BLOGCZEJNalpha

Frytki z frytkownicy bez tłuszczu?

logo.jpg

Cześć,
Jestem wielkim fanem jedzenia. Uwielbiam jeść dużo i tłusto. Niestety mój tryb żywienia woła o pomstę do nieba. Postanowiłem coś z tym zrobić gdy okazało się, że od początku studiów przytyłem 25kg. Ciężko jest zrezygnować z jedzenia, które się lubi. Zacząłem rozglądać się za alternatywnym sposobem przygotowywania potraw.

Nałożyło się to z dylematem wyboru piekarnika do kuchni. Ze względu na to, że od jakiegoś czasu mieszkam w bardzo małym mieszkaniu, długo zwlekałem z kupnem piekarnika. Odpadała standardowa kuchenka czteropalnikowa z wbudowanym piekarnikiem, gdyż nie byłoby gdzie tak dużego mebla wstawić. Do gotowania używam małej, dwupalnikowej kuchenki indukcyjnej, jednak problem piekarnika nie został rozwiązany. A przyznam, że bardzo lubię potrawy pieczone i zapiekane. Uwielbiam zapach pieczonego sera na domowej pizzy czy aromat zapiekanki ziemniaczanej. Niestety ze względu na brak miejsca w nowym mieszkaniu, musiałem się obejść kupowanymi na mieście fastfoodami.

Małe piekarniki, które widziałem w internecie czy sklepach z AGD jakoś do mnie nie przemawiały. Mikrofalówki z funkcją pieczenia również nie miały zbyt pochlebnych opinii.
Pewnego dnia natknąłem się na coś takiego jak frytkownica beztłuszczowa. Pomyślałem, że to nic innego jak clickbait. Jak frytkownica może być bezolejowa?! To się przecież wyklucza! Na myśl przyszła mi frytkownica, której używałem z kolegami ze studiów jeszcze kilka lat temu do smażenia w głębokim oleju tony ziemniaków. Zaglądnąłem do opisu i jak się okazało - jest coś takiego. Po dłuższej analizie okazały się, że sama bryła i konstrukcja faktycznie przypomina frytkownicę, natomiast nie ma tam oleju. A ziemniaki nie są smażone a na dobrą sprawę opiekane.

Berlinger

Po przeglądnięciu ofert wybrałem firmę Berlinger. 3 lata gwarancji, do tego dobre opinie i stosunkowo dobra cena sprawiły, że się zdecydowałem właśnie na ten sprzęt. Po otworzeniu opakowania, prócz samego urządzenia, kosza na jedzenie, misy i grilla znajdowała się instrukcja. Było tam opisane w jaki sposób użytkować frytkownicę, a także przykładowe nastawy temperatur i czasy pieczenia dla różnych potraw.
Poniżej przedstawiam kilka zdjęć urządzenia.

1.jpg

Od kupienia urządzenia minęło już kilka miesięcy, ale na razie jestem bardzo zadowolony :)

Na poniższym zdjęciu widać kosz na potrawy, połączony z misą. Sam proces odłączania tych dwóch elementów jest bardzo prosty, wystarczy nacisnąć przycisk i zapadka zwalnia kosz. Sam zatrzask trzyma bardzo solidnie. Dlatego nie ma obaw przy mieszaniu i podrzucaniu potraw. Nie ma możliwości by coś tutaj się rozpięło.

2.jpg

Kolejne zdjęcia to obydwa elementy odłączone od siebie.

3.jpg

4.jpg

Sercem całej frytkownicy jest grzałka o mocy 1500W i wiatrak umieszczony centralnie nad nią.

5b.jpg

I to jest cały sekret tego urządzenia. Bardzo mocny termoobieg w stosunkowo małej przestrzeni roboczej. Dzięki temu bardzo szybko całość osiąga nastawioną temperaturę, a mocny wiatrak wymusza dynamiczny przepływ powietrza. Podmuchy są na tyle silne, że w momencie gdy topiłem żółty ser w plastrach na kanapce, zdmuchiwało go z kromki chleba.

Urządzenie jest bardzo proste w obsłudze. Nastawiamy pokrętłem temperaturę grzałki, timerem czas grzania i tyle. W momencie wyciągnięcia szuflady z frytkownicy następuje przerwanie grzania. Uważać jedynie trzeba na temperaturę całego sitka i miski. Bardzo szybko się nagrzewa.

Czas na frytki!

Jako pasjonat fastfoodów, pierwsze co robiłem to frytki. Testowałem wiele rożnych wariantów, ale Wam przedstawie ten, który moim zdaniem jest najlepszy z frytkownicy tego typu :)
Na początek obrałem ziemniaki, które następnie umyłem

f1.jpg

Kolejny etap to krojenie. Tutaj ważne jest by frytki miały możliwie jednakowy rozmiar. Wtedy mamy pewność, że wszystkie będą przygotowane w jednakowym stopniu.

f2.jpg

Niestety nie jestem zbyt wprawionym kucharzem i te paseczki nie są jednakowe :) Może zainwestuję w urządzenie do krojenia?

Kolejnym etapem było podgotowanie ziemniaków w wodzie. Woda lekko osolona, czas gotowania to około 10 minut. Dzięki temu zabiegowi środek jest miękki, a skórka bardziej równomiernie się podpieka.

f3.jpg

Ugotowane frytki przerzuciłem na durszlak za pomocą łyżki cedzakowej i przepłukałem bieżącą wodą

6.jpg

Po chwili przyprawiłem je solą, papryką słodką, papryką ostrą i ziołami prowansalskimi. Do wszystkiego dodałem około łyżki oliwy z oliwek. Niestety dodanie jakiegoś tłuszczu jest konieczne. Próbowałem początkowo robić frytki bez żadnego oleju ale smakowały jak ugotowany ziemniak. Skórka za nic nie chciała się tak ładnie zarumienić. Jednak dodanie już tak małej ilości oliwy bądź oleju sprawia, że frytki zupełnie inaczej wyglądają i smakują :)

7.jpg

Po wymieszaniu, wrzuciłem połowę porcji do frytkownicy i zacząłem smażenie! 20 do 30 minut to moim zdaniem optymalny czas na przygotowywanie frytek w ten sposób.
Ważne jest potrząsanie/mieszanie wsadu co jakiś czas. Ja początkowo robię to co 5 minut.
I po pierwszym mieszaniu wyglądają one tak:

8 po5.jpg
Po kolejnych 5 minutach tak:

9po10.jpg
Teraz zaczynam mieszać trochę częściej. Wystarczy frytki podrzucić kilkukrotnie. Zaczynają być już chrupiące. Słychać to
po dźwięku.

10 po 15.jpg

Jako, że jestem niecierpliwy, pierwszą porcję wyciągnąłem po 20 minutach

11 po 20.jpg

Podsumowanie

Frytki przygotowane w taki sposób są na pewno bardziej zdrowe. Oliwa, która została do nich dodana to na pewno mniej tłuszczu niż w porcji frytek smażonej w głębokim oleju.
Na plus na pewno warto również dodać to, że mamy możliwość przyprawienia ziemniaków przed samym przygotowaniem.
Nie mogę jednak mówić o frytkach tak przygotowanych w samych superlatywach. Mają one trochę inny smak niż frytki smażone w głębokim oleju. Bardzo podobny do mrożonych frytek przygotowanych w piekarniku, chociaż moim zdaniem jednak bliżej im do pierwowzoru.
Samo urządzenie natomiast jest dość ekonomiczne. Bardzo szybko nagrzewa się do wymaganej temperatury więc na pewno skraca to czas przygotowywania posiłków. Do tej pory zdarzyło mi się przygotować w nim między innymi:

  • zapiekankę
  • pizze
  • mięso do kebaba
  • tosty
  • czipsy z ziemniaków i marchewki
  • pieczone jabłko z cynamonem
  • lahmacun

Ma również oczywiście wady. Wentylator, który powoduje niesamowicie mocny ruch powietrza bardzo przy tym hałasuje. Do pracującego odkurzacza wiele mu brakuje, jednak mimo wszystko hałas jest dość uciążliwy.

Na sam koniec, jeśli ktoś miałby dylemat czy kupić mały piekarnik / mikrofalę czy taka frytkownicę - poleciłbym zakup urządzenia jak moje. Są również wersje bardziej rozbudowane posiadające automatyczne mieszadła itp. Ja jednak wybrałem wersję budżetową i jestem zadowolony :)
Polecam

KOMENTARZE

  • grecki-bazar-ewy

    Witaj na #pl-kuchnia :)
    Bardzo przydatny post, słyszałam o tym urządzeniu ale dzięki Tobie mogłam o nim poczytać i zobaczyć jak przygotować zdrową wersję frytek - dzięki :)

  • grecki-bazar-ewy

    Ten post został zgłoszony do kuratorstwa :)
    https://cdn.steemitimages.com/0x0/https://cdn.steemitimages.com/DQmUFZ889YTpN14389BzuzgyeHNtnVzktENgoBbCC41fWnk/post%20do%20kuratorstwa.png

  • grecki-bazar-ewy

    https://steemit.com/polish/@grecki-bazar-ewy/re-mmmmkkkk311-wyroznione-posty-na-tagach-tematycznych-3-20180525t203229473z

    Pozdrawiam :)