BLOGCZEJNalpha

Życie bez energii?

Elektronika — kopia — kopia — kopia — kopia.png

Ostatnio prowadziłem bardzo żywą dyskusję na temat autonomiczności energetycznej. Kolega, z którym rozmawiałem (serdecznie pozdrawiam Kamila!) zapytał mnie co sądzę o tym by stać się niezależnym od dostaw energii (w domyśle elektrycznej) z zewnątrz. Jako, że kolega jest już na etapie budowania domu (zazdroszczę!) postanowił poruszyć dyskusje na ten temat w gronie. Poniżej przedstawię Wam moje zdanie na ten temat. :)

Czy to ma sens? Czy warto?

W pierwszej kolejności warto odpowiedzieć na pytanie zawarte w nazwie tego akapitu. Bo czy na prawdę chcesz ponosić spore koszty tylko dlatego żeby móc być niezależnym energetycznie od otaczającego Cię świata? Cóż, tutaj są rożne podejścia do tematu. Moim zdaniem nie chodzi o to by na przekór wszystkiemu być niezależnym, ale by być przygotowanym do tego, że w przypadku jakiegoś kryzysu energetycznego móc się wspomóc własnym źródłem zasilania. Takie podejście powoduje, że w czasie gdy energia z zewnątrz (tańsza) jest dostępna - korzystamy z niej, a gdy coś się dzieje, uruchamiamy swoje generatory. Ale zanim będziemy mieć plan na to jak osiągnąć taką niezależność, trzeba przemyśleć pewną kwestię.

Czy zużywam faktycznie tyle energii ile na prawdę potrzebuje?

Ktoś kiedyś powiedział, że łatwiej jest oszczędzać energię niż produkować ją we własnym zakresie. I to jest prawda! Dlatego zanim faktycznie zaczniemy myśleć o niezależności energetycznej, powinniśmy zrobić rachunek ile i na co energii w naszym domostwie idzie. Ile tych odbiorników jesteśmy w razie konieczności odłączyć, by móc przeżyć. Pomyślmy!

Woda
Czy woda w naszych rurach jest dostarczana z instalacji wodociągowej? Jeśli tak, to czy mam gdzieś w pobliżu miejsce gdzie możemy nabrać wody? Najlepiej tutaj mieć do dyspozycji studnię, jeśli natomiast jej nie ma, to może chociaż jakiś zbiornik wody?
A co w przypadku, gdy właśnie korzystamy z wody ze studni, ale pompowanej do naszych zbiorników ze studni głębinowej gdzie trudno jest wrzucić wiaderko i wyciągnąć drogocenny płyn siłą własnych rąk? W takim wypadku awaryjne źródło zasilania do hydroforu powinno być dla nas bardzo ważne!

jedzenie

Kolejna sprawa to przechowywanie jedzenia. W czasie zimy, nie jest to problem, gdyż na zewnątrz jest niska temperatura i w razie zaniku napięcia, zawartość lodówki jesteśmy w stanie wynieść na zewnątrz i nic się nie stanie. A co w przypadku upałów? Mamy do dyspozycji piwnicę, umieszczoną poniżej gruntu? Tak by wykorzystać jej chłód do przechowywania jedzenia?

Przygotowywanie pokarmu

Kuchnie indukcyjne są ostatnimi czasy bardzo popularne. Czy gdy w naszym domu zabraknie prądu na powiedzmy 3 dni, jesteśmy w stanie przygotować ciepły posiłek? Czy mamy do dyspozycji jakieś zapasowe źródło ciepła, które pozwoli nam chociażby przegotować wodę ze studni by być pewnym, że nam taka woda nie zaszkodzi?

Grzanie

Gotowanie jedzenia to tylko jeden przykład gdzie potrzebne jest ciepło. Co w przypadku, gdy jest zimno i potrzebujemy się ogrzać? Czy nasz dom jest w stanie utrzymać optymalną temperaturę bez dostaw energii? Czy wodę w grzejnikach w naszym lokum pompuję elektryczna pompka, czy może jest możliwe by woda krążyła dzięki prawom fizyki?
Co jest źródłem ciepła? Czy jeśli nawet ogrzewamy gazem bądź prądem, mamy jakieś inne źródło ciepła? Może kominek bądź piec komorowy o którym pisze w innej serii wpisów. A może jesteśmy uzależnieni od dostaw ciepła z zewnątrz?

Odbiorniki dodatkowe

To co wymieniłem wyżej to tylko zarys tematów, o których musimy pomyśleć gdy chcemy być niezależni energetycznie. Gdy już zrobimy bilans energii podstawowej, będziemy wiedzieć ile prądu musimy wytworzyć by zaspokoić nasze podstawowe potrzeby. A co z pozostałymi? To już sprawa indywidualna, w zależności od tego do jakiego standardu życia jesteśmy przyzwyczajeni. Warto mieć na uwadze, że w momencie gdy chcemy zaspokajać swoje (swojego domu) potrzeby energetyczne, musimy mieć świadomość, że z każdym kolejnym watem mocy odbiorników, będzie coraz drożej :)

Podsumowanie

Czy po tak pesymistycznym wpisie nadal chcesz dowiedzieć się w jaki sposób możesz zbudować swoją niezależność energetyczną? Jeśli tak, serdecznie zapraszam Cię do kolejnych wpisów, gdzie poruszę zagadnienia, które przemknęły podczas wspomnianej przeze mnie, na początku wpisu, dyskusji :)
Do uzdrzeni!

KOMENTARZE

  • kapitanpolak

    Ja właśnie jestem w podobnej sytuacji co twój kolega. W lecie zaczynam budowę domu i zastanawiam się w jaki sposób osiągnąć przynajmniej częściową niezależność energetyczną oraz jak zredukować koszty utrzymania.

    Panele słoneczne wydają się interesująca opcją te grzewcze zresztą też.

    Sporo też ma do powiedzenia materiał do budowy domu bo przy dobrej izolacji można sporo zaoszczędzić na ogrzewaniu.

    Słowem temat rzeka :) Czekam na kolejne wpisy.

    Pozdrawiam!

  • fervi

    Zależy co chcemy zasilać. Tak siedzę u kolegi i mam te same wymagania mniej więcej co do prądu:

    • Laptop / komputer (lepiej laptop zapewne) [może tablet - mniej prądu powinien żreć]
    • Smartfon
    • Światło

    I tyle. Tyle mniej więcej starcza przeciętnemu młodemu człowiekowi do przetrwania ;) Zastanawiam się (ale nie znam się na tym) czy panelami słonecznymi i akumulatorami nie można wytworzyć tyle prądu by w zasadzie "odłączyć się od elektrowni".

  • bogdanwasilewski

    Niezależność energetyczna - hmm
    Masz fajne podejście do tematu - tak trzymać !!!

    Ps.
    Dziękuję za oddany głos i zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga steemit lajk.png

    https://steemitimages.com/DQmXKcc18b1DSdX1KRhrdhPvyvv12Yj8igXag4qSPGpUZsH/0b241a194rrrrrr.gif
    Pozdrawiam i zapraszam

  • lukmarcus

    Gratulacje, twój post został uwzględniony przez @OCD w dziennej międzynarodowej kompilacji o numerze #152!

    Polscy kuratorzy to: @fervi, @lukmarcus / @marszum i @santarius.

    Możesz także dodać @ocd do obserwowanych użytkowników – dzięki temu dowiesz się o innych projektach i poznasz różne perełki! Walczymy o transparentność.