BLOGCZEJNalpha

Czy głosy w głowie zawsze oznaczają chorobę psychiczną?

surreal-402829_960_720.jpg

Niektórzy pomimo nieskazitelnego zdrowia psychicznego słyszą czasem jakieś głosy w głowie. Czy coś nas woła? Czy słyszymy ducha? Nie, to tylko skutek zmęczenia i ma naukowe uzasadnienie.

Takie omamy słuchowe lub wzrokowe, których doświadczamy tuż przed snem to tzw. hipnagogi. To stan, w którym czujemy, że zaraz zaśniemy, a zamykając oczy pojawiają się różne, raczej trudne do zidentyfikowania obrazy, światła czy kształty. Niektórzy mogą słyszeć jakieś wyrazy, a nawet piosenki. To wszystko, skutki minionego dnia, w którym przez naszą głowę przechodzą setki myśli. Jest to zjawisko normalne i nie jest stanem chorobowym, chociaż hipnagogi słuchowe nie dotyczą wszystkich i może do nich dojść za dnia np. podczas pracy, gdy nie jesteśmy jeszcze dobrze obudzeni i czujemy się senni. Wtedy możemy się zmartwić i uznać, że to objaw chorobowy. Ale to tylko...nasz zmęczony mózg.

O hipnagogach mówi się czasem "przedsen" lub "półsen." Ludzie, którzy się z nimi spotykają w bardzo różny sposób definiują przedsenne obrazy. Bardzo często mówią o dziwnych kształtach, które niczego nie przypominają. Bo to ten właściwy sen, buduje w naszej głowie konkretne obrazy, przedmioty czy osoby. Nad hipnagogami nie mamy żadnej kontroli, chyba że zastosujemy różne techniki, pozwalające przejąć nad nimi kontrolę. W innych przypadkach dzieją się samoistnie. Badane są już od dziewiętnastego stulecia. Niektórzy twierdzili nawet, że to wędrówka duszy pomiędzy niebem, a piekłem. Krótko mówiąc - hipnagogom, tak jak i snom przypisywano okultyzm. Jeszcze inni uznawali, że to nie tylko jakieś dziwne przedsenne obrazy, ale wiązali je ze wzrostem poziomu inteligencji człowieka czy pobudzenia kreatywności. To twierdzenie mógłby tłumaczyć fakt, iż podczas hipnagogów tworzą się nowe połączenia neuronów, spowodowane wzmożoną aktywnością umysłu. Psychologowie badając omamy hipnagogiczne dochodzili również do wniosków, że obrazy, które produkuje nasz mózg pokazują pewne symbole, które mają być odpowiedzią na nurtujące nas pytania. Podobna interpretacja miałaby dotyczyć głosów, które niektórzy słyszą.

fantasy-3395135_960_720.jpg

Natomiast rosyjski filozof - Piotr Uspienski badając tematykę snów stwierdził - iż skupienie się na hipnagogach ułatwia wprowadzenie człowieka do stanu sennej świadomości, w której jesteśmy w stanie kontrolować swój sen. Na podstawie własnych doświadczeń stwierdził, że wystąpienie hipnagogów w nocy prowadzi do sennych koszmarów. Rosjanin, kontrolując swój sen uważał się za artystę. Twierdził, że potrafił wpływać na sny i dokonywać w nich niezwykłych obrazów. Doszedł do wniosku, że sny miewamy także...za dnia, podczas normalnej aktywności. To absurdalne stwierdzenie potwierdzili później współcześni naukowcy. Według nich, nasza dzienna aktywność to nic innego jak faza REM snu, wzbogacona przez doznania sensoryczne.

Relatywnie nowe badania odnośnie półsnów to dzieła Andreasa Mavromatisa z 1987 roku. Badacz uznał, że hipnagogia może być zjawiskiem paranormalnym. A samymi obrazami mogą sterować nasze myśli oraz czynniki zewnętrzne (dźwięki, światła czy zapachy.) Wreszcie ktoś podjął się anatomicznego wytłumaczenia omamów. Za właściwy sen miałaby odpowiadać kora mózgu, której ta funkcja jest jeszcze uśpiona, gdy kładziemy się spać. Natomiast symbole, i dziwne obrazy przedsenne produkuje wzgórze mózgu, które jest w tym czasie aktywne.

Należy również wyjaśnić, w którym dokładnie momencie mogą pojawić się hipnagogi. Otóż, za naszą dzienną aktywność w znacznym stopniu odpowiada lewa półkula mózgu, która wiąże się z logicznym myśleniem. Podczas snu wzmaga się aktywność prawej półkuli na rzecz spadku aktywności lewej. Ta prawa odpowiada za naszą wyobraźnie. Hipnagogi pojawiają się w momencie "przełączania się" aktywności półkul.

brain-2062055_960_720.jpg

Poza hipnagogami wzrokowymi lub słuchowymi istnieje jeszcze jedna grupa. Czy zdarzyło Ci się mieć wrażenie, jakbyś nie mógł złapać oddechu przez sen. A może czułeś, jakby coś Cię szarpało, a wręcz rzucało Tobą? Może doświadczyłeś paraliżu przysennego, w którym nie mogłeś się ruszyć, a jednocześnie byłeś świadomy? A może budziłeś się przerażony, jeszcze nie zasypiając? To właśnie hipnagogi kinestetyczne. Mówiąc mniej naukowo, a bardziej logicznie - Nasz mózg działa w ten sposób, aby podczas właściwego snu nasze ciało nie wykonywało niekontrolowanych ruchów. Czasami się pomyli i zacznie działać w ten sposób podczas zasypiania. Sam miałem często takie przypadki. Czułem, że nie mogę się ruszyć, a byłem całkiem świadomy. Pierwsze uczucie to strach, bo nie wiemy co się dzieje. Później, gdy poczytałem czym owy paraliż jest, nie panikowałem aż tak. Stan ten przechodzi po kilku - kilkunastu sekundach. Można go skrócić próbując poruszać palcem u nogi. Wtedy mózgowi i własnej świadomości - damy znać, że wiemy co się dzieje i wszystko jest w porządku, bo stan ten w żaden sposób nie zagraża naszemu zdrowiu. Może jedynie zmęczyć psychicznie.

Oczywiście głosów w głowie nie należy łączyć tylko i wyłącznie ze zmęczeniem, gdyż mogą być oznaką poważnych chorób. Ważna jest świadomość - czym jest schizofrenia bądź inne schorzenia, mogące się objawiać w ten sposób. Jeżeli czasem usłyszymy jakieś głosy, podczas zmęczenia, a nie dotykają nas inne objawy - to raczej nie ma się czym martwić. Hipochondria może wywołać faktyczne stany lękowe i do wszystkich zmian w naszej psychice należy podejść spokojnie.

źródła grafik: pixabay.com

KOMENTARZE

  • rozku

    super, ze poruszasz takie ważne tematy.

    to, co dla jednych jest przedmiotem żartu i dystansu do siebie samego,
    dla kogoś innego może być codzienną udręką.

  • veggie-sloth

    Świetny artykuł! Fajnie, że wspomniałeś o paraliżu sennym, kto doświadczył ten wie jakie to paskudne doświadczenie. Z drugiej strony nie co z boku nauki, oneironautyka daje nam (ponoć) całkiem sporo technik kontroli snu.

  • foremostwiseguy

    Bardzo ciekawy artykuł. Nasz mózg ma wiele niesamowitych zdolności których możemy doświadczyć zagłębiając się w dziedziny wykorzystujące część jego potencjału. Im więcej się dowiadywałem i testowałem tym bardziej byłem zaintrygowany lecz czasem nawet przerażony...

  • saunter

    Uwielbiam hipnagogi, chociaż rzadko pojawiają się one na tyle intensywne gdy nie jestem śpiący by czerpać z nich jakąś przyjemność :) I tak, znacznie ułatwiają wchodzenie w świadomy sen!