świata mody, internetu co raz częściej odbierają sobie życie. Nie jest to nowe zjawisko. Może teraz mówi się o tym po prostu częściej. Praktycznie w każdym przypadku mamy do czynienia z powtarzającym się schematem. 


Początki tragicznych zdarzeń wyglądają zupełnie niewinnie, a często zupełnie nie wskazują na to, że wszystko skończy się tragedią. Oczywiście alkohol i narkotyki robią swoje, ale z jakiegoś powodu po nie Ci ludzie sięgają. Nie trzeba być sławnym, żeby tą drogę przejść, ale w przypadku ludzi sławnych doskonale ją widać.


Zaczyna się od sukcesów. Wielkich lub małych, albo od silnego dążenia do nich i braku efektu tego dążenia. W przypadku znanych ludzi, to sława i wielkie pieniądze tworzą w umyśle pustkę, która jeżeli nie jest wypełniona równowagą z życiem daje tym ludziom "wytłumaczenie" sięgnięcia po używki. Od tego momentu zaczyna się szybka droga do upadku.


Nie chcę generalizować, że każdy tak robi. Widać jednak, że po spektakularnych upadkach i bankructwach sławnych i bogatych natychmiast pojawia się temat alkoholu i narkotyków. Przeciętni ludzi o wiele szybciej się ratują z takich sytuacji. Dlaczego? Czynników jest wiele, ale do najważniejszych należy zaliczyć to, że w mniejszym stopniu mogą sobie na wieczne "odpływanie" pozwolić. Momentalnie pojawia się brak pieniędzy i przeciętny człowiek szybciej się opamiętuje i zaczyna leczyć. W przypadkach sławnych i bogatych jest zupełnie inaczej. Psychika tych ludzi jest zupełnie inna niż przeciętnego człowieka. Świat takich ludzi jest zupełnie inny od naszego, presja wywierana na nich jest również dużo większa i przez to dużo szybciej postępują zaburzenia.


Zaczyna się leczenie i długotrwała depresja. Leczenie aby było skuteczne wymaga usunięcia "środka" powodującego stany depresyjne i tego najczęściej brakuje. Ciężko jest wycofać się z fali sławy i sukcesu materialnego i wrócić na ziemię. Po miesiącach lub latach dochodzi do kulminacyjnego momentu, w którym trzeba podjąć decyzję. Albo usuwa się elementy, które wprowadziły w ten stan, albo brnie dalej. Ci co nie potrafią odrzucić tych elementów kończą najczęściej swoje życie. 


Smutne, ale pouczające. Bez równowagi nie da się długo na fali funkcjonować. Zostaje jeszcze kwestia tych młodych ludzi, którzy odebrali sobie życie. W tym przypadku to nie narkotyki i alkohol, ale hejt. Przestroga dla matek i ojców oraz braci i sióstr, uważajcie na swoich bliskich i reagujcie, kiedy widzicie chociażby najmniejsze sygnały, że coś dzieje się nie tak. Na koniec historia chyba najsmutniejsza. Hannah Stone 16-letnie zdolne dziecko dopiero poznające życie decyduje się je skończyć. Posłuchajcie jej rodziny, to dużo mówi i kończy temat.


https://youtu.be/B56I8jI3Kvw


KOMENTARZE

  • maciek-mowi

    Fatalny artykuł! Wprowadzasz ludzi w błąd szerząc bezmyślne stereotypy. Nie masz pojęcia o przyczynach uzależnień tym bardziej genezie traumy.